Duda: Przecież wszyscy stajemy i śpiewamy "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy". My, nie ja

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Aktualizacja:
Autor:
js/tr,rzw, kwoj
Źródło:
PAP
Duda: Przecież wszyscy stajemy i śpiewamy "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy". My, nie ja
wideo 2/43
TVN24"Staram się odwiedzić wszystkie zakątki, żeby spotkać się z ludźmi"

Dla mnie ważne jest to, żeby moi rodacy mogli spotkać się z prezydentem u siebie. Żeby mieli to poczucie, że jest przy nich, blisko. Tam, gdzie mieszkają i żyją - mówił prezydent Andrzej Duda na konwencji inaugurującej jego kampanię wyborczą. Szefową jego sztabu została europosłanka Beata Szydło.

Prezydent dziękował uczestnikom konwencji, jej organizatorom, a także żonie Agacie, córce Kindze i rodzicom. - To już 25 lat, jak Agata wytrzymuje ze mną, bardzo jestem jej za to wdzięczny. Kindze też, rodzicom, za to nieustające, codzienne wsparcie w tej, czasem trudnej, misji, jaką jest służba prezydencka - mówił.

CZYTAJ WIĘCEJ: Morawiecki o Dudzie: był iskrą, która roznieciła patriotyczny ogień.

Dziękował też prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, byłej premier Beacie Szydło i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za wygłoszone na konwencji oceny jego dotychczasowej służby jako prezydenta i polityka. - Wzruszyły mnie zwłaszcza słowa pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, kiedy mówił o służbie dla Polski przy boku jego świętej pamięci brata prezydenta Lecha Kaczyńskiego - dodał.

- Przypomniały mi się tamte moje słowa sprzed pięciu lat, kiedy stojąc przed państwem i oświadczając wtedy, że będę ubiegał się o urząd prezydenta RP, wspominałem te niezwykłe chwile, kiedy uczyłem się, co to znaczy służyć Rzeczypospolitej przy boku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. O naszym ostatnim spotkaniu, kiedy mówił, że kiedyś na nas spocznie obowiązek prowadzenia dalej polskich spraw - wspominał Duda.

- Dziękuję wam, że dzięki waszemu wsparciu i dzięki waszym głosom przez ostatnie pięć lat mogłem współuczestniczyć na tym niezwykłym urzędzie, jakim jest urząd prezydenta RP, w prowadzeniu polskich spraw - podkreślił Duda.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kaczyński: Duda przez cały czas był ostoją obrony polskiej konstytucji

Prezydent witał się z uczestnikami konwencji w WarszawieTVN24

"Staram się odwiedzić wszystkie zakątki, żeby spotkać się z ludźmi"

Dziękował rodakom za wsparcie wyborcze w czasie poprzedniej kampanii. - Nikt nie wierzył na początku w to, że mogę wygrać wybory prezydenckie. Gdyby nie to wsparcie, gdyby nie ta obecność i gdyby nie te oddane głosy, nie byłoby możliwości realizacji tej misji - powiedział.

- Staram się odwiedzić wszystkie zakątki, każdą miejscowość po to, żeby właśnie się spotkać z ludźmi, bo to jest główny cel - po to, żeby być z moimi rodakami - mówił prezydent.

Jak zaznaczył, serdecznie zaprasza do Warszawy na święta, na wycieczki do Pałacu Prezydenckiego. - Ale przede wszystkim dla mnie ważne jest to, żeby moi rodacy mogli spotkać się z prezydentem u siebie; żeby mieli to poczucie, że prezydent jest przy nich - blisko. Tam, gdzie mieszkają, tam, gdzie żyją, tam, gdzie toczy się ich życie, gdzie realizują się na co dzień ich ważne sprawy - mówił Andrzej Duda.

Duda: celem podniesienie poziomu życia Polaków

Ubiegający się o reelekcję prezydent zapewnił, że przywiązuje wielką wagę do spotkań z mieszkańcami kraju.

- Dziękuję, że jesteście tak wytrwali, że dzielicie się ze mną swoimi troskami, bo to jest dla mnie ogromnie ważne. Ogromnie ważne przez całe te pięć lat i w czasie tamtej kampanii było to, co państwo do mnie mówiliście. To, że nie obawialiście się powiedzieć, jakie macie troski, problemy, jakie macie pretensje, co się waszym zdaniem dzieje źle, co trzeba jeszcze w Polsce naprawić, gdzie są źródła problemów, jakie są wasze troski - wyliczał prezydent.

Zapewnił, że nie wyobraża sobie "innego sposobu pełnienia służby prezydenckiej niż ten, który jest przede wszystkim skupiny właśnie na tych spotkaniach". - Bardzo często mówię w trakcie moich spotkań, że najważniejszym celem mojej prezydentury, ale także najważniejszym celem obozu rządzącego jest to, żeby podniósł się poziom życia Polaków, żeby Polakom żyło się lepiej - oznajmił prezydent.

Dodał, że nie chodzi tylko o wymiar czysto materialny, ale także o bezpieczeństwo i "zwykłe poczucie spokoju, normalnego codziennego życia". Duda oświadczył, że zależy mu, aby Polacy mieli poczucie bezpieczeństwa tego codziennego na ulicy, ale też poczucie bezpieczeństwa, że "nikt nas nie napadnie, nie zabierze nam wolności".

"Polska zmienia się na lepsze, ale do doskonałości jeszcze jej daleko"TVN24

Prezydent: naszym zadaniem naprawa wymiaru sprawiedliwości

Prezydent mówił o wsparciu dla ludzi, którzy "przepracowali całe swoje życie, bardzo często ciężko pracując, którzy dzisiaj skromnie żyją, bo mają bardzo często niskie emerytury, czasem nie mogą już pracować, często mają niskie renty".

- Oni wymagają cały czas wsparcia. Dziękuję za te trzynaste emerytury, które są wypłacane. Dziękuję za to, że zostanie wypłacona także i w tym roku. Dziękuję za to, że miałem ostatnio możliwość podpisania ustawy, dzięki której wzrosną świadczenia dla emerytów i rencistów, o co bardzo prosiłem większość rządzącą. Jestem za to ogromnie wdzięczny, panie premierze - zwrócił się Duda do Mateusza Morawieckiego. - To zadanie także i naprawy wymiaru sprawiedliwości, dobrej jego naprawy, tak żeby Polska była państwem sprawiedliwym i dobrze funkcjonowała dla swoich obywateli. Żebyśmy mieli uczciwych i mądrych sędziów, którzy są niezawiśli, także wobec swoich własnych struktur zawodowych, wobec swojej grupy zawodowej, wobec swoich szefów. Którzy umieją myśleć samodzielnie - powiedział prezydent.

"Żebyśmy mieli uczciwych i mądrych sędziów, którzy są niezawiśli"- To zadanie także i naprawy wymiaru sprawiedliwości, dobrej jego naprawy, tak, żeby Polska była państwem sprawiedliwym i dobrze funkcjonowała dla swoich obywateli. Żebyśmy mieli uczciwych i mądrych sędziów, którzy są niezawiśli, także wobec swoich własnych struktur zawodowych, wobec swojej grupy zawodowej, wobec swoich szefów. Którzy umieją myśleć samodzielnie - powiedział prezydent Andrzej Duda na sobotniej konwencji wyborczej.TVN24

Czytaj więcej: Kto podpisał się na listach KRS? "49 pracowało dla ministerstwa, 56 zostało prezesami i wiceprezesami">>> Żona wsparła męża, sędziowie podpisywali się sobie nawzajem. Co jest na listach poparcia do KRS?>>>

"Do doskonałości jeszcze daleko"

Andrzej Duda powiedział, że jego celem jest budowa Polski, która "jest w stanie ochronić słabszych i nie musi bać się silnych". - Budowanie Polski, w której zwycięża uczciwość, a nie cynizm i draństwo. (...) Cały czas to realizujemy, staramy się o to każdego dnia - zapewniał.

Prezydent mówił, że mija pięć lat jego kadencji i w tym czasie "urodziły się nowe dzieci", które - jak córka jego siostry - "nie pamiętają innej Polski niż ta, w której prezydentem jest Andrzej Duda". - W tym czasie zmieniła się Polska w wielu aspektach na lepsze. (...) Widzę tę zmianę, ale mam przeświadczenie jednego: ten proces musi być kontynuowany, bo do doskonałości jeszcze daleko - ocenił.

Mówił, że do tego, by Polskę nazywać "naprawdę silną", "naprawdę nowoczesną", "która ma bardzo silną pozycją na rynku europejskim i światowym", jeszcze "czeka nas droga, która musimy przejść". Zaznaczał, że często słyszy podziękowania za program 500 plus, "za obniżenie wieku emerytalnego", "za świadczenia wypłacane emerytom i rencistom", "za to, że znika bezrobocie i wielu młodych ludzi wraca do Polski" i jest w stanie znaleźć dobrą pracę.

"Polska zmienia się na lepsze, ale do doskonałości jeszcze jej daleko"TVN24

- Dziś rodzice nie mówią mi już: nasze dzieci wyjechały, bo musiały. Niech wyjeżdża ten, co chce, ten, kto chce spróbować, bo po to jesteśmy w Unii Europejskiej, żeby być coraz silniejsi i zamożniejsi, żeby mieć możliwość wyboru - stwierdził prezydent.

- Jesteśmy w UE po to, żeby młodzi, którzy wyjechali, wracali, ale też żeby zarabiali pieniądze i przynosili nowe wzorce. Żebyśmy stawali się takim państwem, które korzysta z tego, co najlepsze na świecie, ale żebyśmy mieli też własną myśl, żebyśmy tej myśli nie tracili, żeby tutaj realizowane były nowoczesne badania, nowoczesny rozwój, żebyśmy byli państwem, które znajduje się w europejskiej i światowej czołówce, jeśli chodzi o rozwój nauki i technologii. To jest moja i nasza wielka ambicja - zapewniał.

"Rozpoczynamy wielką, narodową strategię onkologiczną"

Andrzej Duda ocenił, że Polska ma jeszcze przed sobą "wiele wyzwań". W tym kontekście mówił o "troskach i problemach, które się powtarzają". Wymienił "troskę o służbę zdrowia", "kolejki do specjalistów". - To jest wielkie zadanie, które musi zostać zrealizowane. Nowoczesne państwo to państwo, w którym jest zabezpieczona ochrona zdrowia obywateli - stwierdził. - Rozpoczynamy wielką, narodową strategię onkologiczną - zapowiadał. Stwierdził, że to jest "program na lata", "niezwykle ważny program dla Polaków", który "będzie wymagał miliardów złotych". - Dziękuję, że te miliardy się znajdują. (...) To jeden z najważniejszych celów, który jest przed nami, to kwestia naszej przyszłości. (...) Wierzę, że podołamy - powiedział prezydent.

Nowoczesne państwo to państwo, w którym jest zabezpieczona ochrona zdrowia obywateli.

Prezydent: pokażmy, że można z klasą prowadzić politykę

Podczas konwencji prezydent zaapelował o wzajemny szacunek mimo sporów politycznych. - Konieczne, byśmy starali się prowadzić politykę w taki sposób, by każdy czuł się uszanowany - podkreślił.

Dodał, że spór polityczny jest naturą demokracji. - Ale przecież wszyscy stajemy i śpiewamy "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy". My, nie ja - zaznaczył.

Przyznał, że nie wszyscy są zadowoleni. - Niektórym słusznie obniżono świadczenia emerytalne, bo im się nie należały te tysiące złotych, które dostawali za służbę obcemu mocarstwu, jakim była Moskwa, tamtej władzy i tamtemu ustrojowi, często za prześladowanie Polaków. To był skandal, że mieli takie świadczenia, podczas gdy zwykły człowiek, który całe życie ciężko przepracował i często walczył o wolną Polskę, miał skromne świadczenia. Dostali takie, jakie są średnie, zwykłe (świadczenia - red.). To jest chyba właśnie sprawiedliwość, sprawiedliwa Polska, która nie pozwala nagradzać tych, którzy okazali się w jakimś czasie niegodni, żeby nie użyć mocniejszego słowa - stwierdził.

Dodał, że trzeba cały czas myśleć o tych pozostałych, którzy ciężko pracowali. - To jest nasze najważniejsze zadanie na najbliższe lata. I to, żeby w sposób spokojny prowadzić debatę polityczną i z szacunkiem dla każdego człowieka. To także jest nasze wielkie zadanie - akcentował.

Prezydent Duda zaapelował do kontrkandydatów w wyborach prezydenckich, "żebyśmy prowadzili uczciwą kampanię, żebyśmy zachowywali się w taki sposób, by szanować godność drugiego człowieka, drugiego kandydata". - Pokażmy, że można z klasą prowadzić politykę, nawet jeżeli jest to polityczny spór - powiedział. - Proszę, żebyśmy wyznaczali te standardy - dodał prezydent.

Duda: trzeba prowadzić politykę tak, by każdy czuł się szanowany TVN24

"DudaBus wraca na swoje tory"

Andrzej Duda oświadczył, że "Polska jest naszym wielkim zadaniem". - Podjęliśmy je, realizujemy je i wierzę w to, że będziemy je realizowali z powodzeniem jeszcze przez najbliższe lata, dlatego że wierzę w to głęboko, że działamy dobrze dla Rzeczypospolitej, i wierzę w to głęboko, że nasi rodacy to docenią, docenią to w większości, ponieważ ta polityka jest prowadzona dla nich. Chciałbym, żebyśmy taką politykę przez najbliższe lata mogli prowadzić i prowadzili - wyznał.

"Polska jest naszym wielkim zadaniem"TVN24

Dodał, że "jeszcze większym naszym zadaniem są nasi rodacy". - To dla nich wstajemy rano po to, by ruszyć do pracy, do służby dla Rzeczypospolitej, ale przede wszystkim dla naszych rodaków. Nigdy nam o tym nie wolno zapomnieć - oświadczył prezydent.

- Tak, dalej ruszam w trasę. Tak, DudaBus wraca na swoje tory - zapowiedział. - Będę ogromnie wdzięczny za każdą obecność, za każdą uściśniętą dłoń, za każdą uwagę, także za każdą krytykę, która jest ważna, bo pozwala naprawiać Rzeczypospolitą i robić to, co jest istotne dla ludzi - oświadczył Duda.

Kiedy prezydent zakończył przemówienie, dołączyła do niego pierwsza dama, Agata Kornhauser-Duda, a z sufitu zrzucono biało-czerwone konfetti.

Na zakończenie konwencji do Andrzeja Dudy dołączyła małżonka Agata TVN24

Szydło szefową sztabu wyborczego

Podczas konwencji była premier i obecna europoseł Beata Szydło została zapowiedziana jako szefowa sztabu wyborczego Andrzeja Dudy.

- Polityczny photoshop będzie nam wmawiał różne prawdy w tej kampanii, ale prawdziwy prezydent to ten, który rozmawia z Polakami i się z nimi spotyka, wsłuchuje się w ich głos, i ten, który bierze sobie do serca to, co mówią - mówiła Szydło. - Taki jest prezydent Andrzej Duda - podkreśliła.

Autor:js/tr,rzw, kwoj

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: