TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Miliony na kampanię prezydencką. Komitet Andrzeja Dudy wydał najwięcej

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
akr//now
Źródło:
PAP, TVN24
Kampania wyborcza w czasach pandemiiTVN24
wideo 2/21
TVN24Kampania wyborcza w czasach pandemii

Ponad 28,6 miliona złotych - tyle wydał na kampanię prezydencką komitet Andrzeja Dudy. Komitet Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która była pierwszą kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, przeznaczył na kampanię 7,8 miliona złotych. W połowie maja w wyścigu o fotel prezydenta zastąpił ją Rafał Trzaskowski a jego komitet wydał 9,5 miliona złotych. Tak wynika z danych udostępnionych przez Państwową Komisję Wyborczą.

Tegoroczne wybory prezydenckie początkowo zarządzone zostały przez marszałek Sejmu na 10 maja i głosowanie - z uwagi na pandemię COVID-19 - miało odbyć się w trybie korespondencyjnym. Finalnie jednak głosowanie nie odbyło się. Wybory zostały ponownie zarządzone na 28 czerwca, a druga tura odbyła się 12 lipca. Znaleźli się w niej ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda oraz kandydat Koalicji Obywatelskiej, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Andrzej Duda został wybrany na drugą kadencję.

WYBORY PREZYDENCKIE 2020 - SERWIS SPECJALNY TVN24.PL >>>

Komitet Andrzeja Dudy wydał najwięcej

Jak wynika ze sprawozdań udostępnionych Polskiej Agencji Prasowej przez Państwową Komisję Wyborczą, komitet ubiegającego się w wyborach o reelekcję Andrzeja Dudy zgromadził 28 milionów 690 tysięcy złotych – cała kwota pochodziła z funduszu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Na kampanię wyborczą komitet Dudy wydał ponad 28 milionów 638 tysięcy złotych.

CZYTAJ NA KONKRET24: Hołownia, Biedroń, Kosiniak-Kamysz i inni przegrani: ile wydali na wybory? >>>

Z kolei komitet kandydata Koalicji Obywatelskiej, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego zgromadził ponad 9 milionów 554 tysiące złotych, z czego 1 milion 237 tysięcy złotych pochodziło z wpłat od osób fizycznych, a 8 milionów 317 tysięcy złotych z funduszu wyborczego Platformy Obywatelskiej. Wydatki komitetu na kampanię to zaś ponad 9 milionów 551 tysięcy złotych.

Pierwotnie kandydatką KO na urząd głowy państwa była wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Jej komitet zgromadził 7 milionów 849 tysięcy złotych. Zdecydowana większość środków pochodziła z funduszu wyborczego Platformy Obywatelskiej - 7 milionów 844 tysiące złotych. Od osób fizycznych Kidawa-Błońska zebrała niewiele ponad 5 tysięcy złotych. Jej komitet wydał ponad 7 milionów 847 tysięcy złotych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Dworczyk o zaangażowaniu rządu w kampanię prezydenckąTVN24

Na co poszły zgromadzone fundusze?

Środki masowego przekazu

Na kampanię w środkach masowego przekazu komitet Dudy przeznaczył 9 milionów 856 tysięcy złotych - z czego 2 miliony 537 tysięcy złotych na reklamę w telewizji, 2 miliony 720 tysięcy złotych na wynajem nośników plakatów, a 4 miliony 194 tysiące złotych na reklamę w internecie.

Natomiast komitet Trzaskowskiego wydał na kampanię w środkach masowego przekazu 4 miliony 327 tysięcy złotych - z czego na reklamę w telewizji 1 milion 83 tysiące złotych, na wynajem nośników plakatów 1 milion 644 tysiące złotych, a na reklamę w internecie 1 milion 599 tysięcy złotych.

Komitet Kidawy-Błońskiej zapłacił 1 milion 549 tysięcy złotych na reklamę w tym obszarze - z czego na reklamę w telewizji 1 milion 261 tysięcy złotych, na wynajem nośników plakatów 9 tysięcy złotych, a na reklamę w internecie 278 tysięcy złotych.

Szczerba: podczas kampanii wykorzystywano zasoby publiczne w celach promocyjnychTVN24

Materiały wyborcze

Kolejny punkt sprawozdań to wykonanie materiałów wyborczych. W kampanii Dudy przeznaczono na ten cel 10 milionów 162 tysiące złotych - z czego na plakaty wyborcze 5 milionów 523 tysiące złotych, na filmy reklamowe i spoty 1 milion 506 tysięcy złotych, a na reklamę w internecie 466 tysięcy złotych.

Trzaskowski na materiały wyborcze przeznaczył ponad 2 miliony 793 tysiące złotych - z czego na plakaty wyborcze 1 milion 649 tysięcy złotych, na filmy reklamowe i spoty - 624 tysiące złotych, a na reklamę w internecie - 192 tysiące złotych.

Kidawa-Błońska przeznaczyła na ten cel 3 miliony 36 tysięcy złotych - z czego na plakaty wyborcze 1 milion 368 tysięcy złotych, na filmy reklamowe i spoty - 971 tysięcy złotych, a na reklamę w internecie - 429 tysięcy złotych.

Podróże i spotkania wyborcze

Na podróże i noclegi Andrzej Duda wydał 1 milion 54 tysiące złotych, Rafał Trzaskowski - 269 tysięcy złotych, a Małgorzata Kidawa-Błońska - 246 tysięcy złotych.

Koszty spotkań wyborczych pochłonęły 4 miliony 912 tysięcy złotych z budżetu komitetu Andrzeja Dudy, z komitetu Rafała Trzaskowskiego - 1 milion 25 tysięcy złotych, a z komitetu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej - 1 milion złotych.

Obietnice w czasie kampaniiTVN24

Wydatki pozostałych kandydatów

Ze złożonych wcześniej sprawozdań finansowych wynika, że komitet kandydata niezależnego Szymona Hołowni przeznaczył na kampanię wyborczą 7 milionów 447 tysięcy złotych, komitet Władysława Kosiniaka-Kamysza - 5 milionów 215 tysięcy złotych, komitet Roberta Biedronia - blisko 2 miliony 404 tysiące złotych, komitet Krzysztofa Bosaka - ponad 1 milion 996 tysięcy złotych, komitet Stanisława Żółtka - 262 tysiące złotych, komitet Włodzimierza Witkowskiego - 186 tysięcy złotych, komitet Marka Jakubiaka - ponad 27 tysięcy złotych.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym Państwowa Komisja Wyborcza ma sześć miesięcy na zbadanie sprawozdań i podjęcie uchwał w tej sprawie; może je przyjąć bez zastrzeżeń, przyjąć, wskazując uchybienia, albo odrzucić.

WSA uchylił decyzję premiera w sprawie wyborów kopertowych

W połowie września Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok w sprawie organizacji wyborów prezydenckich, które miały się odbyć 10 maja w trybie korespondencyjnym. Uchylił on zarządzenie premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie zlecenia przygotowywania kopertowych wyborów prezydenckich.

Bodnar o wyroku WSA w sprawie wyborów kopertowych: to, co napisał sąd jest bezwzględneTVN24

Wyrok był efektem skargi rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara do WSA z 29 kwietnia 2020 roku. Jego uzasadnienie ujawniła później "Gazeta Wyborcza", która podała, że według sądu swoją decyzją z 16 kwietnia premier Mateusz Morawiecki złamał konstytucję dwukrotnie. Po pierwsze, chodzi o "przygotowanie wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej wyłącznie korespondencyjnych, a więc w sposób, który nie gwarantował wyborcom wyborów równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym, i sprzeczny był z obowiązującym prawem", co jest naruszeniem art. 127 ust. 1 konstytucji.

1. Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.

Po drugie, jak wskazał sąd w uzasadnieniu, chodzi o "rażące naruszenie art. 7 konstytucji" i zapis, że "organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa". Sąd uznał, że decyzja Morawieckiego o powierzeniu Poczcie Polskiej organizacji wyborów kopertowych "została wydana bez podstawy prawnej".

Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Poczta Polska domaga się rekompensaty

Ostatecznie majowe wybory nie odbyły się, a Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w wydanej tego dnia uchwale, że "brak było możliwości głosowania na kandydatów" i dodała, że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w artykule 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów.

1. Jeżeli w wyborach, o których mowa w art. 289 i art. 292, głosowanie miałoby być przeprowadzone tylko na jednego kandydata, Państwowa Komisja Wyborcza stwierdza ten fakt w drodze uchwały, którą przekazuje Marszałkowi Sejmu, podaje do publicznej wiadomości i ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14 dniu od dnia ogłoszenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w Dzienniku Ustaw. Przepisy art. 289 § 2 i art. 290 stosuje się odpowiednio. 3. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio w przypadku braku kandydatów

ZOBACZ CAŁY KODEKS WYBORCZY >>>

Poczta Polska wystawia rachunek za wybory kopertoweTVN24

Portal TVN24 ujawnił, że tak zwane wybory kopertowe miały kosztować Pocztę Polską przynajmniej 70 milionów złotych. 68 896 820 złotych - na taką kwotę opiewają faktury, które w związku z przygotowaniami do organizacji wyborów Poczcie Polskiej wystawiły co najmniej cztery firmy. Z dokumentów, do których dotarł portal TVN24, wynika, że poczta wypłaciła z tego tytułu już ponad 26 milionów złotych, choć wybory prezydenckie się nie odbyły.

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin przyznał 29 września w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, że Poczta Polska domaga się za podjęte wówczas przez spółkę działania rekompensaty w wysokości około 70 milionów złotych.

Ile żąda Poczta Polska od Skarbu Państwa? Sasin: Tyle, ile wydała. Demokracja kosztujeTVN24

Autor:akr//now

Źródło: PAP, TVN24

Tagi:
Raporty: