- W hrabstwie Kent potwierdzono ognisko inwazyjnej choroby meningokokowej. Dziewięć przypadków potwierdzono już laboratoryjnie, pozostałych 11 jest w weryfikacji. Dwie osoby nie żyją.
- Inwazyjna choroba meningokokowa rozwija się bardzo szybko, w ciągu kilku dni. Ważne jest, żeby nie zbagatelizować wczesnych oznak choroby. Na jakie objawy być wyczulonym? Wyjaśnia prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych.
- Żeby zabezpieczyć się przed inwazyjną chorobą meningokokową, trzeba przyjąć dwie szczepionki - przeciwko meningokokom serogrupy A, C, W, Y oraz meningokokom serogrupy B. Dlaczego studenci szczególnie powinni się tym zainteresować?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl.
W Wielkiej Brytanii w hrabstwie Kent potwierdzono ognisko inwazyjnej choroby meningokokowej. - To wydarzenie bez precedensu - powiedział we wtorek brytyjski minister zdrowia Wes Streeting. Według najnowszych informacji podawanych przez brytyjski rząd, dziewięć przypadków potwierdzono już laboratoryjnie, pozostałych 11 jest w weryfikacji. Dwie osoby - 18-letnia licealistka i 21-letni student - nie żyją.
Streeting poinformował również, że większość zachorowań łączona jest z nocnym lokalem "Club Chemistry" w Canterbury, w związku z czym wszystkim osobom, które przebywały w tym miejscu w dniach 5, 6 i 7 marca, zostaną podane profilaktycznie antybiotyki. Do tej pory przyjęło je już ponad 700 osób. Według właścicieli lokalu, w ciągu tych trzech dni klub odwiedziło około dwóch tysięcy osób. W najbliższych dniach rozpoczną się szczepienia studentów mieszkających w akademikach Uniwersytetu Kent w Canterbury przeciwko meningokokom.
W ostatnich dniach potwierdzono też inwazyjną chorobę meningokokową u 9-miesięcznej dziewczynki w hrabstwie Kent. Brytyjski inspektorat sanitarny informuje jednak, że według obecnej wiedzy ten przypadek nie ma związku z ogniskiem, które miało swój początek w klubie w Canterbury.
Meningokoki grupy B w hrabstwie Kent
- Ognisko w hrabstwie Kent stanowi klasyczny przykład epidemii meningokokowej wywołanej przez serogrupę B w środowisku akademickim, charakteryzującej się szybkim rozprzestrzenianiem się wśród młodych dorosłych w warunkach sprzyjających transmisji drogą kropelkową - komentuje w rozmowie z tvn24.pl prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, specjalista chorób zakaźnych, pediatrii i medycyny sportowej, członek Rady Naukowej LUX MED.
Badania wykazują, że palenie - zarówno tytoniu, jak i papierosów elektrycznych, całowanie, kontakty seksualne oraz przebywanie w barach i klubach istotnie zwiększają ryzyko kolonizacji nosogardła przez meningokoki, co jest pierwszym etapem zakażenia. Zatłoczenie w akademikach dodatkowo potęguje transmisję, przez co studenci są 3,5 raza bardziej narażeni na chorobę meningokokową grupy B w porównaniu z rówieśnikami spoza uczelni.
Prof. Kuchar zwraca uwagę na to, że obecni studenci w Wielkiej Brytanii nie są zaszczepieni przeciwko meningokokom serogrupy B, ponieważ chroniącą przed nimi szczepionkę MenB wprowadzono do brytyjskiego kalendarza szczepień dopiero w 2015 roku i podawano ją niemowlętom.
- Szczepionka MenACWY, podawana nastolatkom, zapewnia ochronę przed serogrupami A, C, W i Y, jednak nie chroni przed grupą B, czyli tą, która obecnie dominuje w krajach rozwiniętych jako przyczyna inwazyjnej choroby meningokokowej - mówi prof. Kuchar i dodaje, że sytuacja obecnie obserwowana w hrabstwie Kent jest analogiczna do ognisk, które wystąpiły w Stanach Zjednoczonych w latach 2013-2018, gdzie na 10 uniwersytetach odnotowano łącznie 39 przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej z dwoma zgonami.
Prof. Kuchar podkreśla, że podawanie antybiotyków osobom, które odwiedziły "Club Chemistry" w Canterbury, jest zgodne z wytycznymi postępowania w ogniskach inwazyjnej choroby meningokokowej. - Rekomendowane antybiotyki to cyprofloksacyna, ryfampicyna albo ceftriakson, z azytromycyną jako alternatywą w obszarach z opornością na cyprofloksacynę. Profilaktyka powinna być wdrożona w ciągu 24 godzin od identyfikacji przypadku, choć korzyści utrzymują się nawet przy opóźnieniu do dwóch tygodni. Skuteczność w likwidacji nosicielstwa wynosi 90-95 procent - wyjaśnia ekspert.
Kluczowym elementem długoterminowej kontroli jest natomiast planowana kampania szczepień studentów Uniwersytetu w Kent.
Inwazyjna choroba meningokokowa
Odpowiednia profilaktyka, także poekspozycyjna, jest bardzo ważna, ponieważ choroba wywoływana przez meningokoki zagraża życiu.
Meningokoki powodują ciężkie infekcje inwazyjne. Wchodzą do jałowych części ciała i powodują inwazyjną chorobę meningokokową, która - w lepszym scenariuszu - przybiera formę zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a w gorszym - sepsy o gwałtownym przebiegu.prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych
Inwazyjna choroba meningokokowa rozwija się bardzo szybko, w ciągu kilku dni. Na początku pacjent zwykle ma objawy grypopodobne. Bolą go mięśnie, szczególnie kończyn. Pojawiają się też dreszcze i gorączka. Na skórze może wystąpić charakterystyczna wybroczynowa wysypka, ale nie pojawia się ona u wszystkich pacjentów. Przy zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych charakterystyczne objawy to sztywność karku, światłowstręt, nudności i wymioty. Ważne jest, żeby nie zbagatelizować wczesnych oznak choroby.
- Sepsa i zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wywołane przez meningokoki to choroby, które bezwzględnie wymagają hospitalizacji i cechują się nawet kilkunastoprocentową śmiertelnością. Umrzeć z ich powodu może nawet młody, wcześniej zdrowy, człowiek, tak jak w Kent - podkreśla prof. Kuchar. Jak dodaje, sepsa może prowadzić do różnych powikłań, między innymi zakrzepów i zatorów, co czasem kończy się amputacją kończyny lub koniecznością przeszczepu skóry. Część pacjentów wychodzi z niej także z pogorszeniem zdolności poznawczych i trudnościami w koncentracji. Lekarze i ich bliscy obserwują u nich też zaburzenia emocjonalne.
Żeby zabezpieczyć się przed inwazyjną chorobą meningokokową, trzeba przyjąć dwie szczepionki - przeciwko meningokokom serogrupy A, C, W, Y oraz meningokokom serogrupy B. W Polsce nie jest jeszcze dostępna szczepionka pięciowalentna.
Autorka/Autor: Zuzanna Kuffel/pwojc
Źródło: tvn24.pl, UK Health Security Agency
Źródło zdjęcia głównego: tvn24