Prosta analiza zamiast kolonoskopii? "90 procent skuteczności w wykrywaniu raka"

jelito
Jakie są symptomy przy raku jelita grubego? "Jest taka triada objawów"
Źródło: TVN24
Nowatorska metoda opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Genewskiego pozwala wykryć raka jelita grubego z 90-procentową skutecznością na podstawie analizy bakterii w próbce kału. Opracowane narzędzie oparte na sztucznej inteligencji może zrewolucjonizować diagnostykę i zastąpić inwazyjne badania, takie jak kolonoskopia.

Przewód pokarmowy zasiedlają biliony bakterii i innych drobnoustrojów, tworząc tzw. jelitowy mikrobiom. Na podstawie jego składu można zdiagnozować raka jelita grubego, stosując metodę opartą na na sztucznej inteligencji. Opisał ją zespół prof. Mirko Trajkovskiego z Uniwersytetu Genewskiego na łamach czasopisma "Cell Host & Microbe".

Analiza bakterii jelitowych z próbki kału pozwala wykryć raka jelita grubego z 90-proc. skutecznością - wynika z badań naukowców. To poziom zbliżony do kolonoskopii, ale metoda jest bardziej przyjazna pacjentom i znacznie tańsza.

Nowa metoda: analiza mikrobioty na poziomie podgatunków

Najpierw naukowcy opracowali szczegółowy katalog mikroorganizmów zasiedlających jelita na poziomie podgatunków, czyli bardziej precyzyjnym niż gatunki, ale mniej zmiennym niż pojedyncze szczepy. Następnie wykorzystali algorytmy uczenia maszynowego do ich analizy.

- Zamiast analizować gatunki - co nie oddaje wszystkich istotnych różnic, albo szczepy - które bardzo różnią się między poszczególnymi osobami, skupiliśmy się na poziomie pośrednim, a więc podgatunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć, jak konkretne bakterie wpływają na rozwój chorób, a jednocześnie umożliwia porównania między różnymi populacjami ludzi - wyjaśnił prof. Trajkovski.

Połączenie danych mikrobiologicznych z klinicznymi

W kolejnym etapie badacze połączyli opracowany wcześniej katalog z danymi klinicznymi, dzięki czemu powstało kompletne narzędzie do wykrywania raka jelita grubego. Na podstawie obecności określonych bakterii w próbce kału pozwala ono rozpoznać chorobę z 90-proc. skutecznością.

Wyniki były imponujące. Nasza metoda wykryła 90 proc. przypadków raka, co jest wynikiem bardzo zbliżonym do 94-proc. wskaźnika wykrywalności osiąganego przy kolonoskopii. To najlepszy wynik spośród wszystkich nieinwazyjnych testów - podkreślił współautor badania Matija Trickovic.

Szansa na bezinwazyjne testy przyszłości

Zdaniem autorów wraz z dodawaniem kolejnych danych klinicznych dokładność modelu może jeszcze wzrosnąć. W ich opinii w przyszłości takie badanie mogłoby być stosowane jako narzędzie przesiewowe, a kolonoskopię wykonywano by tylko u pacjentów z dodatnim wynikiem.

Obecnie naukowcy z Genewy przygotowują badanie kliniczne swojego rozwiązania. Ma ono określić, jakie stadia choroby i zmiany nowotworowe można wykrywać przy jego użyciu.

Badacze zaznaczyli również, że potencjalne zastosowania nowego testu wykraczają poza raka jelita grubego. Analiza mikrobioty na poziomie podgatunków może pomóc w opracowaniu nieinwazyjnych testów diagnostycznych także dla innych schorzeń oraz w lepszym zrozumieniu wpływu bakterii jelitowych na zdrowie człowieka.

Niepotrzebne obawy

Rak jelita grubego jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów z powodu chorób nowotworów na świecie. Wczesne wykrycie znacząco zwiększa szanse skutecznego leczenia, jednak podstawowa metoda diagnostyczna - kolonoskopia - jest kosztowna i dla wielu pacjentów niekomfortowa, co opóźnia diagnozę. Potwierdzają to także polscy lekarze.

Dr Jerzy Eszyk ze szpitala św. Barbary w Sosnowcu zwraca uwagę, że część pacjentów postrzega ją jako badanie bolesne lub krępujące. - Mamy w Polsce bardzo dobry program badań przesiewowych, ale mimo nagłaśniania tematu zgłaszalność pozostaje zbyt niska - mówił w marcu. Przypomnijmy: program w kierunku wykrywania raka jelita grubego obejmuje przede wszystkim osoby od 50. roku życia, które nie mają rodzinnego obciążenia rakiem jelita grubego. W przypadku osób z grupy podwyższonego ryzyka badania mogą być zalecane wcześniej.

Celem kolonoskopii jest wykrywanie niewielkich zmian w jelicie, takich jak polipy, które mogą przekształcić się w nowotwór. W wielu przypadkach mogą one zostać usunięte już podczas badania. - Chodzi o to, by odnajdywać małe zmiany, które są całkowicie usuwalne w trakcie kolonoskopii. Dzięki temu można uniknąć późniejszych, poważnych konsekwencji choroby, takich jak operacja czy chemioterapia - wyjaśniał dr Eszyk, dodając, że w praktyce pacjenci, którzy decydują się na badanie, zwykle wychodzą zadowoleni. - Kolonoskopia wykonywana jest w sposób profesjonalny i w komfortowych warunkach, często w sedacji, pod nadzorem zespołu anestezjologicznego - zaznacza specjalista.

Czytaj także: