- Znamy już rekomendacje dotyczące funkcjonowania Centrów Zdrowia Psychicznego po zakończeniu pilotażu trwającego od 2018 roku. CZP obejmują dziś 51 proc. populacji i zapewniają całodobową, bezpłatną pomoc bez skierowania.
- Eksperci proponują potrójny system finansowania. Na czym ma polegać?
- Autorzy raportu ostrzegają, że liczba osób z zaburzeniami psychicznymi będzie rosnąć, dlatego system wymaga dalszego wzmacniania i stabilnego finansowania.
- Więcej artykułów na tematy zdrowotne, w tym dotyczące zdrowia psychicznego, można znaleźć w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl. Warto posłuchać także "Wywiadu Medycznego" Joanny Kryńskiej w TVN24+.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało na swojej oficjalnej stronie internetowej raport końcowy zespołu do spraw zmian systemowych w Centrach Zdrowia Psychicznego. Zawiera on rekomendacje dla Ministerstwa Zdrowia, dotyczące modelu działania CZP po zakończeniu pilotażu. Przypomnijmy - program pilotażowy trwał od 2018 roku, a jego zakończenie było już wielokrotnie przesuwane. CZP są miejscami, w których można uzyskać natychmiastową, bezpłatną pomoc przez całą dobę w związku z problemami ze zdrowiem psychicznym, bez konieczności posiadania skierowania lub wcześniejszego umawiania wizyty.
Eksperci proponują potrójny system finansowania
O tym, że do końca marca zostanie wybrany docelowy model Centrów Zdrowia Psychicznego, zapewniała już na początku lutego w Sejmie wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka. - Przedstawimy, w jaki sposób pilotaż może stać się częścią krajobrazu systemu ochrony zdrowia. Chcemy go wprowadzić na stałe, kończymy analizować [dane - red.]. Jedyną przeszkodą jest to, że do tej pory w pilotażu nie zostały zawarte wskaźniki jakościowe. Wszelkie dane ekonomiczne, dotyczące opieki nad pacjentami, jak również pokazujące spadek liczby hospitalizacji, już mamy - mówiła Katarzyna Kęcka.
Zespół ekspertów zaproponował w opublikowanym właśnie raporcie, aby na budżet CZP składały się trzy elementy. Oprócz stawki bazowej, opartej o populację, byłaby to także składka jakościowa, uzależniona od spełniania wskaźników, takich jak np. czas pierwszej wizyty, liczba rehospitalizacji. Trzecim elementem byłaby składka funkcjonalna, zależna od liczby i kategorii pacjentów, a nie tylko od samej gotowości do świadczenia usług. Propozycja zespołu zakłada, że budżet populacyjny CZP będzie ustalany na rok.
Jak sprawdził się populacyjny model rozliczeń?
W raporcie zaznaczono, że model oparty na budżecie populacyjnym (taki był stosowany w pilotażu - red.) zapewnił stabilność finansową centrów, ułatwiał im planowanie budżetu. Podkreślono jednocześnie, że finansowanie nie zawsze odpowiadało realnemu zapotrzebowaniu i intensywności udzielanej pomocy. Problemy wynikające np. z potrąceń i niepewność co do finansowania pilotażu w kolejnym roku były przez CZP oceniane jako duże utrudnienie w płynnym funkcjonowaniu. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl już jesienią ubiegłego roku.
- Znajomość kwoty ryczałtu, jaki otrzymamy, pozwoliłaby nam cokolwiek zaplanować. Ona nie była w ostatnich latach znacząco waloryzowana pomimo istotnych podwyżek (np. cen mediów - red.) czy inflacji, więc ta siła nabywcza spadała. Kluczową kwestią jest świadomość stałości i stabilności działania. My tego poczucia nie mamy od siedmiu lat i jak rozumiem, nie będziemy mieć przez kolejny rok - mówiła w październiku w rozmowie z nami Kama Pierzgalska z Centrum Zdrowia Psychicznego Piaseczno.
- Jeśli pacjent jest hospitalizowany lub leczony w innym miejscu, to z naszego ryczałtu potrącane są z tego tytułu środki. My nigdy o tym nie wiemy wcześniej, tylko post factum. Kiedy się zakończy pilotaż, to potrącenie będzie podwójne. Żyjemy w niepewności, w jaki sposób zamknąć i zbilansować działanie w ramach pilotażu i z jakim bilansem wejdziemy w rozwiązanie systemowe, o którym jak na razie tak naprawdę nic nie wiemy - dodała Pierzgalska.
W ocenie autorów raportu w modelu finansowania, jaki znamy z pilotażu, zabrakło odpowiednich procedur rozliczania pacjentów z ciężkimi, przewlekłymi zaburzeniami psychicznymi.
Trzy poziomy opieki powinny pozostać
Eksperci uważają, że system psychiatrii środowiskowej dorosłych powinien być oparty o trzy stopnie opieki. Na I poziomie byłyby to centra zdrowia psychicznego w całym kraju. CZP miałyby udzielać szybkiego dostępu do kompleksowej opieki blisko domu. Jako ważne eksperci ocenili wprowadzenie krótkoterminowej psychoterapii indywidualnej i grupowej, wsparcia psychologicznego, integracji społecznej i koordynacji leczenia z podstawową opieką zdrowotną.
II i III poziom zakładałby opiekę wysokospecjalistyczną. Na II poziomie leczenia byliby pacjenci, którzy wymagają szczególnej diagnostyki i terapii np. w przypadkach lekooporności, zaburzeń przewlekłych i ciężkich, rzadkich schorzeń psychiatrycznych czy współwystępowania trudnych chorób somatycznych. Na III poziomie - pacjenci z lekooporną depresją leczeni z zastosowaniem esketaminy, ketaminy, elektrowstrząsów czy przezczaszkowej stymulacji magnetycznej.
"Lekooporne choroby psychiczne stają się wyzwaniem dla skutecznych terapii i leczenia. System ochrony zdrowia psychicznego wymaga większego różnicowania i dostosowania się do wyzwań zdrowotnych. Tworzenie specjalistycznych programów i procedur, w tym diagnostycznych oraz wsparcie w koordynacji pacjenta jest niezbędne, aby osiągać efekty zdrowotne w tej grupie pacjentów" - czytamy w raporcie.
Na decyzję co do CZP czekaliśmy długo
Zespół do spraw zmian systemowych w Centrach Zdrowia Psychicznego, powołany przez MZ w grudniu 2024 r., pracował nad wdrożeniem modelu opieki środowiskowej po zakończeniu trwającego od 2018 r. pilotażu CZP. Kwestią sporną podczas rozmów z Ministerstwem Zdrowia były m.in. zasady finansowania działalności CZP po zakończeniu pilotażu. W grudniu 2024 r. ulicami Warszawy przeszedł Żółty Marsz w obronie modelu opieki realizowanego w pilotażu centrów zdrowia psychicznego i zasad finansowania CZP. Media pisały o propozycji MZ powrotu do modelu płacenia z usługę, jednak ówczesny wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny zaprzeczył, żeby takie rozwiązanie było brane pod uwagę.
CZP skupiają się na opiece zorganizowanej blisko pacjenta w mniejszych ośrodkach pomocy medycznej, zapobieganiu kryzysom psychicznym, a gdy do nich dojdzie - na szybkim przywróceniu do równowagi.
Pod koniec 2025 r. w ramach pilotażu działało 117 centrów zdrowia psychicznego, które obejmowały ok. 51 proc. dorosłej populacji. Środki finansowe na pilotaż od 2018 roku do końca 2025 roku oszacowano na 8,93 mld zł. Pilotaż CZP został przedłużony do końca 2026 r. Obecnie stawka kapitacyjna w ramach ryczałtu na populację to 82,55 zł.
Potrzeby będą coraz większe
Eksperci cytowani w raporcie przewidują, że mimo prognozowanego spadku populacji o 6 proc. do 2040 r., liczba osób z zaburzeniami psychicznymi może wzrosnąć o 10–20 proc., a w przypadku zaburzeń lękowych i PTSD nawet o 25 proc. Podkreślili, że w Polsce, podobnie jak w całej UE, zaburzenia psychiczne rozpowszechniły się przez pandemię COVID-19, wojnę na Ukrainie oraz zmiany klimatyczne. Autorzy raportu końcowego zaznaczyli, że wymaga to lepszej odpowiedzi systemu ochrony zdrowia psychicznego.
"Zdrowie psychiczne mieszkańców oraz zdrowie psychiczne personelu medycznego może stać się krytycznym obszarem w potencjalnych kryzysach epidemiologicznych lub konfliktu zbrojnego. Jak pokazał okres pandemii COVID-19, centra zdrowia psychicznego w pilotażu NPOZP bardzo dobrze poradziły sobie z wyzwaniami. Dlatego centra zdrowia psychicznego powinny być zaliczone do podmiotów leczniczych opieki psychiatrycznej krytycznej infrastruktury państwa" - piszą autorzy raportu.
Opracował Piotr Wójcik/ap
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Szpital Zdroje w Szczecinie