NFZ dostał kolejny miliard. Pieniądze mają pozwolić na rozliczenie nadwykonań

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia
Krupa: NFZ to urząd do dzielenia biedy
Źródło: TVN24
Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał kolejne 1,127 mld zł z Ministerstwa Zdrowia, co podniosło jego tegoroczny budżet do blisko 217 mld zł - najwyższego w historii. Pieniądze trafią głównie na nadwykonania, leczenie specjalistyczne i programy lekowe. Mimo to otwartym problemem pozostaje przyszłoroczna luka finansowa systemu - ma ona wynieść 23 mld zł.

Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali NFZ Paweł Florek przekazał PAP, że do Funduszu trafiło 1,127 mld zł z Ministerstwa Zdrowia.

Co uda się rozliczyć dzięki dotacji?

- Dodatkowe środki, które znalazły się już w tegorocznym planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia, powiększają dotację z budżetu państwa. Ta jest już najwyższa w historii i wynosi teraz niemal 33 mld zł - powiedział. W sumie tegoroczny budżet NFZ na koniec 2025 r. wynosi blisko 217 mld zł. - Tyle NFZ przeznaczył w tym roku na leczenie i leki dla pacjentów - zaznaczył Paweł Florek.

Dodał, że otrzymane właśnie środki NFZ przeznacza przede wszystkim na nadwykonania. - W pierwszej kolejności te nielimitowane, czyli na przykład leczenie w poradniach specjalistycznych, leczenie udarów czy zawałów. Na szczycie listy priorytetów, gdzie także popłyną środki ze zwiększonej dotacji budżetowej, jest też finansowanie leków w programach lekowych i w chemioterapii - wyjaśnił szef komunikacji Funduszu.

W drugiej połowie grudnia NFZ znowelizował plan finansowy na 2025 r. m.in. o 3,6 mld zł, które trafiły do niego na mocy nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym (weszła w życie 15 grudnia).

Luka finansowa NFZ to wciąż otwarty problem

Jesienią Narodowy Fundusz Zdrowia podał szacunki, że w 2025 r. deficyt w systemie ochrony zdrowia wyniesie 14 mld zł. Szpitale sygnalizowały, że przesuwają planowane zabiegi w związku z opóźnionymi płatnościami NFZ. Przyszłoroczna luka w finansach płatnika publicznego ma wynieść 23 mld zł.

We wrześniu Hanna Majszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, zwróciła się do resortu zdrowia o przeanalizowanie projektu planu finansowego na kolejny rok pod kątem konieczności zapewnienia stabilności finansów płatnika. Szefowa resortu przedstawiła plan, który pozwoliłby zaoszczędzić około 10 mld zł. Działania te miałyby objąć m.in. zmianę ustawy podwyżkowej, przywrócenie limitów w opiece specjalistycznej, leczeniu zaćmy i diagnostyce obrazowej, rewizję listy leków wydawanych nieodpłatnie (leki dla seniorów), a także zmianę finansowania Agencji Badań Medycznych i likwidację staży podyplomowych.

Plan został mocno skrytykowany, pojawiły się też wątpliwości co do tego, czy zyska on akceptację w koalicji rządzącej. Resort zdrowia tłumaczył natomiast, że były to propozycje i nie wszystkie muszą wejść w życie. Minister finansów poprosił wszystkie resorty w październiku o listę możliwych oszczędności. Są takie procedury, które są niedoszacowane, ale i takie, które są przeszacowane - płacimy za nie za dużo lub nie limituje ich wykonywania. Pytanie, czy wszędzie tam, gdzie są nielimitowane świadczenia, należy to kontynuować? Tam, gdzie jest ratowanie zdrowia i życia czy planowe zabiegi - tak. Ale czy stać nas na wykonywanie badań bez limitu? Analizy wskazują, że nie mamy takiego budżetu, który by to udźwignął - wyjaśniał rzecznik Ministerstwa Zdrowia Jakub Gołąb w rozmowie z TVN24.

Czytaj także: