TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

"Przyroda rządzi. Jestem przekonany, że tych wyborów nie będzie 10 maja"

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
js/tr/pm
Źródło:
TVN24
Maksymowicz: jestem przekonany, że tych wyborów nie będzie 10 majaTVN24
wideo 2/22
TVN24Maksymowicz: jestem przekonany, że tych wyborów nie będzie 10 maja

Nie mam żadnych wątpliwości niestety, że kłótnie dotyczą czegoś, co w ogóle nie będzie miało miejsca - powiedział w "Jeden na jeden" wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego profesor Wojciech Maksymowicz. Ocenił, że "nie będzie możliwości", żeby wybory prezydenckie odbyły się 10 maja.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Na 10 maja zaplanowana jest pierwsza tura wyborów prezydenckich. Opozycja wielokrotnie apelowała o przełożenie tego terminu w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

W nocy z piątku na sobotę Sejm uchwalił tak zwaną tarczę antykryzysową - pakiet trzech ustaw. Wśród poprawek do specustawy dotyczącej koronawirusa znalazła się między innymi zmiana Kodeksu wyborczego umożliwiająca głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim.

"Kłótnia o coś, czego nie będzie"

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego profesor Wojciech Maksymowicz powiedział w poniedziałek w "Jeden na jeden", że "bardzo dobrze byłoby przeprowadzić wybory 10 maja i w związku z tym rozumie kolegów, którzy starali się umożliwić przeprowadzenie tych wyborów również tym wszystkim, którzy mogliby być jeszcze podejrzani o zakażenie, czy być w kwarantannie", albo w grupie narażonych.

- Tylko, że przyroda tutaj rządzi. Nie mam żadnych wątpliwości niestety, że w ogóle kłótnie dotyczą czegoś, co w ogóle nie będzie miało miejsca, nie ma żadnej możliwości (żeby te wybory się odbyły-red.) ze względów właśnie przyrodniczych - dodał. 

Powiedział, że jako przyrodę rozumie to, "co nas zaskoczyło". - My często nie mamy pokory przed tym, co się zmienia i tak się buntujemy - powiedział. Dodał, że nikt by nie chciał, żeby "to świństwo nas strasznie tłamsiło, ograniczało, stwarzało ryzyko, lęk o bliskich". 

- Ale tak jest niestety i musimy to brać pod uwagę, a wszelkie dane jednak, które zebrałem, wskazują, że ta cała kłótnia jest, kolejny raz zresztą w polityce, kłótnią o coś, czego po prostu nie będzie - ocenił Maksymowicz. 

Powiedział, że nie da się ukryć, że sugestie wicepremiera i lidera Porozumienia Jarosława Gowina "są tutaj chyba słuszne, godne uwagi". - Myślę o wyborach za rok - dodał. 

Ocenił, że żadne wybory nie mogą być przeprowadzone 10 maja. - Jestem przekonany, że tych wyborów nie będzie 10 maja, bo nie będzie możliwości, żeby te wybory były - powiedział wiceminister.

KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL >>>

Maksymowicz: jesień też jest terminem niebezpiecznym

Jak mówił "epidemia ma bardzo dużą dynamikę". - Zupełnie inaczej myśleliśmy miesiąc temu, półtora miesiąca temu, inaczej tydzień temu, inaczej myśleliśmy cztery dni temu niż teraz - dodał.

Podkreślił, że "mamy zupełnie inne troski niż przygotowywanie się do wyborów w jakimkolwiek najbliższym czasie". 

- Moje analizy i wiedza związana z publikacjami, rozmową z ekspertami wskazuje, że (…) jesień jest absolutnie też terminem jeszcze niebezpiecznym ze względu na możliwość wznowienia, nawet jeżeli przewalczymy tę epidemię do wakacji".

"Zero kontaktów zewnętrznych. Wtedy to ustanie"TVN24

"Stajemy na głowie"

Wiceminister nauki odniósł się również do liczby wykonywanych w Polsce testów na obecność koronawirusa. 

Powiedział, że liczba testów jest zwiększana, bo musi być zwiększana. - Stajemy na głowie, żeby tak było. Sam też optuję za tym zdecydowanie - dodał.

Powiedział, że jako przedstawiciel ministerstwa nauki przygotowuje placówki naukowe do tego, żeby mogły służyć do wykonywania większej liczby testów.

- Cały czas, jak słyszymy, jest robionych więcej (testów-red.). Zaczęło się od 19 laboratoriów. W tej chwili mamy już znacznie więcej i kolejne są niezbędne i są w gotowości, tak żeby robić jak najwięcej - powiedział prof. Maksymowicz.

Dodał, że "to przede wszystkim pozwoli ocenić skalę epidemii".

- Nie znamy do końca skali zjawiska, co też trochę utrudnia nam planowanie epidemiologiczne. Posiłkujemy się naszymi danymi wzmocnionymi o inne - mówił.

- Niestety liczymy się z tym, że ten wirus za wszelką cenę usiłuje skontaktować się z jak największą liczbą ludzi - powiedział. 

"Zero kontaktów zewnętrznych"

Pytany, czy trzeba wprowadzić kolejne obostrzenia, powiedział, że wszystko trzeba zrobić, żeby powstrzymać rozwój rozprzestrzeniana się koronawirusa.

Dodał, że jeżeli będzie "zero kontaktów zewnętrznych, wtedy to ustanie".

- Jest szansa, nie na to, że zupełnie cofniemy to w najbliższym czasie, ale jest szansa rzeczywiście, że nie będziemy mieli takiego wzrostu, z którym żadna służba zdrowia sobie nie poradzi - powiedział wiceminister.

Autor:js/tr/pm

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości