Dlaczego warto podbiec do autobusu? Naukowcy mają poważne argumenty

autobus czlowiek shutterstock_739756537_1
Słaba kondycja fizyczna polskich dzieci i młodzieży
Źródło: TVN24
Podbieganie do autobusu czy szybkie wchodzenie po schodach - to codzienne czynności, które wielu z nas chętnie pomija. Tymczasem właśnie taki krótki, ale intensywny wysiłek wiąże się z dużymi korzyściami dla zdrowia, co właśnie udowodnili chińscy naukowcy. Co odkryli?

Liczy się nie tylko to, ile się ruszamy, ale także to, jak intensywnie to robimy, przekonują autorzy nowego badania opisanego w "European Heart Journal". Dowodzi ono, że już kilka minut intensywnego wysiłku dziennie, powodującego zadyszkę, może znacząco obniżyć ryzyko ośmiu poważnych schorzeń, w tym demencji, cukrzycy i chorób serca.

Liczy się nie ile, a jak

O tym, że regularna aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko wielu poważnych schorzeń, powszechnie wiadomo. Niedawno potwierdziły to między innymi 30-letnie badanie naukowców z Harvard School of Public Health. - Najlepsze efekty daje łączenie różnych form ruchu - stwierdzili. Dzięki bardziej urozmaiconym ćwiczeniom ryzyko nowotworów, chorób sercowo-naczyniowych oraz układu oddechowego zmniejszało się o 13-41 proc. - zaobserwowali amerykańscy badacze.

Główny autor badania dr Yang Hu zaznaczył, że dla zdrowia ważny jest jakikolwiek wysiłek fizyczny, byle był on systematyczny.

Z kolei prof. Melody Ding z Uniwersytetu Sydney, autorka badania opublikowanego w lipcu 2025 r. w czasopiśmie naukowym "The Lancet Public Health", dowodziła, że wystarczy 7000 kroków dziennie, aby zadbać o zdrowie. Oznacza to przejście około pięciu kilometrów. Jej zespół zaobserwował, że osoby, które robiły 7000 kroków dziennie, w porównaniu z tymi, które wykonywały minimum, czyli 2000 kroków dziennie, miały o 47 procent niższe ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny. O tym również pisaliśmy w tvn24.pl.

Intensywny wysiłek "przy okazji"

Teraz swoimi obserwacjami podzielili się naukowcy z Central South University w Chinach. - Krótkie, intensywne ćwiczenia, np. spieszenie się na autobus czy szybkie wchodzenie po schodach, wiązały się z wyraźnym spadkiem ryzyka chorób, zwłaszcza zapalnych i związanych ze zdrowiem mózgu - podkreślili.

Naukowcy przeanalizowali dane blisko 96 tys. dorosłych osób, które przez tydzień nosiły na nadgarstkach opaski rejestrujące aktywność fizyczną, w tym krótkie, intensywne wysiłki wykonywane "przy okazji", których badani zwykle nie raportują w ankietach. Następnie porównano całkowity poziom aktywności uczestników z wysiłkiem o wysokiej intensywności, a przez następnych siedem lat uważnie śledzono ich losy. Analizowano ryzyko wystąpienia zgonu oraz ośmiu powszechnych problemów zdrowotnych, w tym demencji, chorób sercowo-naczyniowych (zawału serca, udaru mózgu), cukrzycy typu 2, chorób nerek, wątroby i układu oddechowego.

Okazało się, że osoby, które w swojej całkowitej aktywności miały większy udział intensywnego wysiłku, rzadziej zapadały na analizowane choroby. W porównaniu z tymi, którzy w ogóle go nie podejmowali, ryzyko demencji było u nich niższe o 63 proc., cukrzycy typu 2 o 60 proc., a zgonu o 46 proc.

Chodzi o inne reakcje

Znaczenie intensywności różniło się w zależności od choroby. W przypadku zapalenia stawów czy łuszczycy właśnie ona była kluczowa, podczas gdy dla cukrzycy i przewlekłej choroby wątroby liczyła się zarówno intensywność, jak i czas trwania aktywności. - Intensywna aktywność fizyczna wywołuje w organizmie reakcje, których nie zapewnia wysiłek o niższej intensywności. Ruch, który powoduje u nas zadyszkę, sprawia, że serce pracuje wydajniej, naczynia krwionośne stają się bardziej elastyczne, a organizm lepiej wykorzystuje tlen - wyjaśnił współautor publikacji, prof. Minxue Shen. Jak dodał, taki wysiłek może też zmniejszać stan zapalny i wspierać zdrowie mózgu. Autorzy badania podkreślili, że korzyści zdrowotne obserwowano nawet przy naprawdę niewielkiej ilości intensywnego ruchu. Już 15-20 minut tygodniowo, czyli zaledwie kilka minut dziennie, wiązało się z istotnym spadkiem ryzyka chorób.

- Nie wymaga to wcale wizyt na siłowni. Wystarczy szybkie wbiegnięcie po schodach, energiczny marsz czy aktywna zabawa z dziećmi - zaznaczyli. Przypomnieli też, że obecne wytyczne koncentrują się na łącznym tygodniowym czasie aktywności. Wyniki tego badania sugerują jednak, że znaczenie ma także jej charakter. Taka wiedza otwiera drogę do bardziej spersonalizowanych zaleceń, uwzględniających indywidualne ryzyko zdrowotne. Naukowcy ostrzegli również, że są grupy, dla których intensywna aktywność nie jest wskazana, m.in. osoby starsze lub z chorobami przewlekłymi. W ich przypadku ćwiczenia powinny być dobierane indywidualnie.

Czytaj także: