- Rak płuca pozostaje najczęstszą przyczyną zgonów onkologicznych w Polsce. W 2023 roku zmarło na niego ponad 22 tysiące osób. Kto jest najbardziej narażony na zachorowanie?
- Immunoterapia i leki celowane są dostępne na coraz wcześniejszych etapach choroby. Jak zmieniło się leczenie raka płuca w ostatnich dwóch latach?
- Od 1 października ruszy bezpłatna niskodawkowa tomografia dla osób z grup ryzyka. Kto zostanie objęty programem?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl.
Rak płuca wciąż pozostaje najczęstszą przyczyną zgonów onkologicznych w Polsce. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 roku rozpoznano ponad 21 tys. nowych przypadków, a zmarło 22 155 osób. Choroba odpowiadała za co czwarty zgon nowotworowy wśród mężczyzn i niemal co piąty wśród kobiet.
Z okazji przypadającego 1 sierpnia Światowego Dnia Raka Płuca Narodowy Instytut Onkologii podsumował zmiany, które w latach 2025-2026 pojawiły się w profilaktyce, diagnostyce i leczeniu. Coraz więcej pacjentów może korzystać z nowoczesnych terapii nie tylko wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Duże znaczenie ma jednak to, czy lekarze odpowiednio wcześnie poznają cechy konkretnego nowotworu.
Nowe terapie raka płuca
Jeszcze do niedawna immunoterapia i leki działające na określone zmiany w komórkach nowotworowych były stosowane głównie u pacjentów z rakiem płuca z przerzutami. Obecnie część z nich można podawać także przed operacją, po zabiegu albo po zakończeniu chemioradioterapii. Celem takiego leczenia jest zmniejszenie guza przed operacją lub ograniczenie ryzyka nawrotu choroby.
W 2025 roku rozszerzono refundację między innymi pembrolizumabu stosowanego w okresie okołooperacyjnym, alektynibu podawanego po radykalnym usunięciu nowotworu oraz ozymertynibu wykorzystywanego po chemioradioterapii.
W 2026 roku do programu lekowego weszły kolejne immunoterapie i leki przeznaczone dla pacjentów, u których wykryto określone cechy nowotworu. Od 1 lipca refundowane są między innymi niwolumab i durwalumab stosowane w leczeniu okołooperacyjnym. Durwalumab jest dostępny również dla części pacjentów z ograniczoną postacią drobnokomórkowego raka płuca po chemioradioterapii.
Refundacją objęto także adagrazyb dla chorych z określoną zmianą w genie KRAS, u których wcześniejsze leczenie przestało działać. Poszerzono również możliwości leczenia pacjentów ze zmianami między innymi w genach EGFR i BRAF.
Oznacza to, że nowoczesne terapie mogą być dziś stosowane na różnych etapach raka płuca. Nie każdy lek działa jednak u każdego pacjenta, dlatego tak ważne jest dokładne zbadanie pobranego fragmentu guza.
Badania molekularne raka płuca
Samo potwierdzenie, że pacjent ma raka płuca, nie wystarcza już do podjęcia najlepszej decyzji. Lekarze sprawdzają również biologiczne cechy nowotworu, czyli między innymi obecność zmian w określonych genach oraz białek mogących wpływać na skuteczność immunoterapii.
Można to porównać do szukania słabego punktu guza. Jeżeli badanie pokaże konkretną zmianę, lekarz może zastosować lek zaprojektowany tak, aby uderzał właśnie w nią. U innych pacjentów lepszym wyborem może być immunoterapia, która pobudza układ odpornościowy do rozpoznawania komórek nowotworowych.
Coraz częściej wykorzystuje się badania NGS, pozwalające za jednym razem sprawdzić wiele genów. Od lipca 2025 roku poszerzono możliwości finansowania badań genetycznych wykonywanych bez przyjmowania pacjenta do szpitala wyłącznie w celu pobrania materiału. Problemem nadal może być jednak czas oczekiwania na pełny wynik. Jeżeli terapia zostanie rozpoczęta przed zakończeniem diagnostyki, pacjent może nie otrzymać leczenia najlepiej dopasowanego do jego choroby.
- Dzisiaj nie leczymy już chorych wyłącznie w oparciu o wynik badania histopatologicznego. Podejmujemy decyzje w oparciu o analizę profilu biomarkerów nowotworu - podkreśla dr hab. n. med. Magdalena Knetki-Wróblewska z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii.
Jak dodaje, badanie pobranego materiału powinno być od początku zaplanowane tak, aby wystarczył zarówno do rozpoznania nowotworu, jak i sprawdzenia jego cech molekularnych. Od kompletności i czasu wykonania diagnostyki może zależeć wybór najskuteczniejszej terapii.
Rak płuca: kto powinien decydować o leczeniu?
Leczenie raka płuca często wymaga współpracy wielu specjalistów. W zależności od sytuacji pacjent może potrzebować operacji, radioterapii, chemioterapii, immunoterapii lub leczenia celowanego. Niekiedy stosuje się kilka z tych metod w odpowiedniej kolejności.
W marcu 2026 roku opublikowano nowe rekomendacje dotyczące przygotowania pacjentów do wielodyscyplinarnych konsyliów. Powstały również ścieżki postępowania dla osób z niedrobnokomórkowym i drobnokomórkowym rakiem płuca. Chodzi o to, aby decyzja nie była podejmowana na podstawie pojedynczego wyniku albo przez jednego lekarza. Zespół powinien mieć dostęp do kompletu badań obrazowych, wyniku badania pobranej tkanki oraz analizy zmian molekularnych.
W leczeniu mogą uczestniczyć między innymi onkolog, torakochirurg, radioterapeuta, pulmonolog, radiolog, patomorfolog i diagnosta molekularny. Jak wyjaśnia prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej, wspólne standardy mają ujednolicić postępowanie i pomóc w wyborze najlepszej kolejności leczenia.
Profilaktyka raka płuca i czynniki ryzyka
Mimo nowych możliwości najskuteczniejszym sposobem ograniczania liczby zachorowań pozostaje profilaktyka: niepalenie tytoniu i unikanie biernego wdychania dymu. Jak przypomina NIO, palenie odpowiada za 80-90 proc. przypadków raka płuca u mężczyzn i około 70 proc. u kobiet. Ryzyko zwiększają także między innymi ekspozycja na azbest, radon, krzemionkę, związki arsenu i spaliny silników Diesla.
Rak płuca może długo nie dawać charakterystycznych objawów. Krwioplucie, utrzymująca się chrypka, niezamierzona utrata masy ciała albo przewlekły kaszel trwający ponad osiem tygodni wymagają rozpoczęcia zwykłej ścieżki diagnostycznej. Badania przesiewowe są natomiast przeznaczone dla osób bez dolegliwości, ale szczególnie narażonych na rozwój choroby.
Bezpłatna tomografia od października
Od 1 października 2026 roku program wczesnego wykrywania raka płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej ma działać jako świadczenie gwarantowane. Badanie pozwala wykrywać niewielkie zmiany w płucach jeszcze przed pojawieniem się objawów - więcej na ten temat piszemy tutaj.
Program będzie przeznaczony głównie dla osób w wieku 55-74 lat, które nadal palą albo rzuciły palenie nie dawniej niż 15 lat temu i mają za sobą co najmniej 20 paczkolat. Jeden paczkorok oznacza wypalanie jednej paczki papierosów dziennie przez rok. Z badania skorzystają również niektóre osoby w wieku 50-54 lat, jeżeli spełniają kryterium dotyczące palenia i mają dodatkowy czynnik ryzyka, na przykład POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc), kontakt z azbestem lub raka płuca u najbliższego krewnego.
Skuteczność takiego rozwiązania pokazał wcześniejszy pilotaż. W latach 2021-2023 wykonano ponad 39 tys. badań, wykryto 330 przypadków raka płuca, a 219 pacjentów mogło zostać zakwalifikowanych do operacji. - Niskodawkowa tomografia komputerowa pozwala wykrywać niewielkie, bezobjawowe zmiany w momencie, w którym możliwe jest leczenie radykalne - mówi prof. Maciej Krzakowski.
Ekspert zaznacza jednak, że samo uruchomienie programu nie wystarczy. Potrzebna jest sprawna kwalifikacja, dobra informacja i zgłaszanie się na badania osób najbardziej narażonych na zachorowanie.