"Prospołeczni kłamcy" zyskują. Dlaczego uznajemy ich za bardziej moralnych?

palce dlon shutterstock_1943916826
Jak wygląda mózg, gdy przeżywa emocje?
Źródło: TVN24+
Choć od dzieciństwa uczy się nas, że uczciwość to fundament relacji, najnowsze badania psychologów z Polski dowodzą, że w pewnych sytuacjach bardziej cenimy kłamstwo niż prawdę. Okazuje się, że osoby, które potrafią nagiąć rzeczywistość, by nie zranić innych, są postrzegane jako bardziej moralne niż te, które zawsze mówią to, co myślą.
Kluczowe fakty:
  • Zespół polskich psychologów z Uniwersytetu SWPS i Uniwersytetu Wrocławskiego przeanalizował, jak ludzie moralnie oceniają osoby udzielające informacji zwrotnej - od bezwzględnie szczerych po tych, którzy łagodzą przekaz, by nie zranić innych.
  • W eksperymencie udział wzięło prawie 900 osób ze Stanów Zjednoczonych, które oceniały zachowania bohaterów fikcyjnych scenariuszy związanych z nieudaną próbą gotowania i różną odpornością na krytykę.
  • Jak oceniono tzw. prospołecznych kłamców, a jak tych, którzy są szczerzy do bólu?
  • Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj.

Psychologowie z Uniwersytetu SWPS oraz Uniwersytetu Wrocławskiego postanowili sprawdzić, jak oceniamy ludzi udzielających informacji zwrotnej - od tych bezkompromisowo szczerych, po tych, którzy uciekają się do kłamstwa w imię empatii. Badanie, którym kierowali dr hab. Katarzyna Cantarero oraz dr hab. Michał Białek, zostało opisane w prestiżowym czasopiśmie "British Journal of Social Psychology".

Naukowcy przeanalizowali postawy niemal 900 uczestników ze Stanów Zjednoczonych, zrekrutowanych przez platformę badawczą Prolific. Badani zapoznawali się z historią czterech obserwatorów oceniających dwie osoby przygotowujące potrawy, którym nie udało się danie. Jedną z gotujących przedstawiono jako kogoś, kto dobrze radzi sobie z krytyką, drugą - jako znacznie bardziej wrażliwą na negatywne uwagi.

Elastyczność w cenie

W trakcie eksperymentu badano, jak oceniana jest przewidywalność, wiarygodność oraz moralność osób dających tzw. feedback. Wyniki były zaskakujące: osoby stosujące prospołeczne kłamstwa, mające na celu oszczędzenie komuś przykrości, uznano za bardziej moralne niż te, które mówiły prawdę prosto w oczy. Tacy "prospołeczni kłamcy" zyskiwali w oczach badanych, ponieważ wykazywali się wrażliwością na emocjonalne potrzeby drugiej strony. Choć zazwyczaj cenimy szczerość za jej przewidywalność, to w określonych kontekstach elastyczność zachowania i odejście od sztywnych zasad jest uznawane za postawę bardziej etyczną.

Uczestnicy badania wysoko oceniali również osoby określane jako "wrażliwe społecznie". Są to ludzie, którzy potrafią dopasować swój komunikat do odbiorcy: mówią brutalną prawdę tym, którzy są na nią gotowi, ale łagodzą przekaz (nawet kłamiąc) wobec osób, które krytyka mogłaby zranić.

Co istotne, taka niekonsekwencja wcale nie obniżała ich oceny moralnej. Dr hab. Katarzyna Cantarero wyjaśnia, że taka postawa jest akceptowana, gdy służy celom społecznym. - Oceniającego wrażliwego społecznie nie uznano za mniej moralnego niż uczciwego, co sugeruje, że taka postawa jest tolerowana, gdy jest zgodna z potrzebami społecznymi - mówi badaczka. Zdaniem ekspertki świadczy to o tym, że ludzie potrafią strategicznie dostosowywać swoje oczekiwania co do uczciwości, reagując na sygnały płynące z otoczenia.

Dla siebie wolimy prawdę, dla wrażliwych pocieszenie

Mimo że prospołeczne kłamstwo budzi naszą sympatię u innych, sami rzadko chcemy być jego adresatami. Gdy badani mieli wybrać osobę do oceny ich własnych dokonań, aż 70 proc. z nich wskazało na kogoś, kto będzie całkowicie szczery. Podobny trend utrzymywał się przy wyborze doradcy dla osób trzecich, chyba że wiedzieliśmy o ich wyjątkowej wrażliwości. Wówczas preferencje przesuwały się w stronę kogoś, kto potrafi pocieszyć i podtrzymać motywację, nawet kosztem prawdy.

Jak podsumowała prof. Cantarero: - W przypadku, gdy uczestnicy wybierali feedback dla siebie, chętniej brane pod uwagę były osoby udzielające szczerej informacji zwrotnej, w przeciwieństwie do tych, które posługiwały się prospołecznym kłamstwem. Jednak w stosunku do osób źle znoszących krytykę, badani woleli informację zwrotną, skrojoną pod ich poziom wrażliwości.

Opracowała Agata Daniluk/pwojc

Czytaj także: