"Rząd robi wszystko, aby nie wyjaśnić sprawy". Posłowie niewpuszczeni do magazynów poczty

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
akw//rzw
Źródło:
PAP, tvn24.pl
Joński: składamy kolejny wniosek do prokuratury na premiera Morawieckiego i wicepremiera SasinaTVN24
wideo 2/36
TVN24Joński: składamy kolejny wniosek do prokuratury na premiera Morawieckiego i wicepremiera Sasina

Polecenie, które wydał premier Mateusz Morawiecki, aby zorganizować wybory 10 maja, nie miało podstaw prawnych - ocenił w czwartek poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński. Poinformował, że po raz kolejny parlamentarzyści KO nie zostali wpuszczeni do magazynów Poczty Polskiej i nie okazano im tak zwanych pakietów wyborczych, przygotowanych na nieprzeprowadzone majowe głosowanie. - Po raz kolejny składamy wniosek do prokuratury o zabezpieczenie wydrukowanych pakietów - przekazał polityk opozycji.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej domagają się wglądu w pakiety wyborcze, przygotowane na korespondencyjne wybory prezydenckie, które zarządzono na 10 maja. Żądają zabezpieczenia kart jako dowodu w sprawie - jak oceniają, niezgodnego z prawem - wydawania publicznych pieniędzy na głosowanie, które ostatecznie nie zostało w maju przeprowadzone. W czwartek Dariusz Joński i Jarosław Urbaniak chcieli wejść na teren łódzkich magazynów Poczty Polskiej, gdzie mają być przechowywane pakiety, ale - jak poinformował Joński - nie zostali wpuszczeni.

CZYTAJ WIĘCEJ: Poseł pytał o koszty majowych wyborów. Odpowiedź Poczty Polskiej "całkowicie zaczerniona"

Pakiety wyborcze "są wywożone i niszczone"

- Uważamy, że decyzja i polecenie, które wydał premier Mateusz Morawiecki o tym, aby zorganizować wybory, nie miało podstaw prawnych - powiedział poseł Joński na konferencji przed łódzką prokuraturą okręgową.

Podkreślił, że parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej oceniają, iż w tej sprawie zrobili już wszystko, co można było zrobić. Oznajmił, że "w tej sprawie zostało skierowane zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera polskiego rządu i wicepremiera (i ministra aktywów państwowych, Jacka) Sasina z uwagi na wydanie środków publicznych bez podstawy prawnej". - Później do magazynów (Poczty Polskiej) nie wpuszczono parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej. Dziś nie wpuszczono nas po raz kolejny i po raz kolejny składamy wniosek do prokuratury o zabezpieczenie wydrukowanych pakietów - relacjonował Joński.

Przypomniał, że pierwsze zawiadomienia w sprawie zabezpieczenia pakietów były składane już w kwietniu. - Nie mamy informacji, czy prokuratura wszczęła postępowanie i zabezpieczyła jakiekolwiek dowody w postaci pakietów - zwrócił uwagę. Zdaniem posła KO, który powoływał się na relacje mediów, pakiety wyborcze zabierane są z magazynów Poczty Polskiej, czyli "dowody są wywożone i niszczone".

- Za chwilę składamy trzeci wniosek do prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa przez tych, którzy (tak zwane pakiety wyborcze) przetrzymują, czyli przez Pocztę Polską, polegającego na wywożeniu lub niszczeniu dokumentów - zapowiedział. - One są skrywane przed parlamentarzystami. Rząd robi wszystko, aby nie wyjaśnić tej sprawy - powiedział.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Na zarzuty Jońskiego odpowiedziała tego samego dnia Poczta Polska. "Nie jest prawdą, jakoby przekazane naszej Spółce pakiety wyborcze były wywożone lub niszczone. Pakiety te nadal są przechowywane w jednym z obiektów logistycznych Poczty Polskiej" - oświadczono w komunikacie.

Wybory, które się nie odbyły

Wybory prezydenckie zarządzone na 10 maja nie odbyły się. Prawo i Sprawiedliwość dążyło do przeprowadzenia tych wyborów wyłącznie w formie korespondencyjnej z uwagi na pandemię COVID-19. Opozycja apelowała o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, co zgodnie z konstytucją pozwalałoby na przesunięcie głosowania.

Na początku kwietnia głosami Prawa i Sprawiedliwości Sejm uchwalił ustawę dotyczącą głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Mimo że ustawa jeszcze nie obowiązywała, Poczta Polska i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego rozpoczęły przygotowania do wyborów korespondencyjnych.

6 maja, na cztery dni przed planowanymi wyborami, Senat odrzucił akt prawny. Przeprowadzeniu wyborów 10 maja sprzeciwiał się także Jarosław Gowin, prezes Porozumienia wchodzącego w skład Zjednoczonej Prawicy, w związku z tym odrzucenie uchwały Senatu przez Sejm nie było pewne. Tego samego dnia wieczorem prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz lider Porozumienia Jarosław Gowin porozumieli się w sprawie wyborów prezydenckich., i ogłosili, że głosowanie 10 maja się jednak nie odbędzie.

Z dokumentów, do których dotarł portal tvn24.pl wynika, że faktury, które w związku z przygotowaniami do organizacji majowych wyborów prezydenckich wystawiły Poczcie Polskiej co najmniej cztery firmy, opiewały na prawie 70 milionów złotych.

Autor:akw//rzw

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: