Czas ważniejszy niż kalorie? To zmniejsza stan zapalny jelit nawet o 40 procent
- Według naukowców z Uniwersytetu w Calgary, ośmiogodzinne okno żywieniowe, tzw. post przerywany, może znacząco zmniejszyć objawy choroby Leśniowskiego-Crohna.
- Czas spożywania posiłków okazał się ważniejszy niż ich skład. Co jadły poszczególne grupy badanych?
- Jak wynika z badań, korzyści takiego modelu żywienia nie ograniczają się do utraty wagi. Czy i jak taki model może sprzyjać remisji choroby?
- Choroby zapalne jelit, w tym choroba Leśniowskiego-Crohna, coraz częściej dotykają młodych ludzi w Europie i Polsce - w kraju choruje co najmniej 100 tysięcy osób. Jakie zalecenia dietetyczne rekomendowane są obecnie pacjentom?
- Więcej artykułów o systemie ochrony zdrowia znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl.
Choroba Leśniowskiego-Crohna to jedno z najtrudniejszych wyzwań współczesnej gastroenterologii. To schorzenie autoimmunologiczne, w którym układ odpornościowy niespodziewanie atakuje własne komórki jelit, prowadząc do wyniszczających stanów zapalnych. Przez lata pacjenci szukali ratunku w restrykcyjnych dietach i silnych lekach, jednak wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez zespół z Uniwersytetu w Calgary w Kanadzie rzucają zupełnie nowe światło na możliwości terapeutyczne. Okazuje się, że prosta zmiana harmonogramu dnia - wprowadzenie tzw. okna żywieniowego - może przynieść efekty, których nie dawały dotychczasowe metody.
Rewolucja w ośmiogodzinnym oknie
Kanadyjscy badacze sprawdzili, jak na organizm pacjentów wpłynie zastosowanie ograniczonego czasowo modelu żywienia przez 12 tygodni. W badaniu wzięło udział 35 dorosłych osób z chorobą Leśniowskiego-Crohna, u których współistniała nadwaga lub otyłość. Uczestników podzielono na dwie grupy: 20 osób stosowało post przerywany, a 15 odżywiało się w sposób standardowy.
Efekty były wyraźne. U pacjentów stosujących okno żywieniowe trwające osiem godzin aktywność choroby spadła średnio o 40 proc. Naukowcy zaobserwowali także istotną poprawę codziennego funkcjonowania - zmniejszenie dolegliwości brzusznych oraz obniżenie markerów stanu zapalnego w porównaniu z grupą kontrolną. Parametry te oceniano zarówno na początku, jak i po zakończeniu badania, co pozwoliło na precyzyjną analizę zmian.
Dlaczego to działa?
Choć post przerywany najczęściej kojarzony jest z redukcją masy ciała, w przypadku chorób zapalnych jelit jego działanie wykracza daleko poza samą wagę. Prof. Maitreyi Raman, główna autorka badania opublikowanego w "Gastroenterology", podkreśla, że czasowe ograniczenie jedzenia wpływa na kilka kluczowych mechanizmów jednocześnie.
- Zaobserwowaliśmy nie tylko poprawę objawów klinicznych, ale także korzystne zmiany metaboliczne, redukcję stanu zapalnego oraz obiecujące modyfikacje w mikrobiomie jelitowym - zaznacza badaczka. Jej zdaniem to właśnie ta wielokierunkowość może sprzyjać utrzymaniu remisji choroby Leśniowskiego-Crohna.
Badanie wykazało również spadek ilości trzewnej tkanki tłuszczowej, co jest istotne, ponieważ tłuszcz trzewny - gromadzący się wokół narządów wewnętrznych - aktywnie produkuje substancje prozapalne, które mogą zaostrzać przebieg chorób autoimmunologicznych.
Czas ważniejszy niż kalorie?
Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów kanadyjskiego badania był fakt, że osiągnięte rezultaty nie wynikały jedynie z jakości diety czy drastycznego ograniczenia kalorii. Obie grupy biorące udział w eksperymencie spożywały bowiem podobne pokarmy w zbliżonych ilościach. Różnica tkwiła wyłącznie w czasie, w jakim te posiłki były przyjmowane.
Dla naukowców to wyraźny sygnał, że sam czas spożywania posiłków może odgrywać wyjątkową rolę we wspieraniu zdrowia układu pokarmowego i odpornościowego. Dając jelitom dłuższy czas na odpoczynek i regenerację w trakcie kilkunastogodzinnego postu, pozwalamy organizmowi na skuteczniejszą walkę ze stanem zapalnym.
Mimo entuzjazmu, autorzy eksperymentu zachowują niezbędną ostrożność. Zaznaczają, że choć obecne wyniki są bardzo obiecujące, konieczne jest przeprowadzenie badań na znacznie większą skalę. Ma to na celu potwierdzenie długoterminowego bezpieczeństwa i skuteczności tego podejścia u szerszych i bardziej zróżnicowanych grup pacjentów.
Co więcej, lekarze apelują do chorych o rozwagę. Osoby cierpiące na nieswoiste zapalenia jelit powinny bezwzględnie skonsultować się ze swoim lekarzem prowadzącym przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian w dotychczasowym harmonogramie posiłków.
Epidemia młodych
Nieswoiste choroby zapalne jelit (NZJ), do których obok choroby Leśniowskiego-Crohna zalicza się także wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG), stają się w Europie i Polsce coraz poważniejszym problemem społecznym.
Jak mówiła w grudniu ub.r. podczas konferencji "Spotkanie z Ekspertem" prof. Grażyna Rydzewska-Wyszkowska, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych PIM MSWiA w Warszawie, schorzenia te dotykają głównie ludzi młodych i są coraz powszechniejsze w krajach Unii Europejskiej. Prof. Rydzewska-Wyszkowska zauważa, że choroby te stają się coraz bardziej powszechne nie tylko w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej, ale ostatnio także w Azji.
W Polsce skala problemu jest ogromna - na choroby zapalne jelit cierpi co najmniej 100 tysięcy osób. - Aż 70 proc. z nich w chwili diagnozy jest poniżej 35. roku życia - alarmuje prof. Rydzewska-Wyszkowska, dodając, że najczęściej chorują osoby w wieku od 15 do 40 lat.
Przyczyn wzrostu zachorowań upatruje się w niekorzystnych zmianach stylu życia, zanieczyszczeniu środowiska oraz, co kluczowe, w spożywaniu wysokoprzetworzonej żywności. Eksperci wskazują, że u osób predysponowanych genetycznie to właśnie dieta przepełniona chemią może wyzwolić reakcję autoimmunologiczną.
Szczególnie niebezpieczne okazują się powszechnie stosowane w przemyśle spożywczym zagęstniki i emulgatory. Prof. Rydzewska-Wyszkowska wyjaśnia, że popularny karagen (E407), choć pozyskiwany z wodorostów, może budzić silne reakcje obronne organizmów, które nie są do niego przyzwyczajone. - Karagen jest stosowany jako substancja zastępująca żelatynę w produktach przeznaczonych dla wegan. Jest on także zamiennikiem skrobi i tłuszczów w produktach typu light, high protein lub no added sugar - tłumaczy cytowana przez tvn24.pl specjalistka.
Inne groźne substancje o potencjale prozapalnym to karboksymetyloceluloza (E466) oraz polisorbat-80 (E433), które zaburzają mikrobiotę jelitową.
Objawy tych chorób są nie tylko bolesne, ale i stygmatyzujące. Konieczność wypróżniania się nawet do 30 razy na dobę prowadzi do wykluczenia społecznego i zawodowego, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Lek. med. Iga Detka-Kowalska, kierownik pracowni endoskopii Szpitala Kieleckiego św. Aleksandra, zwracała w rozmowie z tvn24.pl uwagę na barierę wstydu, która opóźnia diagnozę. Przyznaje, że część chorych może uważać wystąpienie krwawienia z odbytu za coś wstydliwego, podczas gdy inni mają tak subtelne objawy, że nie czują potrzeby wizyty u lekarza.
Ekspertka podkreśla jednak: - Każde krwawienie powinno być powodem do niepokoju i taki pacjent powinien się zgłosić do lekarza. Warto podkreślić, że nie tylko NZJ, ale i nowotwory zdarzają się u coraz młodszych pacjentów.
Jak powinna wyglądać dieta pacjenta z NZJ?
Prof. Grażyna Rydzewska-Wyszkowska zaleca restrykcyjne wykluczenie z codziennego jadłospisu kilku grup produktów. Pacjenci z chorobą Leśniowskiego-Crohna powinni zrezygnować z czerwonego mięsa, alkoholu, nabiału, drożdży oraz pszenicy. Należy również unikać tauryny, dwutlenku tytanu oraz wspomnianych wcześniej emulgatorów: karagenu, karboksymetylocelulozy i polisorbatu-80.
W zamian za to eksperci rekomendują dietę opartą na: rybach, białym ryżu i makaronie ryżowym, płatkach owsianych, nasionach roślin strączkowych: soczewicy, groszku, ciecierzycy lub fasoli; warzywach i owocach: awokado, gruszkach, brzoskwiniach, pomidorach, ogórkach, marchwi, świeżym szpinaku oraz cukinii.
Połączenie nowoczesnych terapii biologicznych z odpowiednią dietą i - jak wstępnie sugerują najnowsze badania - strategicznym zarządzaniem czasem posiłków, staje się dziś fundamentem w walce o zdrowie i godne życie pacjentów z chorobami zapalnymi jelit.
Opracowała Agata Daniluk/ap