Czy rollercoaster może uszkodzić mózg? Lekarz mówi, kto powinien zrezygnować z takiej rozrywki
Obracające się o 360 stopni fotele, niemal pionowe spadki i prędkość dochodząca do 122 km/h. X2 w parku Six Flags Magic Mountain w Kalifornii należy do najbardziej ekstremalnych kolejek górskich na świecie. W ciągu około dwóch minut pasażerowie doświadczają gwałtownych przyspieszeń, zmian kierunku i obrotów foteli, które poruszają się niezależnie od toru.
Od 12 lipca kolejka jest zamknięta. Kilka dni wcześniej, w odstępie zaledwie sześciu dni, po przejażdżce X2 dwie kobiety straciły przytomność i trafiły na pilne operacje neurochirurgiczne. Jak ustalił CNN, nie były to pierwsze ciężkie przypadki wiązane z tą atrakcją.
- Takie zdarzenia, choć dramatyczne, powinny być przestrogą na przyszłość. Zbyt łatwo czasem ulegamy takim pomysłom, nie zdając sobie sprawy z ryzyka - mówi w rozmowie z tvn24.pl lek. Michał Sutkowski, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny rodzinnej, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych.
Rollercoaster zamknięty po dwóch ciężkich urazach mózgu
Jak czytamy w materiale CNN, pierwszą z poszkodowanych była 40-letnia Pamela Guillen. Podczas jazdy jej głowa wielokrotnie uderzała o zagłówek, a po opuszczeniu kolejki kobieta straciła przytomność. Lekarze rozpoznali ciężki krwiak podtwardówkowy i ucisk na mózg, dlatego konieczna była natychmiastowa operacja.
Niespełna tydzień później do tego samego szpitala trafiła 25-letnia Naomi Greer-Wilkinson. Ona również straciła przytomność po przejażdżce X2 i wymagała pilnej interwencji neurochirurgicznej. Gdy CNN publikował swój materiał 27 sierpnia, kobieta nadal pozostawała w śpiączce.
Trzech neurochirurgów leczących obie pacjentki przekazało stacji, że w ich ocenie ciężkie urazy były następstwem gwałtownego przyspieszania i hamowania podczas jazdy. Po drugim zdarzeniu kolejkę zamknięto, a kalifornijskie służby rozpoczęły kontrolę.
To nie były pierwsze poważne zdarzenia na X2
Lipcowe zdarzenia nie były pierwszymi poważnymi przypadkami wiązanymi z tą atrakcją. CNN, powołując się na dokumentację medyczną, zeznania i akta sądowe, podaje, że w ciągu blisko 20 lat z X2 powiązano ponad 12 ciężkich urazów i hospitalizacji, w tym przypadki trwałych następstw neurologicznych oraz dwa zgony.
Wśród wcześniejszych zdarzeń były m.in. krwiaki podtwardówkowe i urazy głowy. Z dokumentów cytowanych przez CNN wynika również, że w ciągu trzech lat przed śmiercią 22-letniego pasażera w 2022 roku park otrzymał co najmniej 70 skarg dotyczących urazów głowy i szyi po przejażdżce.
Six Flags odpierał zarzuty, wskazując, że kolejka jest regularnie testowana, a siły działające podczas prawidłowej jazdy nie powinny powodować urazowego uszkodzenia mózgu u zdrowego pasażera.
X2 jest konstrukcją wyjątkowo rzadką. Na świecie istnieją tylko dwa inne duże rollercoastery tego typu, z fotelami obracającymi się niezależnie od toru: Dinoconda w Chinach i Eejanaika w Japonii. Ta ostatnia została czasowo zamknięta w 2025 roku po śmiertelnym wypadku, do którego doszło podczas inspekcji kolejki.
Czy jazda rollercoasterem może uszkodzić mózg? Co pokazują badania
Prof. Lyndia Wu z University of British Columbia, która zajmuje się biomechaniką urazów mózgu, powiedziała CNN, że dostępne badania wskazują na bardzo niskie ogólne ryzyko urazowego uszkodzenia mózgu podczas jazdy rollercoasterem. Zastrzegła jednak, że część danych pochodzi sprzed lat, a najbardziej ekstremalne konstrukcje, takie jak X2, mogą wymagać osobnej oceny.
- Osobiście uważam, że nie należy się spodziewać urazów głowy podczas przejażdżki kolejką górską. Nie ma też powodu, dla którego przejażdżka nie mogłaby zostać odpowiednio zaprojektowana w sposób zapobiegający tego typu urazom - powiedziała CNN prof. Wu.
Badaczka była współautorką niewielkiego badania opublikowanego w 2017 roku w "Journal of Neurotrauma". U dwóch zdrowych mężczyzn rejestrowano ruchy głowy podczas przejazdu trzema różnymi rollercoasterami, a następnie na tej podstawie analizowano przemieszczenia i odkształcenia mózgu. Autorzy nie stwierdzili u uczestników ostrych objawów neurologicznych, ale sami podkreślali, że była to praca pilotażowa. Badanie nie dotyczyło X2.
Dr Michał Sutkowski zwraca uwagę, że wiedza na temat reakcji organizmu na ekstremalne przeciążenia nadal ma swoje ograniczenia. Takich warunków nie da się dowolnie odtwarzać w badaniach z udziałem ludzi. - Nie jesteśmy w stanie bardzo precyzyjnie opisać wszystkich reakcji organizmu. Takie warunki analizuje się choćby podczas treningów pilotów, ale tam przeciążenia są kontrolowane, a osoby, które im podlegają, są wcześniej przygotowane - mówi w rozmowie z tvn24.pl.
Rollercoaster a zdrowie. Jak przeciążenia wpływają na organizm
Mimo potencjalnego ryzyka miliony ludzi korzystają z kolejek górskich bez poważnych konsekwencji. - Realnie takie powikłania nie zdarzają się zbyt często, ale wszystko zależy od konkretnych warunków i konkretnego człowieka - zauważa dr Sutkowski.
Jak zaznacza, podczas gwałtownego przyspieszania, hamowania i zmian kierunku organizm musi radzić sobie nie tylko z przeciążeniami, ale też z silną reakcją stresową. - W takiej sytuacji dochodzi do dużego wyrzutu hormonów stresu, przyspieszenia rytmu serca i wzrostu ciśnienia. Organizm zazwyczaj potrafi to skompensować, ale najistotniejsze jest to, w jakim stanie zdrowia jest osoba, która wsiada na taką kolejkę - tłumaczy.
Znaczenie mają również gwałtowne ruchy ciała i możliwość urazu, choćby przy uderzeniu głową o zagłówek. Jak zaznacza lekarz, tego elementu także nie można oddzielać od oceny bezpieczeństwa całej atrakcji.
Kto nie powinien jeździć rollercoasterem? Lekarz wymienia przeciwwskazania
Szczególna ostrożność dotyczy osób, których organizm może gorzej tolerować nagłe przeciążenia i skoki ciśnienia. Doktor Sutkowski wymienia tu bardzo małe dzieci, osoby starsze oraz pacjentów po operacjach, m.in. bariatrycznych, onkologicznych, przepuklin czy dużych zabiegach okulistycznych.
Dużą grupę stanowią osoby z chorobami układu krążenia. - Choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu serca, migotanie przedsionków czy niewydolność krążenia - przy takich schorzeniach trzeba zachować szczególną ostrożność. Dotyczy to również osób po epizodach zakrzepowo-zatorowych, udarach i TIA [miniudary - red], czyli przemijającym niedokrwieniu mózgu - wylicza.
Lekarz wskazuje także na ciężką POChP oraz poważne ograniczenia sprawności ruchowej. Ale także jednoznacznie wymienia kobiety w ciąży. - Zdarza się widzieć kobietę z dzieckiem za rękę i widoczną ciążą, która wybiera się na rollercoaster. Nie powinno być takich sytuacji - mówi kategorycznie.
Ból głowy po rollercoasterze. Kiedy trzeba zgłosić się do lekarza?
Większość osób z poważnymi schorzeniami wie o swoim stanie zdrowia, nie oznacza to jednak, że ekstremalna przejażdżka nie może ujawnić problemu, który wcześniej nie dawał wyraźnych objawów. - Rzadko zdarza się, że ktoś zupełnie nie wie o takich chorobach. Mogą się jednak pojawić na przykład nagłe zaburzenia rytmu serca albo duże skoki ciśnienia - mówi dr Sutkowski.
Po zejściu z rollercoastera szczególną czujność powinny wzbudzić objawy nagłe albo szybko narastające. Lekarz wymienia przede wszystkim zaburzenia mowy i widzenia, osłabienie siły mięśniowej, drętwienie twarzy lub kończyn, niedowład czy wyraźną zmianę zachowania. Sygnałem alarmowym są także silny lub nasilający się ból głowy, zawroty, wymioty, kołatanie serca czy dolegliwości towarzyszące znacznemu wzrostowi ciśnienia.
- Jeżeli w ciągu kilku minut dochodzi do dramatycznej zmiany stanu zdrowia, trzeba reagować natychmiast. Tak samo wtedy, gdy po przejażdżce pojawiają się niepokojące objawy związane z urazem - podkreśla ekspert.
Przypadki opisane przez CNN są rzadkie i dotyczą wyjątkowo ekstremalnej konstrukcji. Dr Sutkowski podkreśla jednak, że nie chodzi o straszenie każdą wizytą w parku rozrywki, ale o rozsądek i świadomość własnych ograniczeń. - To jest fajna rzecz, tylko trzeba robić to rozsądnie. Z głową i bez jej urazu - mówi.