W sobotę około godziny 18.45 ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej otrzymali zgłoszenie o dwóch osobach, które miały tonąć na Zalewie Mietkowskim. Po dotarciu na miejsce ratownicy ustalili, że zaginął jeden młody mężczyzna. Jego trzech znajomych było już na brzegu i znajdowało się pod opieką służb.
"Z ustaleń wynika, że grupa korzystała z desek SUP. Dwie osoby nie zdążyły wrócić przed gwałtownym załamaniem pogody. Niestety żadna z nich nie miała założonej kamizelki ratunkowej" - przekazała Wodna Służba Ratownicza.
Młody mężczyzna zaginął na Zalewie Mietkowskim
Jedną z poszkodowanych osób wcześniej wyciągnął na pokład łodzi zespół WOPR. Druga osoba jest nadal poszukiwana. Jak ustaliliśmy, zaginiony to 20-letni obywatel Ukrainy.
- Mężczyzna wczoraj w godzinach wieczornych wypłynął na desce SUP. Niestety nastąpiła gwałtowna burza, mężczyzna spadł z deski i nie dał rady dopłynąć do brzegu - poinformował w niedzielę Patryk Sobala, ratownik Wodnej Służby Ratowniczej. Pani Małgorzata, która była świadkiem wypadku, opowiadała, że na SUP-ie płynęło dwóch kolegów. Jeden próbował ratować drugiego, który nie umiał pływać. Ale nie dał rady.
Na miejscu rozpoczęto intensywne poszukiwania. Ratownicy wspólnie ze strażakami przeszukiwali dno zbiornika z użyciem specjalistycznego sonaru. Mimo wielogodzinnych działań nie udało się odnaleźć zaginionego. Około 22 godziny akcja została wstrzymana.
Wznowiono poszukiwania
W niedzielę nad ranem poszukiwania zostały wznowione. Na Zalewie Mietkowskim działają dwa zespoły ratowników, które ponownie przeszukują akwen przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Do akcji dołączyli także policjanci z policji wodnej z Wrocławia.
- Prowadzimy działania poszukiwawcze mężczyzny, który wczoraj zaginął na desce SUP. Będziemy wykorzystywać sprzęt do ratownictwa, specjalistycznej klasy sonar, dron. Będziemy próbować odnaleźć mężczyznę - powiedział Patryk Sobala, ratownik Wodnej Służby Ratowniczej.