- System wsparcia psychologicznego jest niewystarczający - tylko 22 procent młodych otrzymuje realną pomoc, mimo że 43 procent deklaruje taką potrzebę.
- Szkoła jest głównym źródłem stresu dla 70 procent uczniów, a większość młodych obawia się o swoje bezpieczeństwo i doświadcza bullyingu.
- Trudności na rynku pracy, problemy mieszkaniowe i wykluczenie komunikacyjne dodatkowo utrudniają młodym samodzielność i planowanie przyszłości.
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl. Warto też posłuchać "Wywiadu medycznego" w TVN24+
Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało wyniki największego od ponad 20 lat badania dotyczącego młodego pokolenia w Polsce. Wnioski z raportu "Diagnoza Młodzieży 2026" są bardzo niepokojące - polscy nastolatkowie są zestresowani, przeciążeni, mają lęk przed porażką zawodową. Młodzi dorośli później wchodzą w dorosłość, nie mają stabilnego poczucia własnej wartości, rzadziej tworzą związki.
"Akcja Uczniowska" - organizacja tworzona przez młodych dla młodych - informuje, że raport ten potwierdza kryzys, który od lat obserwuje w szkołach. Przedstawiciele organizacji słyszą o nim podczas spotkań z uczniami w całej Polsce i wielokrotnie przedstawiali politykom konkretne propozycje zmian.
Młodzi na granicy wytrzymałości psychicznej
Świat dorosłych musi zrozumieć, że wchodzimy w dorosłość z bagażem problemów, których poprzednie pokolenia nie znały na taką skalę. Wielu młodych ludzi żyje dziś z poczuciem, że "trzeba wytrzymać", bo i tak nikt nie zareaguje, ani w szkole, ani w domu - twierdzą przedstawiciele "Akcji Uczniowskiej".
Tymczasem kryzys zdrowia psychicznego wśród nastolatków przybiera bezprecedensowe rozmiary - z raportu wynika, że aż 60 proc. nastolatków żyje w stanie chronicznego stresu i przemęczenia. 46 proc. badanych ma skrajnie niską samoocenę, a 40 proc. wykazuje objawy depresyjne. 38 proc. młodych doświadcza samotności, a 17 proc. ma za sobą samookaleczenia. W latach 2013-2024 liczba prób samobójczych wśród młodzieży wzrosła sześciokrotnie – to jeden z najbardziej alarmujących trendów ostatnich lat.
- Niemal połowa badanych nastolatków deklaruje bardzo niską samoocenę. To jest poważny problem, który może prowadzić do różnych trudności – od problemów emocjonalnych po zachowania autodestrukcyjne. Jeżeli młodzi ludzie nie mają poczucia własnej wartości i wsparcia w najbliższym otoczeniu, trudniej im radzić sobie z wyzwaniami dorosłego życia - komentuje prof. Mirosław Grewiński, socjolog i politolog, rektor Uczelni Korczaka (Akademia Nauk Stosowanych).
Kryzys zdrowia psychicznego młodzieży pogłębia się również w systemie wsparcia. Dane Ministerstwa Edukacji pokazują, że aż 87 proc. pracowników instytucji pomocowych obserwuje nasilenie problemów emocjonalnych wśród młodzieży. 43 proc. młodych deklaruje potrzebę profesjonalnej pomocy psychicznej, jednak realne wsparcie otrzymuje zaledwie 22 proc.
Bullying i cyberprzemoc
Problemy emocjonalne młodych ludzi coraz częściej mają swoje źródło tam, gdzie powinni oni czuć się najbezpieczniej - w szkole. Zamiast wspierać rozwój i poczucie stabilizacji, system edukacyjny dla wielu uczniów staje się przestrzenią napięcia, presji i rywalizacji. Aż 70 proc. uczniów wskazuje szkołę jako główne źródło stresu, blisko trzy czwarte obawia się w niej o swoje bezpieczeństwo, a niemal dwie trzecie doświadcza bullyingu (formy powtarzalnej agresji rówieśniczej, polegająca na nękaniu, poniżaniu lub krzywdzeniu innej osoby fizycznie, psychicznie lub społecznie).
To wszystko przekłada się na poważne wyzwanie zdrowotne. Mówiła o tym dr Anna Dzielska, kierowniczka Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży, podczas drugiego dnia Kongresu Wyzwań Zdrowotnych. Ekspertka referowała wyniki wieloletnich badań populacyjnych dotyczących kondycji psychicznej dzieci i młodzieży - HBSC (Health Behaviour in School-aged Children), prowadzonych w Polsce od lat 90. co cztery lata. Badanie wskazuje, że objawy psychosomatyczne takie jak bóle głowy, bóle pleców, rozdrażnienie czy zdenerwowanie występują bardzo często. - U połowy dziewcząt w wieku 11 lat dwa lub więcej takich objawów pojawia się częściej niż raz w tygodniu. Wśród 15-latek dotyczy to już trzech czwartych badanych - powiedziała dr Dzielska.
Raport Ministerstwa Edukacji wskazuje, że życie młodych coraz mocniej przenosi się do świata online. To tam spędzają większość czasu, uczą się, komunikują i coraz częściej zmagają z nowymi zagrożeniami. 71 proc. badanych przyznaje, że jest uzależnionych od telefonów. 73 proc. dzieci w wieku 12-14 lat wie, gdzie znaleźć pornografię, a 67 proc. ofiar cyberprzemocy nie zgłasza doznanej krzywdy. Eksperci obecni na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych również podkreślali rosnący wpływ środowiska cyfrowego. Z danych zaprezentowanych podczas panelu o zdrowiu dzieci i młodzieży wynika, że około jedna czwarta młodych ludzi doświadcza cyberprzemocy, a co dziesiąty wykazuje symptomy nadużywania mediów społecznościowych, co może negatywnie odbijać się na ich samopoczuciu i zdrowiu psychicznym.
Trudniejszy start w dorosłość
Coraz większym wyzwaniem dla młodych Polaków staje się wejście w dorosłość - zarówno na rynku pracy, jak i w sferze mieszkaniowej. Lęk przed przyszłością, niepewność zatrudnienia oraz rosnące koszty życia sprawiają, że wielu z nich z trudem planuje swoją przyszłość.
Z danych wynika, że aż 78 proc. nastolatków obawia się porażki na rynku pracy, a 57 proc. ma realne obawy dotyczące kosztów utrzymania. Ponad 60 proc. młodych osób przyznaje, że ma trudności ze znalezieniem satysfakcjonującej pracy.
Trudna sytuacja mieszkaniowa dodatkowo utrudnia im uniezależnienie się od rodziców - 53 proc. osób w wieku 25-34 lat wciąż mieszka w domu rodzinnym. Koszty najmu lub zakupu mieszkania pochłaniają dziś od 35 do 55 proc. dochodu rozporządzalnego. Z powodów mieszkaniowych 48 proc. osób do 29. roku życia odkłada decyzję o rodzicielstwie. Jednocześnie 64 proc. młodych uważa, że państwo nie podejmuje skutecznych działań, by rozwiązać kryzys w mieszkalnictwie.
Na trudności młodych nakłada się także problem dostępności transportu. Wykluczenie komunikacyjne dotyczy dziś 28 proc. mieszkańców Polski, co utrudnia im mobilność i możliwość podjęcia pracy.
"Jakość więzi spada"
Codziennością młodego pokolenia coraz częściej jest również samotność. Według prof. Mirosław Grewińskiego z Uczelni Korczaka (Akademia Nauk Stosowanych) to skutek wielu czynników. - Nie ma jednej głównej przyczyny - mówi.
Zdaniem socjologa jednym z głównych źródeł problemu jest właśnie silne zanurzenie młodych ludzi w internecie. - To powoduje spłycenie relacji. Może rosnąć liczba kontaktów czy "lajków", ale jakość więzi spada - zauważa. Istotnym czynnikiem pozostaje też system edukacji, który, jak podkreśla ekspert, "wciąż opiera się głównie na indywidualnej rywalizacji", rzadziej promując współpracę i relacje.
Grewiński zwraca też uwagę na "nadmierną psychologizację życia społecznego", koncentrację na "ja", a nie na "my", co osłabia więzi i poczucie wspólnoty. Rodziny często nie mają już czasu na uważność: - Wielu rodziców jest dziś bardzo zapracowanych albo sami funkcjonują w świecie cyfrowym. Często brakuje czasu na rozmowę - dodaje ekspert. Zaznacza, że dziś pokolenie młodych ludzi jest bardziej wrażliwym i delikatnym niż wcześniejsze.
- Z jednej strony żyjemy w społeczeństwie większego dobrobytu, ale z drugiej - młodzi mają niższą odporność psychiczną na stres - podkreśla rektor Uczelni Korczaka. Z jego analiz wynika, że niemal jedna czwarta młodych doświadcza poczucia pustki i braku sensu, a 17 proc. deklaruje zachowania autoagresywne.
Młodzi odkładają decyzję o rodzicielstwie
Coraz więcej młodych ludzi zwleka także z decyzją o założeniu rodziny. Eksperci wskazują, że powodów jest wiele - od trudności mieszkaniowych po zmianę priorytetów życiowych. - Część młodych wskazuje na kwestie mieszkaniowe, ale to tylko jeden z elementów. W całej Europie obserwujemy spadek dzietności i jest to związane z szerszymi zmianami cywilizacyjnymi - mówi prof. Mirosław Grewiński.
Jak podkreśla, w społeczeństwach dobrobytu coraz powszechniejszy staje się wybór stylu życia nastawionego na komfort i samorealizację. - Pokolenia dobrobytu często wybierają wygodniejszy styl życia, a posiadanie dzieci oznacza większą odpowiedzialność i trudności - zwraca uwagę socjolog. Dodaje, że zmianę priorytetów widać również w kulturze masowej, gdzie "znacznie częściej promuje się styl życia singli niż rodzin wielodzietnych".
Zdaniem profesora rozwiązania powinny obejmować zarówno wsparcie mieszkaniowe, jak i inwestycję w infrastrukturę społeczną oraz edukację. - Rodzina i relacje społeczne powinny być przedstawiane jako coś ważnego i pozytywnego - podkreśla Grewiński.
Autorka/Autor: Anna Bielecka
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock