Ponad tysiąc protestów wyborczych wpłynęło do Sądu Najwyższego. "Już kolejne spływają pocztą"

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
mjz//now
Źródło:
PAP
SN: wpłynęło już ponad tysiąc protestów wyborczych
wideo 2/36
SN: wpłynęło już ponad tysiąc protestów wyborczych

Do piątkowego przedpołudnia do Sądu Najwyższego wpłynęło już ponad tysiąc protestów wyborczych - poinformował zespół prasowy tego sądu. Ponad 400 z nich zostało już zarejestrowanych. W poprzednich wyborach w 2015 roku, kiedy Andrzej Duda triumfował po raz pierwszy, było ich 58. Historycznie najwięcej protestów złożono po wyborach w 1995 roku - prawie 600 tysięcy.

Z kolei prawie 700 protestów czeka jeszcze na rejestrację w repertorium Sądu Najwyższego. Termin na składanie protestów upłynął w czwartek.

Jak powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN, już mamy do czynienia z kilkunastokrotnie większym wpływem protestów niż przy poprzednich wyborach. - Rekordowe były wybory w 1995 roku. Wtedy do Sądu Najwyższego wpłynęło niemal 600 tysięcy protestów. Natomiast w pozostałych wyborach prezydenckich liczba protestów oscylowała w granicach kilkudziesięciu i jeden raz przekroczyła 300 - wskazał.

Michałowski podkreślił, że tylko w czwartek do Sądu Najwyższego wpłynęło ponad tysiąc protestów. - Dzisiaj już kolejne spływają pocztą. Bardzo dużo protestów pochodzi z zagranicy - dodał.

Najwięcej protestów po wyborach prezydenckich w 1995 roku, najmniej - w 1990 roku

Konkret24, opierając się na uchwałach Sądu Najwyższego, przeanalizował statystyki protestów wyborczych we wszystkich wyborach prezydenckich, począwszy od tych z 1990 roku. Najmniej protestów, bo 51, wpłynęło po wyborach w 1990 roku, najwięcej - prawie 600 tysięcy - po wyborach w 1995 roku, gdy prezydentem został Aleksander Kwaśniewski. W niemal wszystkich tych protestach podnoszono zarzut nieprawdziwej informacji o jego wykształceniu (nie miał wykształcenia wyższego, choć podawał, że ma).

W wyborach w 2015 roku, kiedy Andrzej Duda triumfował po raz pierwszy, protestów było 58.

Protesty wyborcze w wyborach prezydenckich w latach 1990-2015TVN24

Protest wyborczy złożył komitet Rafała Trzaskowskiego

Termin na składanie protestów już upłynął. Można było je składać w siedzibie Sądu Najwyższego do czwartku, do godziny 16, bo wówczas zakończyły się godziny urzędowania sądu. Po tej godzinie protesty można było wysyłać za pośrednictwem poczty do północy - wówczas decyduje data stempla pocztowego.

W czwartek po południu w Sądzie Najwyższym mecenas Grzegorz Wójtowicz, pełnomocnik komitetu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, złożył protest wyborczy w imieniu tego komitetu.

Komitet Trzaskowskiego złożył protest wyborczyTVN24

Kto może złożyć protest wyborczy?

Zgodnie z przepisami protest przeciwko wyborowi prezydenta RP wnosi się do SN nie później niż w ciągu trzech dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. PKW podała oficjalne wyniki wyborów w poniedziałek na wieczornej konferencji prasowej. Protest może dotyczyć naruszeń, które miały miejsce zarówno w czasie głosowania podstawowego w pierwszej turze (28 czerwca), jak i w czasie ponownego głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich (12 lipca).

Prawo wniesienia protestu przysługuje przewodniczącemu właściwej komisji wyborczej, pełnomocnikowi wyborczemu oraz wyborcy, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania. - Protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną (np. wyborca nieumieszczony w spisie wyborców, partia polityczna, zastępca przewodniczącego właściwej komisji wyborczej, stowarzyszenie, organizacja, itd.) zostanie pozostawiony bez dalszego biegu - podawał SN.

Uchwałę w sprawie ważności wyboru prezydenta Sąd Najwyższy podejmuje w ciągu 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. SN rozstrzyga o ważności wyboru Prezydenta RP na podstawie opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów oraz sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW.

Autor:mjz//now

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowivcz/PAP

Tagi:
Raporty: