Wszystko, co powinniście wiedzieć o lekach na otyłość

Leki na otyłość to przełom w medycynie
Leki na otyłość to przełom w medycynie
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Zastrzyki na otyłość przyciągają w ostatnich latach dużo medialnej uwagi. Z jednej strony to dobrze, bo szeroko niesie się informacja, że otyłość jest chorobą, którą należy leczyć i że mamy do tego coraz lepsze narzędzia. Z drugiej, przez czarny PR, wiele pacjentów się ich boi. W sieci można przeczytać między innymi, że "pożerają mięśnie" i mogą powodować raka trzustki. Ile w tym wszystkim prawdy?

Tekst pochodzi z newslettera "W zdrowiu i w chorobie", który co wtorek wysyłamy do naszych subskrybentów. Jeśli chcesz otrzymywać newslettery TVN24 i TVN24+, wybierz interesujące Cię tematy i zapisz się podając swój adres e-mail.

O faktach i mitach na temat leków na otyłość rozmawialiśmy z dr Anną Ścibisz, specjalistką kardiologii i certyfikowaną obesitolożką, czyli lekarką zajmującą się leczeniem otyłości. Okazuje się, że większość z tego, co uważa się za działania niepożądane analogów GLP-1, to tak naprawdę skutki zbyt szybkiej redukcji masy ciała. Aby tego uniknąć, trzeba przejść przez ten proces pod opieką lekarza, który wie, jak bezpiecznie modyfikować dawki. Warto też skorzystać z pomocy dietetyka klinicznego, aby trwale zmienić nawyki żywieniowe na zdrowsze, a także zadbać o spożycie wystarczających ilości białka. Kiedy chudniemy, tracimy bowiem nie tylko tkankę tłuszczową, ale też masę mięśniową. Białko - jako ważny budulec - pomaga nam to ograniczyć. A w jakich produktach go szukać, wskazuje w jednym z naszych tekstów dietetyczka Oliwia Poniatowska. Batony i puddingi proteinowe wcale nie są najlepszym źródłem białka. - Często są dosładzane słodzikami, które potrafią mocno fermentować, przez co potęgują problemy jelitowe. Dlatego na produkty "proteinowe" powinny uważać szczególnie osoby przyjmujące analogi GLP-1 - podkreśla ekspertka.

Nie zachowamy jednak masy mięśniowej, tylko jedząc białko. Trzeba jeszcze ćwiczyć siłowo. Ważne, aby z czasem zwiększać liczbę powtórzeń albo wagę ciężarów, z którymi trenujemy, pobudzając mięśnie do wzrostu. Dlatego warto - przynajmniej na początku - skorzystać ze wsparcia trenera personalnego. Potwierdzają to doświadczenia kobiet, które stosowały zastrzyki na otyłość i udało im się mocno zredukować masę ciała. Ewelina zrzuciła ponad 60 kilogramów, Mara – 40, a Sylwia – 30

Męskie i kobiece oblicza otyłości

Co ważne, same leki nie odchudzają. One jedynie pomagają wejść w deficyt kaloryczny, czyli jeść mniej niż organizm potrzebuje. Działają na wiele różnych sposobów, między innymi zmniejszając apetyt i wyciszając tak zwany "food noise" - obsesyjne myśli o jedzeniu. Bardzo krzywdzące są zarzuty, że osoby chore na otyłość "zabierają lek" cukrzykom albo że wybierają drogę na skróty. Takie słowa wypowiedziała jakiś czas temu Doda. W tvn24.pl odnieśli się do nich specjaliści od leczenia otyłości.

Ale skoro w przestrzeni publicznej pojawiają się tego typu komentarze, trudno się dziwić, że wiele osób wstydzi się stosowania leków na otyłość. Obesitolożka lek. Anna Sankowska-Dobrowolska przyznaje wprost: niektóre moje pacjentki nie mówią o tym nawet swoim mężom. W zderzeniu z kulturą diety, która wielu z nas zaburzyła relację z jedzeniem, polecam Państwu do zapamiętania dwa krótkie cytaty z tej rozmowy: "Żeby schudnąć, trzeba jeść" oraz "Albo szybko, albo trwale".

Doktor Sankowska-Dobrowolska zajmuje się głównie farmakologicznym leczeniem otyłości u kobiet, ale ten problem zdrowotny dotyczy także mężczyzn. To, jak otyłość zabiera mężczyznom testosteron oraz jak jego obniżone stężenie sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej, tłumaczy w TVN24+ endokrynolog Michał Łuniewski.

Farmakologiczna rewolucja

Otyłość to powszechny problem - w Polsce dotyka ponad 9 mln osób. Leki, którymi dziś dysponujemy to farmakologiczna rewolucja. Zaczęło się od analogów GLP-1 - liraglutydu i semaglutydu, które naśladują hormon wydzielany przez nasze jelita, przez co między innymi działają na trzustkę, stabilizując poziom glukozy i insuliny, oraz spowalniają opróżnianie przewodu pokarmowego. Z czasem na rynek wszedł tirzepatyd, podwójny analog - GLP-1 i GIP - o jeszcze większej skuteczności, a teraz kończą się już badania potrójnego analogu - GLP-1, GIP i glukagonu, czyli retatrutydu. I tu ważne ostrzeżenie - lek nie został jeszcze zarejestrowany. Przeczytajcie koniecznie dlaczego stosowanie takich "leków" pozyskanych poza apteką i zamawianie ich w internecie nie jest dobrym pomysłem oraz z jakim wiąże się ryzykiem.

Wciąż trwają też badania nad nowymi substancjami. Niedawno naukowcy opisali nowy peptyd - BRP, który w badaniach przedklinicznych, czyli na zwierzętach, okazał się bardzo skuteczny w redukcji masy ciała i ograniczaniu łaknienia. Ponadto w Stanach Zjednoczonych zarejestrowano już pierwsze tabletki na otyłość, które mogą być szczególnie pomocne w utrzymaniu masy ciała po redukcji, co też stanowi duże wyzwanie dla pacjentów.

Na koniec - ponieważ dużymi krokami zbliżają się wakacje - zachęcamy do niestawiania sobie nierealnych i sztywnych celów, aby szybko zrzucić kilogramy przed wypoczynkiem na plaży. Róbmy formę na lata, nie na lato, a jeśli zamierzacie sięgnąć po leki na otyłość, to tylko pod kontrolą lekarza.

Redagowała Agnieszka Drabikowska

Źródło: TVN24+
Czytaj także: