TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

PiS przegrało głosowanie, ale składa nowy projekt w sprawie wyborów

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Aktualizacja:
Autor:
mjz
Źródło:
TVN24
Klub PiS złożył do Sejmu nowy projekt ws. zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich TVN24
wideo 2/23
TVN24Klub PiS złożył do Sejmu nowy projekt ws. zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich

Prawo i Sprawiedliwość złożyło po południu nowy projekt w sprawie zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku - dowiedziała się Polska Agencja Prasowa we władzach tej partii. Wcześniej tego samego dnia PiS przegrało w Sejmie głosowanie w sprawie włączenia do porządku obrad prac nad poprzednimi propozycjami w sprawie przeprowadzenia wyborów.

Jak wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej, Sejm ma się zająć projektem o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku, jeszcze w poniedziałek. Obrady mają być wznowione o godzinie 18.30.

Nowy projekt PiS: w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów

Z konstytucji wynika, że wybory prezydenckie mogą odbyć się 3, 10 lub 17 maja. Zgodnie z nowym projektem PiS w wyborach prezydenta w 2020 roku, art. 289 ustęp 1 Kodeksu wyborczego nie znajduje zastosowania. Przepis ten stanowi, że marszałek Sejmu wydaje zarządzenie, w którym określa termin wyborów prezydenckich "nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej".

Najnowszy projekt Prawa i Sprawiedliwości zakłada, że jeśli na terytorium Polski ogłoszono stan epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego w wydanym wcześniej postanowieniu. Nowy termin wyborów prezydenta określony przez marszałka Sejmu musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w konstytucji.

Fragment nowego projektu zamieścił w mediach społecznościowych reporter TVN24 Radomir Wit.

Konstytucja stanowi, że wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.

100 dni przed upływem kadencji prezydenta wypada we wtorek, 28 kwietnia 2020 roku, 75 dni przed upływem kadencji to sobota, 23 maja. Oznacza to, że wybory prezydenckie mogą odbyć się w jedną z trzech niedziel: 3, 10 lub 17 maja.

Przegrane przez PiS głosowanie

Wcześniej w poniedziałek, około godziny 13, Sejm nie zgodził się, aby wprowadzić do porządku obrad poprzedni projekt PiS ws sprawie głosowania korespondencyjnego. Projekt ten dotyczył wprowadzenia głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich, a zgłoszona do niego autopoprawka zakładała, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. ma być to jedyny sposób oddania głosu.

Za włączeniem projektu do porządku obrad opowiedziało się: 228 posłów, przeciw było również 228, wstrzymało się 3. Wniosek o włączenie projektu do porządku obrad nie uzyskał więc większości. Wszyscy, którzy głosowali "za" to posłowie klubu PiS. Wśród głosujących "przeciw" byli posłowie klubów opozycyjnych oraz trzech posłów z klubu PiS: Wojciech Maksymowicz i Michał Wypij z Porozumienia oraz Grzegorz Puda z PiS. Od głosu wstrzymali się natomiast trzej politycy Porozumienia z klubu PiS: Jarosław Gowin, Iwona Michałek i Magdalena Sroka.

PiS przegrał głosowanie. Sejm nie zajął się wyborami korespondencyjnymiTVN24

Poseł PiS twierdzi, że podczas głosowania doszło do błędu w systemie

W głosowaniu około godziny 13 nie uczestniczył poseł PiS Andrzej Kryj. Jednak w rozmowie z telewizją państwową przekonywał, że brał udział w głosowaniu i oddał głos za włączeniem do porządku obrad punktu w sprawie głosowania korespondencyjnego, ale "doszło do błędu w systemie". - Najpierw zaznaczyłem 'oddaj głos', następnie w kolejnym okienku 'za' - tłumaczył. W związku z tym pojawiły się głosy o możliwości przeprowadzenia reasumpcji głosowania w tej sprawie. Było to jeszcze zanim po południu klub PiS złożył nowy projekt w sprawie zasad przeprowadzania głosowania.

"Jeżeli będzie reasumpcja głosowania to będzie to kolejny dzisiaj test dla J. Gowina. Jarku, trzeba być przeciw a nie chować głowę w piasek. Zablokujemy te szkodliwe pomysły i zajmijmy się ratowaniem ludzi i gospodarki. Przedsiębiorcy błagają o pomoc!" - napisał Sławomir Neumann z PO, odnosząc się do faktu, że przewodniczący Porozumienia wstrzymał się z głosowaniem w tej sprawie.

"No cóż, Panie Premierze Jarosławie Gowinie, teraz będzie niezgodna z prawem reasumpcja. Żeby zachować twarz, tym razem nie można się wstrzymywać - trzeba zagłosować przeciw! Zobaczymy!" - napisał senator Marek Borowski.

Do sprawy odniósł się też poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń. "Poseł, którego głosu system nie zaliczył zagłosował już po zamknięciu głosowania. Komunikat z systemu to potwierdza. Tak się dzieje także podczas normalnych obrad. Nikt z tego powodu nie przeprowadza reasumpcji głosowania" - napisał na Twitterze.

Budka: wierzę, że ta mała bitwa wygrana dzisiaj to początek wygranej wojny

Po tym, jak Sejm około 13 nie uwzględnił włączenia do obrad prac nad propozycjami dotyczącymi wyborów prezydenckich, komentowali to przedstawiciele opozycji.

- To bardzo ważne, żeby mówić jednym głosem, żebyśmy byli w stanie zatrzymać to szaleństwo. Dzisiaj początek nastąpił, opozycja głosowała, jak zawsze w sprawach fundamentalnych, razem. My od samego początku mówiliśmy, że wybory to szaleństwo. Cieszę się, że pan Jarosław Gowin również dołączył do tego głosu. Liczę, że w tej sytuacji będziemy w stanie wspólnie zatrzymać to, co PiS próbuje zafundować Polakom - mówił na konferencji prasowej przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Nawiązał przy tym do złożenia przez wicepremiera i przewodniczącego Porozumienia Jarosława Gowina dymisji.

Budka: nie dopuściliśmy do tego, by igrać życiem i zdrowiem PolakówTVN24

- Głosowanie w warunkach skrajnie niebezpiecznych, w sytuacji, kiedy państwo i samorząd powinno robić wszystko, żeby walczyć z koronawirusem, a nie zajmować się wyborami. Wierzę, że ta mała bitwa wygrana dzisiaj to początek wygranej wojny, którą toczymy w imieniu tych wszystkich, którzy chcą normalnej, europejskiej, ale przede wszystkim racjonalnej, dobrze zorganizowanej Polski - kontynuował Budka.

- Dzisiaj nie dopuściliśmy do tego, by igrać życiem i zdrowiem Polaków, dzisiaj pokazaliśmy, że zwycięstwo z PiS-em jest możliwe - dodał lider PO.

"Wygrał rozsądek i wygrała demokracja"

Do poniedziałkowej decyzji Sejmu odniósł się także przewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Dzisiaj w głosowaniu wygrał rozsądek i wygrała demokracja. Wygrało bezpieczeństwo obywateli i przeświadczenie, że wybory powinny się odbyć w innym terminie niż 10 maja - mówił.

Dymisja Jarosława Gowina

Przed głosowaniem Jarosław Gowin poinformował o złożeniu dymisji z funkcji wicepremiera i ministra nauki, ponieważ jego zdaniem wybory nie mogą się odbyć w zaplanowanym terminie 10 maja. W piątek zaproponował on, żeby wybory odbyły się za dwa lata. Przedstawił wówczas również projekt zmiany konstytucji. Zakłada on siedmioletnią kadencję prezydenta bez możliwości reelekcji oraz jednocześnie przedłużenie kadencji obecnego prezydenta o dwa lata. Opozycja sprzeciwiła się tym propozycjom.

Ogłaszając w poniedziałek decyzję o dymisji, Gowin powiedział, że na stanowisko wicepremiera rekomenduje minister rozwoju Jadwigę Emilewicz, a Porozumienie pozostaje częścią Zjednoczonej Prawicy.

Gowin powiedział, że nie popiera pomysłu głosowania korespondencyjnego forsowanego przez PiS, ale posłowie Porozumienia mogą je poprzeć.

Propozycje PiS w sprawie głosowania korespondencyjnego

Posłowie PiS w ubiegły wtorek złożyli projekt ustawy w sprawie szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. Zgodnie z projektem, w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego będzie przysługiwać wszystkim wyborcom.

Następnie posłowie PiS złożyli do projektu autopoprawkę, która zakłada, że w wyborach prezydenckich w 2020 roku głosowanie korespondencyjne będzie jedynym sposobem oddania głosu. To samo rozwiązanie będzie miało zastosowanie w drugiej turze wyborów.

Wybory prezydenckie są zaplanowane na 10 maja, ewentualna druga tura - na 24 maja.

Autor:mjz

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości