Coraz więcej dzieci z otyłością w Polsce. Lekarz: to choroba, nie brak silnej woli

shutterstock_2572284759
Prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk: leki na otyłość to przełom
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Co trzecie dziecko w Polsce ma nadmierną masę ciała, a problem otyłości narasta z roku na rok. Jak podkreślają eksperci, kluczowe znaczenie ma wczesne wykrycie choroby i kompleksowe, skoordynowane leczenie. - Przyczyn jest wiele, ale główna to tak zwane środowisko obesogenne, w jakim żyjemy. Jesteśmy otoczeni wysokoprzetworzoną, kuszącą żywnością. Wpływ mają też reklamy - precyzuje w rozmowie z tvn24.pl lekarz Anna Sankowska-Dobrowolska.
Kluczowe fakty:
  • Lekarze alarmują: polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. - To epidemia - ostrzegają.
  • Otyłość dziecięca to choroba przewlekła, która nie mija samoistnie - wymaga specjalistycznej pomocy.
  • Podstawą leczenia są dieta, ruch i wsparcie psychologa. Co może pomóc, gdy te metody nie wystarczą?
  • Eksperci apelują o profilaktykę, edukację żywieniową i codzienną aktywność fizyczną od najmłodszych lat.
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl. Warto też słuchać "Wywiadu medycznego".

Otyłość to przewlekła, nawracająca choroba wymagająca leczenia, a nie jedynie kwestia braku silnej woli. - Polska znajduje się w europejskiej czołówce pod względem tempa pogłębiania się problemu nadwagi i otyłości wśród dzieci. W badanej populacji dzieci w wieku siedmiu-dziewięciu lat problem dotyczy już odsetka około 33 procent - wskazuje lekarz Jędrzej Nowaczyk z Kliniki Diabetologii Dziecięcej i Pediatrii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM).

Jak dodaje, w oparciu o dostępne dane brak jest oznak poprawy tej sytuacji. - W najnowszym raporcie odnotowano wzrost o kolejny punkt procentowy. To pokazuje, że mamy do czynienia z dynamicznie rozwijającą się epidemią - zaznacza.

Otyłość wśród dzieci to prognoza

- Jeśli rośnie liczba dorosłych z otyłością, automatycznie będziemy mieć coraz więcej dzieci z tym problemem i na odwrót. Dziecko z nadwagą to w ogromnej większości przypadków przyszły dorosły z otyłością, często trudną do leczenia. Popularne przekonanie, że "wyrośnie z tego", niestety rzadko kiedy się sprawdza. Samoistnie problem nie zniknie - przekonuje w rozmowie z tvn24.pl lek. Anna Sankowska-Dobrowolska, specjalistka chorób wewnętrznych zajmująca się leczeniem otyłości.

- Przyczyn jest wiele, ale główna to tzw. środowisko obesogenne, w jakim dziś żyjemy. Jesteśmy otoczeni wysokoprzetworzoną, kuszącą żywnością. Wpływ mają też reklamy, często kierowane do najmłodszych. W niektórych europejskich krajach reklamy produktów niezdrowych są zakazane. Tymczasem u nas wciąż promuje się np. batonik jako idealną przekąskę między posiłkami - tłumaczy specjalistka.

Kolejny czynnik to brak ruchu. - Kiedyś dzieci spędzały większość czasu w aktywności fizycznej. Dziś zamiast tego mają telefony, gry i urządzenia, które ograniczają ruch. A dorośli, często prowadzący siedzący tryb pracy, również stanowią dla nich wzór. To wszystko razem tworzy środowisko sprzyjające przybieraniu na wadze - dodaje lekarka. A lek. Jędrzej Nowaczyk sugeruje, że zachłysnęliśmy się zachodnim modelem żywienia, często w jego najgorszej postaci. - Odeszliśmy od wspólnego, rodzinnego spożywania posiłków przy stole. Jemy w pośpiechu, przed telewizorem - zauważa.

Podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o jakość jedzenia, ale również o sposób jego spożywania. - Wspólnie przygotowywany i spożywany posiłek, bez ekranów, to jeden z elementów zaleceń dotyczących leczenia choroby otyłościowej. Takie podejście do tematu jedzenia buduje wśród dzieci poczucie świadomości dotyczącej tego, co powinny jeść i może być formą domowej edukacji zdrowotnej w zakresie odżywiania - wyjaśnia lekarz.

Za mało ruchu, za dużo kalorii?

Ekspert zwraca też uwagę na niski poziom aktywności fizycznej wśród polskich dzieci. - Badania pokazują, że polskie dzieci nawet 80 procent wolnego czasu spędzają w formie siedzącego trybu życia. To ogromny problem - podkreśla.

Jak wyjaśnia, około 90 proc. przypadków choroby otyłościowej u dzieci wynika z tzw. hiperalimentacji, czyli spożywania większej liczby kalorii, niż organizm jest w stanie zużyć. Prowadzi to do stopniowego przyrostu tkanki tłuszczowej.

- Tylko około 10 proc. przypadków ma podłoże hormonalne lub genetyczne, np. niedoczynność tarczycy czy rzadkie zaburzenia metaboliczne. W zdecydowanej większości to efekt dodatniego bilansu energetycznego wynikającego z nadpodaży substancji odżywczych - zaznacza. Jednocześnie zauważa, że czynniki środowiskowe, takie jak problem w zakresie nadmiernej masy ciała u rodziców, mogą znacząco zwiększać ryzyko rozwoju choroby u dzieci. - Jeśli u rodziców występuje problem choroby otyłościowej, to ryzyko jej wystąpienia u dziecka sięga nawet 80 procent. W rodzinach "szczupłych" to około 10 procent - dodaje.

Konsekwencje psychiczne: stygmatyzacja, depresja i lęk

- Problem jest naprawdę duży. Gdy byłam dzieckiem, w mojej klasie była jedna dziewczynka z otyłością, wynikającą z problemów endokrynologicznych. Dziś sytuacja wygląda odwrotnie - dzieci z prawidłową masą ciała często są w mniejszości wobec tych z nadwagą lub otyłością - opowiada lek. Anna Sankowska-Dobrowolska.

Dr Nowaczyk wskazuje, że choroba otyłościowa silnie wpływa na psychikę młodych pacjentów. - Te dzieci są stygmatyzowane, wyśmiewane, unikają lekcji, w tym niekiedy zajęć wychowania fizycznego, wycofują się z relacji rówieśniczych. Często rozwijają się u nich zaburzenia depresyjne i lękowe - wskazuje.

Jak leczy się otyłość u dzieci?

- Jeśli chodzi o leczenie otyłości u dzieci, podejście jest podobne jak u dorosłych, choć z istotnymi różnicami. Zawsze zaczyna się od zmian w stylu życia - zwiększenia aktywności fizycznej, modyfikacji diety i edukacji żywieniowej. U dzieci nie stosuje się jednak klasycznego deficytu kalorycznego, ponieważ organizm wciąż się rozwija, a zbyt restrykcyjna dieta mogłaby zahamować wzrost. Dlatego tak ważne jest, by leczeniem zajmował się specjalista posiadający doświadczenie w pracy z dziećmi - tłumaczy lekarka.

Wiele przypadków wymaga również wsparcia psychologicznego. - Psychoterapia może pomóc w nauce radzenia sobie z emocjami i zmianie nawyków - dodaje lek. Anna Sankowska-Dobrowolska.

Jak tłumaczy, farmakoterapia w leczeniu dzieci stosowana jest tylko w uzasadnionych przypadkach - dostępne są preparaty zarejestrowane od szóstego lub 12. roku życia, jednak decyzja o ich wprowadzeniu musi być bardzo dobrze przemyślana.

- Operacje bariatryczne są ostatecznością i wykonywane wyłącznie, gdy wszystkie inne metody zawiodą. Leczenie otyłości u dzieci wymaga całościowego, ostrożnego podejścia z udziałem dietetyków, psychologów i lekarzy specjalistów. Priorytetem zawsze powinno być zdrowie i prawidłowy rozwój dziecka - podkreśla lek. Anna Sankowska-Dobrowolska.

Czwartego marca obchodzony jest Światowy Dzień Otyłości (World Obesity Day). W 2026 r. towarzyszy mu hasło "8 miliardów powodów, by działać przeciw otyłości", podkreślające globalny charakter problemu.

- Kluczową rolę odgrywa edukacja dotycząca zdrowego żywienia, która powinna zaczynać się już w przedszkolu. Dzieci powinny w przystępny sposób poznawać znaczenie makroskładników i uczyć się zasad zbilansowanej diety. Niestety, obecnie ta sfera wciąż wymaga dużych zmian i większego zaangażowania systemowego - podsumowuje lekarka.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Autorka/Autor: Anna Bielecka/ap
Czytaj także: