TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Kosiniak-Kamysz: nie mam nad sobą prezesa ani przewodniczącego

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
mjz,
momo//rzw,
kwoj
Źródło:
TVN24
Kosiniak-Kamysz: wypełnienie patriotyzmu to silna obecność w UE TVN24
wideo 2/24
TVN24Kosiniak-Kamysz: wzrasta liczba mieszkańców Polski w skrajnym ubóstwie

Nasza ojczyzna potrzebuje nadziei na zakończenie bratobójczej wojny, która wyniszcza i zatruwa krew bratnią, która podzieliła nie tylko polityków, ale polskie społeczeństwo - mówił na sobotniej konwencji wyborczej kandydat PSL na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz. Na scenie wystąpiła także jego żona Paulina Kosiniak-Kamysz, która oświadczyła, że jako pierwsza dama "nie da się zamknąć pod kryształowym żyrandolem".

W sobotę w Jasionce koło Rzeszowa odbyła się konwencja inaugurująca kampanię prezydencką lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Kandydat podkreślił na niej, że dziś Polska potrzebuje nadziei. - Ta nadzieja musi powrócić do Polski w 2020 roku i to zrobimy tylko wspólnie - zapewnił.

- Jesteśmy w nieprzypadkowym miejscu, jesteśmy w Jasionce, w Rzeszowie, jesteśmy na Podkarpaciu. Rzeszów to miasto, które rozwija się w nieprawdopodobnym tempie, wygrywa w konkursie na najlepsze miejsce do prowadzenia biznesu, pierwsze miejsce w konkursie smart city, trzecie miejsce wśród obywatelskich, przyjaznych dla obywatela. To tysiące hektarów zielonych, to elektryczny transport. Tu tradycja spotyka się z nowoczesnością, tu wielkie miasto pozostaje wciąż lokalne i sympatyczne. Jesteśmy w takim miejscu, które chciałbym, żeby było w całej Polsce, gdzie tradycja nie jest sprzeczności z nowoczesnością, gdzie bycie w Unii Europejskiej jest miarą patriotyzmu - mówił lider PSL.

Jak zaznaczył, patriotyzm to miłość do ojczyzny. - Ale miłość wyraża się nie tylko przez wspaniałe rzeczy jak wywieszenie flagi, odśpiewanie hymnu, święta narodowe. Miłość do ojczyzny to codzienna praca, miłość do ojczyzny to stawianie na taki rozwój Polski, który gwarantuje bezpieczeństwo. Dzisiaj miejsce Polski i bezpieczeństwo Polski i jej rozwój, czyli wypełnienie patriotyzmu, to jest silna obecność w Unii Europejskiej - przekonywał.

Prezes PSL zapowiedział, że chce być prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej i wszystkich Polaków. - Dziesiątki spotkań pozwoliły napisać program wyborczy, który jest dla wszystkich, nie dla wybranych - zapewnił. Dodał, że obejmuje on wszystkie dziedziny życia, "szczególnie te, które wymagają naprawy, bo Polska wymaga naprawy".

"System dla pacjenta, a nie pacjent dla systemu"

- W Polsce nie ma dziś ważniejszej rzeczy niż zdrowie Polaków, niż dostępność do lekarzy, badań specjalistycznych, terapii onkologicznych - wymieniał. Zwrócił uwagę, że mówi to w szczególnym momencie, kiedy "całą Europę i świat zalewa nowy wirus". Zapowiedział, że będzie współpracować, jako polityk opozycji, z rządzącymi, aby powstrzymać epidemię i "zabezpieczyć państwo polskie i polskich obywateli przed tym, czego nie znamy, czymś nowym, nowym zagrożeniem związanym z naszym zdrowiem".

- Ale też, jako polityka opozycji, moim obowiązkiem jest wskazywanie błędów. I to nie jest polityczne wykorzystywanie tematu nowego wirusa. To jest po prostu odpowiedzialność za Polskę. Po to w demokratycznych państwach jest opozycja, że jak coś nie idzie, to wskazuje. Tylko nie robi tego tylko i wyłącznie, mówiąc "nie, bo nie", tylko pokazując, jak można to zrobić - mówił szef ludowców. Jak dodał, bezpieczeństwo zdrowotne Polaków nie było priorytetem dla PiS

W jego ocenie potrzebne jest radykalne "uzdrowienie" służby zdrowia. - Jako prezydent przeprowadzę Polskę przez reformę ochrony zdrowia. Doprowadzę do prawdziwej zmiany w ochronie zdrowia. Doprowadzę do tego, że system będzie dla pacjenta, a nie pacjent dla systemu - zapowiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że w Polsce trzeba zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia przynajmniej do 6,8 procent PKB, uprościć dojście do specjalizacji, zachęcać młodych ludzi do podejmowania studiów na kierunkach medycznych oraz usprawnić dostęp do specjalistycznych badań. 

Kosiniak-Kamysz: emeryci powinni dziękować sobie samym

Podczas konwencji wyborczej w Rzeszowie Kosiniak-Kamysz zobowiązał się, że jako prezydent przedstawi i wprowadzi ustawę o emeryturze bez podatku. Lider PSL komentował też wprowadzony przez rząd program 13. emerytury. Jego zdaniem jest to "dodatek emerytalny" przyznawany w zależności od widzimisię rządzących, a nie rozwiązanie systemowe. - Chciałbym podziękować, bo każdy grosz się liczy i emeryci ucieszą się z każdej złotówki w ich portfelu, bo bardzo tego potrzebują. Ale komu powinni podziękować? Sobie samym. Ja chciałbym podziękować emerytom, że sobie sfinansowali 13. emeryturę i sfinansują 14., bo to z waszych podatków pochodzi ta emerytura - podkreślił.

Kosiniak-Kamysz zwracał uwagę, że seniorzy potrzebują także wsparcia innego rodzaju. Jak mówił, wiele starszych i niesamodzielnych osób mieszka w blokach bez wind, często stając się tzw. więźniami 4. piętra. - Oni z Centralnego Portu Komunikacyjnego na pewno nie skorzystają, bo nie mogą skorzystać z komunikacji miejskiej, nie mogą wyjść ze swojego bloku, nie mogą pójść na zakupy i nie mogą pójść na spacer - zauważył prezes PSL.

- Panie premierze, szanowny rządzie. Najpierw wybudujmy chodniki, ścieżki rowerowe, oświetlone przejścia, najpierw wybudujmy tym mieszkańcom windę, żeby mogli wyjść z domu. Załatwmy sprawy pilne, a później popadniemy w megalomanię - apelował. - Uważam, że pilniejsze jest to, żeby senior mógł pójść na spacer, do lekarza i znaleźć tam pomoc, niż budowanie za miliardy złotych i spełnianie ambicji jednej tylko grupy, grupy, która dzisiaj trzyma władzę - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

"Rozdartą na pół Polskę trzeba precyzyjnie zszyć nicią chirurgiczną"
"Rozdartą na pół Polskę trzeba precyzyjnie zszyć nicią chirurgiczną"TVN24

"Trzeba zatrzymać ciężką chorobę nienawiści"

Zdaniem kandydata PSL na prezydenta, jeżeli rząd nie będzie wywiązywał się ze swoich obowiązków, rolą prezydenta jest bycie aktywnym, składanie projektów ustaw i propozycji rozwiązań. - Będę prezydentem aktywnym, który będzie dbał o wszystkich obywateli, niezależnie od ich wieku, miejsca pochodzenia, statusu materialnego, poglądów, światopoglądu. To jest wpisane w tę funkcję - oświadczył Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, ten, kto tego nie rozumie, nie powinien zostać prezydentem. Jak zapowiedział Kosiniak-Kamysz, będzie prezydentem aktywnym także dlatego, że nie ma nad sobą żadnego prezesa ani przewodniczącego. - Ja z siebie Adriana zrobić nie pozwolę - oświadczył.

- Nasza ojczyzna potrzebuje nadziei na zakończenie bratobójczej wojny, która wyniszcza i zatruwa krew bratnią, która podzieliła nie tylko polityków, ale polskie społeczeństwo, polskie rodziny, przecięła świąteczne stoły piłą mechaniczną nienawiści na pół. Trzeba zatrzymać ciężką chorobę nienawiści - apelował. Jak dodał, "rozdartą na pół Polskę trzeba precyzyjnie zszyć nicią chirurgiczną, żeby się nie rozeszła, żeby była zjednoczona, współpracująca, dla wszystkich". 

Trzeba zatrzymać ciężką chorobę nienawiści

Paulina Kosiniak-Kamysz: nie dam się zamknąć pod kryształowym żyrandolem
Paulina Kosiniak-Kamysz: nie dam się zamknąć pod kryształowym żyrandolem

"Nie dam się zamknąć pod kryształowym żyrandolem"

Przed liderem PSL wystąpiła jego żona Paulina Kosiniak-Kamysz. Oświadczyła, że nie będzie "milczącą" pierwszą damą, która nie ma swojego zdania, "chowa się za ogrodzeniem prezydenckiego pałacu i wyłącznie statystuje swojemu mężowi". - Będę krzyczeć, będę przypominać o nas - kobietach, o słabszych, niepełnosprawnych, o wartościach, które są dla nas najważniejsze - oświadczyła. I dodała: - Nie dam się zamknąć pod kryształowym żyrandolem.

Podkreśliła, że pierwsza dama, jeśli tylko zechce, może zrobić "naprawdę bardzo dużo". Dodała, że z zawodu jest dentystką, dlatego wspólnie z ekspertami stworzy narodowy program zdrowia "przywracający zdrowy uśmiech każdemu dziecku w Polsce". Zapowiedziała powołanie fundacji, która uzupełniałaby przez społeczne zbiórki środki brakujące na leczenie dzieci. - Nie możemy sobie pozwolić na to, aby życie dziecka zależało od grubości portfeli jego rodziców - zaznaczyła.

Paulina Kosiniak-Kamysz oświadczyła, że "chce być ambasadorką walki ze smogiem". - Wiem, że rząd ma plan, strategię, ale efektów nie widać - mówiła. Zapowiedziała powołanie przy pierwszej damie "społecznej agendy antysmogowej", składającej się z ekspertów i działającej ponad politycznymi podziałami.

Żona kandydata PSL na prezydenta zadeklarowała powołanie "okrągłego stołu młodych", na którego spotkania zapraszani byliby studenci i maturzyści, by rozmawiać o problemach ludzi młodych. - Tak, by wasz głos - młodzi - był nie tylko słyszany, ale i słuchany - zaznaczyła Paulina Kosiniak-Kamysz.

Podziękowała sympatykom PSL za zaufanie, jakim obdarzają jej męża. Zapewniła, że on nigdy nie zawiedzie. Podkreśliła, że na co dzień Kosiniak-Kamysz jest człowiekiem prawdziwym, autentycznym i normalnym. - Jest troskliwy, opiekuńczy, serdeczny, rodzinny. Fantastyczny ojciec, cudowny mąż, prawdziwy mój przyjaciel, ale też zdecydowany i stanowczy, on potrafi powiedzieć "nie", kiedy dzieje się krzywda, potrafi powiedzieć "dość", kiedy prawdę próbuje zastąpić się kłamstwem, to on potrafi powiedzieć "stop", kiedy łamane są prawo i konstytucja - mówiła Paulina Kosiniak-Kamysz.

Autor:mjz, momo//rzw, kwoj

Źródło: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości