Tę niebezpieczną chorobę myli się z depresją. Pierwsze objawy na długo przed czterdziestką

shutterstock_1405344479_1
Cicha epidemia depresji. Leki przyjmuje prawie dwa miliony Polaków
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Nie jest zwykłą huśtawką nastrojów ani cechą charakteru, nad którą można zapanować silną wolą. Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) to poważne, przewlekłe zaburzenie biologiczne. Nieleczone potrafi zniszczyć relacje, karierę i doprowadzić do tragedii. Eksperci przypominają: właściwa diagnoza i leczenie to jedyne narzędzia pozwalające odzyskać kontrolę nad życiem.
Kluczowe fakty:
  • Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) często bywa mylona z depresją. Kiedy pojawiają się pierwsze objawy?
  • Diagnoza ChAD jest trudna i często opóźniona, ponieważ pacjenci zgłaszają się do lekarza głównie w epizodach depresyjnych.
  • Zaburzenie to wiąże się z wysokim ryzykiem samobójstwa, ale dostęp do leczenia jest niewystarczający - alarmują eksperci w Światowy Dzień ChAD, 30 marca.
  • Leczenie opiera się na farmakoterapii, psychoedukacji i psychoterapii. Czy choroba może powrócić?

Blisko pół wieku temu medycyna odeszła od stygmatyzującego określenia "psychoza maniakalno-depresyjna", wprowadzając nazwę "choroba afektywna dwubiegunowa" (ChAD). Zmiana ta miała na celu nie tylko zmianę postrzegania i nie stygmatyzowania pacjentów, ale przede wszystkim podkreślenie, że u podłoża zaburzenia leżą konkretne mechanizmy biologiczne, a nie brak silnej woli czy specyficzne cechy charakteru.

Jak podkreśla prof. Janusz Rybakowski, światowy autorytet w tej dziedzinie, mimo postępu medycyny wielu pacjentów wciąż latami czeka na właściwe rozpoznanie, zmagając się z niezrozumieniem otoczenia i własnym cierpieniem. ChAD dotyka ludzi w sile wieku, często bardzo zdolnych i kreatywnych, ale bez odpowiedniej pomocy staje się chorobą o wysokiej śmiertelności.

W labiryncie błędnych rozpoznań

Największym wyzwaniem klinicznym w przypadku ChAD pozostaje czas potrzebny na postawienie trafnej diagnozy. Dr Michał Opielka, psychiatra i kierownik Centrum Zdrowia Psychicznego w Chorzowie, zwraca uwagę, że pacjenci zgłaszają się do lekarza zazwyczaj w epizodzie depresyjnym. - Niekiedy nawet po ponad 10 latach okazuje się, że to nie jest depresja, tylko choroba dwubiegunowa - zaznacza dr Opielka.

Przyczyną tego opóźnienia jest fakt, że stany podwyższonego nastroju - mania lub hipomania - są przez pacjentów często ignorowane lub postrzegane jako okresy "lepszego funkcjonowania" i wzmożonej produktywności. Prof. Rybakowski dodaje, że około połowy przypadków zaczyna się właśnie od depresji, a zanim pojawi się pierwszy epizod manii, chory może przejść przez kilka faz obniżonego nastroju. Szczególną czujność lekarzy powinny wzbudzać depresje rozpoczynające się przed 25. rokiem życia, epizody poporodowe oraz te o bardzo gwałtownym i krótkim przebiegu.

Według danych WHO w 2021 roku z ChAD zmagało się około 37 milionów ludzi na świecie. Jak sygnalizuje organizacja, dostęp do właściwego leczenia pozostaje rażąco niski, zwłaszcza w krajach o średnim i niskim dochodzie.

Gdy euforia niszczy życie

Pierwsze objawy zwykle pojawiają się przed 40. rokiem życia. Istotą ChAD są nawracające epizody depresji oraz stanów podwyższonego nastroju o różnym nasileniu. W typie I dominują pełnoobjawowe epizody manii, natomiast w typie II występują łagodniejsze hipomanie przeplatane głębokimi depresjami. Choć potocznie "górka" kojarzy się z radością, w rzeczywistości jest stanem patologicznym.

Dr Opielka wyjaśnia, że w manii pojawia się euforia, wzmożony napęd i drastycznie zmniejszona potrzeba snu. Może dojść do pojawienia się objawów psychotycznych, takich jak urojenia wielkościowe - pacjent jest wówczas przekonany o swojej wyjątkowej misji, ponadprzeciętnych zdolnościach czy ogromnym majątku. Konsekwencje takich stanów bywają rujnujące.

- Działania te bywają impulsywne, nierozważne i potrafią wywrócić życie do góry nogami - ostrzega dr Opielka. Wymienia tu m.in. zaciąganie ogromnych zobowiązań finansowych, ryzykowne zachowania seksualne czy angażowanie się w nierealne przedsięwzięcia biznesowe. Pacjenci w tej fazie tracą krytycyzm, stają się drażliwi, skłonni do konfliktów, a czasem nawet agresywni. W hipomanii objawy są subtelniejsze - otoczenie może odbierać chorego jako osobę niezwykle ambitną, kreatywną lub po prostu zakochaną. To właśnie w tym stanie pacjenci najczęściej odstawiają leki, czując się "wyleczonymi", co nieuchronnie prowadzi do nawrotu choroby.

Niebezpieczna konfiguracja: stan mieszany

W klasycznym ujęciu ChAD kojarzy się z naprzemiennymi "dołkami" i "górkami". Jednak eksperci, w tym prof. Rybakowski, wskazują na istnienie tzw. stanów mieszanych, które są najtrudniejsze diagnostycznie i najbardziej niebezpieczne dla życia pacjenta. W stanie mieszanym objawy obu biegunów występują jednocześnie.

Pacjent może doświadczać głębokiego smutku, poczucia bezsensu i myśli samobójczych, a jednocześnie czuć silne pobudzenie psychoruchowe, niepokój i gonitwę myśli. To połączenie ogromnej rozpaczy z energią do działania sprawia, że ryzyko podjęcia próby samobójczej gwałtownie rośnie. Jest to sytuacja skrajnie wyczerpująca dla organizmu i wymagająca natychmiastowej interwencji medycznej.

Mimo że to epizody maniakalne są bardziej spektakularne i widoczne dla otoczenia, w przebiegu ChAD statystycznie częściej występują depresje. To one w największym stopniu obniżają jakość życia i są główną przyczyną niepełnosprawności. Depresja w chorobie dwubiegunowej charakteryzuje się poczuciem pustki, utratą zainteresowań, ogromnym zmęczeniem oraz zaburzeniami apetytu i snu.

Statystyki są bezlitosne: szacuje się, że 15-20 proc. osób cierpiących na ChAD umiera w wyniku samobójstwa. Ryzyko to jest znacznie wyższe niż w ogólnej populacji. WHO wskazuje dodatkowo, że osoby z tym zaburzeniem żyją średnio o 13 lat krócej. Przyczyną są nie tylko samobójstwa, ale także częstsze współwystępowanie chorób układu krążenia, oddechowego oraz skłonność do używek, takich jak alkohol czy nikotyna, które bywają formą niefortunnej "autoterapii".

Artystyczne oblicze ChAD

Warto zauważyć, że choroba afektywna dwubiegunowa jest nadreprezentowana wśród osób twórczych i artystów. Prof. Rybakowski przywołuje przykłady wybitnych postaci, które zmagały się z tym zaburzeniem, takich jak Wojciech Młynarski, Marek Grechuta, pisarz Jerzy Kosiński czy aktor Robin Williams. Współcześnie o swoich doświadczeniach otwarcie mówi także Mika Urbaniak.

Choć dokładna przyczyna choroby nie jest znana, nauka wskazuje na silny komponent genetyczny oraz czynniki biologiczne, które w połączeniu ze stresem środowiskowym, żałobą czy trudnymi wydarzeniami życiowymi, mogą wywołać pierwsze objawy. Co istotne, praca w odpowiednich warunkach może pełnić funkcję ochronną, wspierając rekonwalescencję i poczucie własnej wartości pacjenta.

Jak okiełznać chorobę?

ChAD jest chorobą przewlekłą, co oznacza, że celem medycyny nie jest całkowite wyleczenie, lecz utrzymanie pacjenta w stanie stabilizacji i zapobieganie nawrotom. Podstawą nowoczesnej terapii jest farmakoterapia, w której kluczową rolę odgrywają leki stabilizujące nastrój (normotymiki), z litem na czele. Prof. Rybakowski podkreśla skuteczność litu, wskazując na pacjentów, którzy przyjmują go od wielu lat, nie doświadczając nawrotów i prowadząc w pełni satysfakcjonujące życie zawodowe i rodzinne.

Leczenie farmakologiczne musi być jednak uzupełniane psychoedukacją i psychoterapią, np. poznawczo-behawioralną, która pomaga pacjentowi monitorować swój nastrój i rozpoznawać wczesne sygnały ostrzegawcze. Kluczowa jest również higiena trybu życia: regularny sen, unikanie używek i dbałość o dietę.

W procesie zdrowienia nieoceniona jest także rola bliskich. To rodzina i partnerzy często jako pierwsi zauważają subtelne zmiany - skrócenie czasu snu, nadmierną gadatliwość czy wzrost impulsywności. - Wczesne wychwycenie objawów nawrotu znacząco zwiększa szanse na szybkie opanowanie epizodu - wyjaśnia dr Opielka. Interwencja na początkowym etapie pozwala uniknąć pełnej fazy choroby i jej dewastujących skutków społecznych.

Diagnoza to narzędzie

Choroba afektywna dwubiegunowa, choć bywa śmiertelna, nie musi być wyrokiem. Jak zaznacza prof. Rybakowski, największe szkody wyrządza nie samo zaburzenie, lecz jego nierozpoznanie lub przerywanie terapii w momentach poprawy nastroju. Dzisiejsza medycyna oferuje szereg skutecznych metod pomocy, od nowoczesnych leków po wsparcie psychospołeczne i grupy wsparcia.

W Światowy Dzień ChAD warto pamiętać, że stygmatyzacja i dyskryminacja osób chorych wciąż stanowią barierę w dostępie do opieki zdrowotnej. Zrozumienie, że ChAD jest schorzeniem biologicznym, wymagającym takiej samej uwagi i leczenia jak cukrzyca czy nadciśnienie, jest pierwszym krokiem do poprawy losu milionów ludzi na całym świecie. Przy właściwym wsparciu osoby z chorobą dwubiegunową mogą prowadzić produktywne życie, w którym wahadło nastrojów przestaje wychylać się w stronę destrukcji.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: