Poprosiła o łaskę dla byłego męża. Zamordował pięcioro ich dzieci

TVN24

37-latek zamordował pięcioro swoich dzieciSmith County Sheriff's Office
wideo 2/3

Amber Kyzer, matka pięciorga dzieci zamordowanych przez własnego ojca, poprosiła ławę przysięgłych o darowanie życia byłemu mężowi. - W żaden sposób nie okazał miłosierdzia dzieciom, ale one go kochały - powiedziała przed sądem.

W maju 37-letni Timothy Ray Jones z Lexington w Karolinie Południowej został uznany winnym zabicia pięciorga swoich dzieci. Do zbrodni doszło w 2014 roku. Ława przysięgłych zdecyduje teraz, czy morderca zostanie skazany na karę śmierci, czy resztę życia spędzi w więzieniu.

"Dzieci go kochały"

Kobieta powiedziała, że wiele wyobrażała sobie, iż jej były mąż "smaży się" na krześle elektrycznym. Jednak przyznała też, że przez większość swojego życia sprzeciwiała się karze śmierci. Dlatego ma nadzieję, że ostatecznie morderca dostanie karę dożywotniego więzienia.

- Nie okazał moim dzieciom żadnej litości. Ale one kochały go. Nie mówię tego w swoim imieniu, lecz w imieniu dzieci - powiedziała w sądzie.

Dodała przy tym, że uszanuje każdą decyzję ławy przysięgłych.

Fatalne zauroczenie

Kobieta poznała Jonesa w 2004 roku, kiedy oboje pracowali w parku rozrywki dla dzieci w okolicach Chicago. Po sześciu tygodniach znajomości para wzięła ślub.

Z czasem jednak mąż zaczął znęcać się nad kobietą i grozić, że "pokroi ją i nakarmi jej ciałem świnie". Po dziewięciu latach małżeństwo rozpadło się.

Kobieta nie była w stanie utrzymać swoich dzieci, dlatego po rozwodzie trafiły pod opiekę byłego męża. Kyzer spotykała się z nimi w każdą sobotę.

W międzyczasie ukończyła szkołę średnią i znalazła pracę, bo - jak mówi - chciała udowodnić, że potrafi zaopiekować się dziećmi.

Nahthan, Eleine, Gabriel, Elias, Mera

W dniu, w którym doszło do makabrycznej zbrodni, Jones zastał sześcioletniego syna Nahtahna bawiącego się gniazdkiem sieciowym.

Mężczyzna dostał furii i zabił chłopca.

Następnie udusił czworo pozostałych dzieci. Roczną Eleine, dwuletniego Gabriela, siedmioletniego Eliasa i ośmioletnią Merę.

Jones zeznał, że zawinął ciała w folię i woził je przez dziewięć dni, zanim pozbył się ich w Alabamie. Krótko po tym mężczyzna został aresztowany. Wpadł, ponieważ policjanta zaniepokoił swąd wydobywający się z jego samochodu.

Obrona 37-latka twierdzi, że cierpiał na nierozpoznaną schizofrenię. Prawnicy argumentują też, że Jones załamał się, kiedy żona porzuciła go dla nastolatka.

Sam mężczyzna nie przyznaje się do tego, że w czasie mordowania dzieci był niepoczytalny.

Proces trwa przed sądem w hrabstwie Lexington.

Autor: dp//mro//kwoj / Źródło: BBC, nypost.com