Potrącenie 2,5-letniego chłopca, zarzuty dla kierowcy. "Twierdzi, że do wypadku nie doprowadził"

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib/gp
Źródło:
PAP/TVN24 Wrocław
59-latek usłyszał zarzutyKPP Ząbkowice Śląskie
wideo 2/7
KPP Ząbkowice Śląskie59-latek usłyszał zarzuty

Na przejściu dla pieszych w Ząbkowicach Śląskich (Dolnośląskie) samochód potrącił 2,5-letniego chłopca idącego z mamą za rękę. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia. Dzień później policja zatrzymała podejrzanego. Usłyszał już zarzuty spowodowania wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu drogi krajowej 8 z ulicą Bohaterów Getta. Jak powiedziała oficer prasowa ząbkowickiej policji Ilona Golec, według relacji czterech świadków kierujący samochodem audi typu SUV, jadąc od strony Srebrnej Góry, na skrzyżowaniu z drogą krajową 8 skręcił w lewo, wymuszając pierwszeństwo na kierowcy jadącym z przeciwka, i gwałtownie przyspieszył.

- Po chwili potrącił na przejściu dla pieszych 2,5-letnie dziecko, które szło za rękę z mamą, ale nieco przed nią, po czym odjechał z miejsca zdarzenia - poinformowała policjantka.

Chłopiec został przewieziony do szpitala; jest w stanie ciężkim, ale stabilnym.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Podejrzany w rękach policji

Policjantka dodała, że świadkowie zdarzenia zdążyli zapamiętać pierwsze dwie litery tablic rejestracyjnych, które zaczynały się od PZ. Świadkowie twierdzili, że było to ciemne bądź czarne audi Q5 lub Q7.

- Od razu zostały powiadomione wszystkie ościenne jednostki. Daliśmy też komunikat do lokalnych mediów. Policjanci sprawdzali również monitoring - powiedziała Golec.

Akcja informacyjna przyniosła zamierzony efekt. Policjanci otrzymali informację o takim pojeździe w sąsiedniej gminie Stoszowice. Pojechali pod wskazane miejsce i zatrzymali właściciela auta.

- Mężczyzna przyznaje, że jeździł tym samochodem, ale uważa, że nie doprowadził do żadnego wypadku - mówi Ilona Golec.

Auto zostało zabezpieczone do oględzin. Technicy będą szukać jakichkolwiek śladów.

Zarzuty

W piątek policja poinformowała o przedstawieniu 59-latkowi trzech zarzutów: - Spowodowania poważnego wypadku, ucieczki z jego miejsca i nieudzielenia pomocy. Grozi mu za to nawet 12 lat więzienia - mówi Ilona Golec.

Prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Autor:ib/gp

Źródło: PAP/TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: KPP Ząbkowice Śląskie