Polska składa apelację w sporze z Pfizerem. Stawką ponad 5,6 miliarda złotych

shutterstock_1928466551
Blokada środków dla PAŻP. Donald Tusk komentuje działania po wyroku belgijskiego sądu w sporze Pfizer-Polska
Źródło zdj. gł.: cortex-film/Shutterstock
Skarb Państwa, reprezentowany przez Ministrę Zdrowia, wniósł apelację od wyroku belgijskiego sądu pierwszej instancji w sprawie nieodebranych szczepionek Pfizera przeciw COVID-19. Zgodnie z orzeczeniem Polska ma odebrać około 64 milionów dawek i zapłacić koncernowi 5 miliardów 644 milionów złotych oraz około 170 milionów złotych kosztów procesowych.
Kluczowe fakty:
  • Spór wynika z umowy zawartej przez Komisję Europejską z Pfizerem w imieniu państw Unii Europejskiej.
  • Polska powoływała się na okoliczności siły wyższej, jednak belgijski sąd nie uznał tych argumentów.
  • W związku z wyrokiem sądu zajęto także wierzytelności Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP). Dlaczego?
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w dziale Zdrowie w tvn24.pl. Warto też słuchać "Wywiadu medycznego" Joanny Kryńskiej w TVN24+.

Jak przekazał resort zdrowia, w apelacji złożono również wniosek o wstrzymanie wykonalności wyroku do czasu rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy. Według Ministerstwa Zdrowia rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie uwzględnia wszystkich istotnych okoliczności faktycznych i prawnych sprawy, co stało się podstawą do jego zaskarżenia.

Za co firma Pfizer pozwała Polskę?

Spór jest związany z umową zawartą przez Komisję Europejską z koncernem Pfizer w imieniu państw członkowskich UE na dostawy szczepionek przeciw Covid-19. W 2022 roku Rzeczpospolita Polska poinformowała Pfizer Inc. oraz Komisarza UE ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, że nie przyjmie dostawy szczepionek, argumentując decyzję m.in. zmianą sytuacji epidemicznej i skutkami wojny w Ukrainie. W konsekwencji Pfizer i BioNTech pozwały Polskę, domagając się wykonania umowy i zapłaty za ok. 60 mln nieodebranych dawek.

Proces toczył się przed sądem pierwszej instancji w Brukseli. Wyrok z 1 kwietnia br. nakazywał Polsce wykonanie umowy i zapłatę ok. 5,6 mld zł. Sąd nie uznał argumentacji polskiej strony, powołującej się na okoliczności siły wyższej. Resort zdrowia od razu zapowiedział odwołanie od nieprawomocnego wyroku.

- Tak po ludzku mnie po prostu szlag trafia, bo z panią minister ciągle szukamy nowych środków na zdrowie - 100, 200, 300 mln. Cały czas szukamy nowego finansowania, a tu nagle, z uwagi na nieudolność, partactwo, może złą wolę, nie przesądzam - 6 mld zł. Przecież to jest potężna kwota, potężna kwota dla budżetu całego naszego państwa, budżetu, na który wszyscy się składamy, wszyscy podatnicy i to jest bezpośrednio wina rządu PiS - stwierdził Andrzej Domański, minister finansów podczas konferencji prasowej 2 kwietnia br.

- Ja naprawdę nie kryję emocji z tego powodu, bo my zdajemy sobie sprawę, że na zdrowie potrzebujemy znacznych środków finansowych. Dla mnie to nie są tylko cyferki. Dla mnie to są konkretne świadczenia i konkretna pomoc, która mogłaby pójść dzisiaj w stronę pacjenta. I dlatego tak bardzo trudno mi się pogodzić z tym, że potencjalnie możemy te środki przeznaczyć na 64 miliony dawek, które nigdy nie będą służyły polskim pacjentom - mówiła podczas tej samej konferencji ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Ministerstwo Zdrowia nie ujawnia zarzutów

Resort podkreślił jednak, że ze względu na ochronę interesów procesowych Rzeczypospolitej Polskiej oraz dobro postępowania nie będzie ujawniać szczegółowych zarzutów apelacyjnych, przyjętej strategii ani przedstawianych dowodów.

- Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że Rzeczpospolita Polska korzysta i będzie korzystać ze wszystkich przysługujących jej środków obrony prawnej. Działania procesowe prowadzone są przy wsparciu Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej i wyspecjalizowanych kancelarii prawnych - wskazano w komunikacie.

Resort dodał, że działania są ukierunkowane na ochronę interesów Skarbu Państwa, interesu publicznego oraz bezpieczeństwa systemu ochrony zdrowia. Ministerstwo Zdrowia zaznaczyło także, że Minister Zdrowia konsekwentnie realizuje zadania związane z ochroną zdrowia publicznego oraz racjonalnym gospodarowaniem środkami publicznymi. Kolejne informacje o istotnych etapach sprawy mają być przekazywane opinii publicznej w zakresie, w jakim pozwolą na to względy prawne.

PAŻP sprzeciwia się zajęciu środków

Sprawa szczepionek przeciw COVID-19 ma także drugi wątek, o którym pisaliśmy w tvn24.pl. W lipcu Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) poinformowała, że otrzymała od Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) informację o zajęciu wierzytelności PAŻP z tytułu należnych jej opłat trasowych, właśnie w związku z wyrokiem sądu w sprawie Pfizer vs. Polska. Agencja podkreśliła, że postępowanie to nie dotyczy jej działalności, a zajęcie środków wynika z obowiązków Eurocontrol jako wykonawcy postępowania egzekucyjnego.

Polska prosiła o wstrzymanie egzekucji do czasu prawomocnego wyroku, jednak sąd odrzucił wniosek. Zgodnie z belgijskim prawem Pfizer mógł rozpocząć prowadzenie postępowania komorniczego. 

"W związku z zajęciem wierzytelności PAŻP z tytułu opłat trasowych w sprawie sądowej całkowicie niezwiązanej z PAŻP, Agencja kontynuuje działania prawne zmierzające do uchylenia zastosowanego zabezpieczenia i odblokowania środków finansowych. Do sądu w Brukseli został wniesiony formalny sprzeciw wobec zajęcia środków należnych PAŻP" - przekazała PAŻP w oświadczeniu.

"Posiedzenie w tej sprawie przed izbą ds. konfiskat i rozpatrzenie tej sprawy zaplanowano na wtorek, 18 sierpnia 2026 r., na godz. 9" - poinformowały służby prasowe Frankofońskiego Sądu Pierwszej Instancji w Brukseli.

Opłaty trasowe pobierane przez Eurocontrol stanowią ponad 80 proc. przychodów PAŻP i są jej podstawowym źródłem finansowania. Agencja zapewniła, że nie ma ryzyka ograniczenia działalności ani zwolnień pracowników.

Premier Donald Tusk zapowiedział pod koniec lipca br., że rząd nie pozostawi PAŻP bez wsparcia finansowego. Zapewnił wtedy, że prowadzone są działania, które mają rozwiązać problem wynikający ze sporu z koncernem Pfizer.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: