60 dni i koniec? Rodzice dzieci chorych na raka czekają na obiecane zmiany

shutterstock_2537309477
Będą dłuższe zwolnienia dla rodziców dzieci chorych onkologicznie?
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Obietnice padły już w październiku ubiegłego roku, ale konkretów wciąż brakuje. Rodzice dzieci chorych na nowotwory od dawna apelują o wydłużenie limitu zasiłku opiekuńczego - obecne 60 dni często nie wystarcza nawet na jedną fazę skomplikowanego leczenia. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada systemowe zmiany, ale kiedy one nastąpią, wciąż nie wiadomo.

Problem niewystarczająco długich zwolnień lekarskich dla rodziców dzieci zmagających się z chorobami nowotworowymi i przewlekłymi nagłaśnialiśmy w październiku ubiegłego roku w "Debacie" TVN24+ poświęconej onkologii dziecięcej.

OGLĄDAJ: Najpierw jest szok, a potem dopada ich okrutna rzeczywistość. "Rodzice to pacjenci bezobjawowi"
0810_debata_tosia_1
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Podkreślano wówczas, że ustawowe 60 dni opieki w roku kalendarzowym to w sytuacji ciężkiej diagnozy wymiar skrajnie niewystarczający. Niedługo później wiceministra Aleksandra Gajewska w programie "Kropka nad i" zadeklarowała, że resort natychmiast przystępuje do prac nad zmianami. - Od razu rozmawiałam z panią ministrą (Agnieszką – red.) Dziemianowicz-Bąk, z panem ministrem (Sebastianem – red.) Gajewskim. Pani ministra podjęła decyzję, że to jest kolejny temat, którym się zajmujemy - mówiła wiceministra.

Zapewniała także, że "trwają analizy, ponieważ to nie jest tylko kwestia samego tego limitu dni". - W myśl tej ustawy jest tak, że niezależnie od tego jaka jest choroba, rodzic dziecka do 14. roku życia może mieć te 60 dni (zwolnienia od pracy - red.). Natomiast my patrzymy na to szeroko. Jakie to są osoby, które powinny sprawować taką osobistą opiekę? Jaki to jest wymiar potrzeb? Czy to powinny być tylko dzieci w tym wieku do 14 lat? To musimy sobie bardzo szczegółowo przeanalizować - stwierdziła.

Do minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk trafiła w tej sprawie również interpelacja poselska Danuty Jazłowieckiej. Posłanka zwraca w niej uwagę, że rodzice - stawiani przed dramatycznym wyborem między opieką nad umierającym dzieckiem a pracą - coraz częściej rezygnują z zatrudnienia, co prowadzi do finansowej ruiny całych rodzin.

Obecny system traktuje chorobę onkologiczną dziecka na równi z sezonową infekcją - limit dni opieki pozostaje taki sam. Tymczasem leczenie nowotworów u najmłodszych trwa miesiącami, a nierzadko latami, i wiąże się z ciągłymi hospitalizacjami oraz długotrwałą rehabilitacją - podkreśla posłanka.

"Z relacji rodziców wynika, że w momencie diagnozy nie myśli się o formalnościach - szok i lęk o życie dziecka całkowicie dominują. Dopiero później, w trakcie leczenia, pojawia się konieczność uzyskania zwolnień i zasiłków. Wtedy okazuje się, że 60 dni zwolnienia w praktyce nie pokrywa nawet jednej fazy terapii, co zmusza rodziców do kreatywnego rozciągania zwolnień lub całkowitej rezygnacji z zatrudnienia" - czytamy w dokumencie.

Zmiany nie tylko dla rodziców?

W programie "Fakty po Faktach" głos w sprawie zabrała ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Potwierdziła, że prace nad zmianami trwają, a ich zakres został rozszerzony poza pierwotny postulat rodziców dzieci onkologicznych.

- Zajęliśmy się tym i doszliśmy do wniosku, że problem, który dotyczy rodziców dzieci chorych onkologicznie, trzeba rozwiązać i nad tym pracujemy, ale ten problem jest szerszy - wyjaśniła ministra na antenie TVN24. Jak zapowiedziała, resort analizuje także sytuację osób opiekujących się członkiem rodziny, który jest chory onkologicznie lub chory przewlekle i wymaga opieki dłuższej niż przewidują to ogólne przepisy.

- Pracujemy nad rozwiązaniami systemowymi, które zapewnią większe wsparcie różnym grupom rodziców, opiekunów i osób zależnych. Te prace się toczą. One w tej kadencji będą zrealizowane - zadeklarowała Dziemianowicz-Bąk, dodając, że impuls od rodziców dzieci onkologicznych pokazuje, że wsparcia potrzebuje znacznie więcej grup.

Resort milczy w sprawie konkretów

Pomimo deklaracji o pilności tematu, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie odpowiedziało na szczegółowe pytania wysłane przez naszą redakcję. Pytaliśmy m.in. o:

  • Etap prac legislacyjnych i analiz, o których wiceministra Gajewska mówiła już w październiku.
  • Konkretny wymiar, o jaki zostanie wydłużony obecny 60-dniowy limit.
  • Ostateczne ustalenia w kwestii granicy wieku dziecka (obecnie 14 lat) oraz wsparcia przy chorobach genetycznych.
  • Termin prezentacji projektu ustawy i skierowania go do konsultacji społecznych.

Dla rodzin dzieci chorych onkologicznie każdy miesiąc zwłoki to kolejny okres bez wystarczających środków do życia lub perspektywa całkowitej utraty zatrudnienia. Choć ministra Dziemianowicz-Bąk zapewnia, że rozwiązania będą miały charakter "bardziej systemowy" i zostaną wprowadzone w tej kadencji, rodzice wciąż nie usłyszeli najważniejszego: kiedy konkretnie będą mogli skorzystać z dłuższego zasiłku.

Do sprawy będziemy wracać.

Źródło: tvn24.pl, TVN24
Czytaj także: