"Doświadczony motocyklista, aktywny ratownik". Pomagał innym, sam zginął na drodze

TVN24

Przód motocykla został zmiażdżonyTVN24 Wrocław
wideo 2/3

Pan Waldemar od lat pomagał innym. Jako ratownik-wolontariusz wielokrotnie ratował życie i zdrowie kierowców, docierając do nich swoim dwukołowym motoambulansem. W weekend miał prowadzić szkolenie z pierwszej pomocy na imprezie motoryzacyjnej. Nie zdążył. W drodze na zlot zginął pod kołami ciężarówki.

Był czwartek, godzina 18. Na 190 kilometrze autostrady A4 w kierunku Opola dwóch motocyklistów wyprzedzało pasem awaryjnym ciężarową scanię. Pierwszemu udało się wjechać przed ciężarówkę, drugi nie zdążył.

- Kierujący motocyklem dojechał do końca pasa awaryjnego i uderzył w barierę ochronną. Odbił się od niej i wpadł pod koła naczepy ciężarówki, która przejechała po nim i po motocyklu - informuje Ireneusz Szałajko, rzecznik policji w Strzelinie.

Jego kolega próbował jeszcze udzielić pomocy, ale obrażenia były zbyt poważne. 43-letni motocyklista zginął na miejscu.

Zginął ratownik

Jednoślady, którymi jechali motocykliści, miały dość nietypowe niebiesko-czerwono-białe okleiny z napisem "ambulans". Sprawdziliśmy to. Okazało się, że ich właściciele to członkowie Fundacji Ratownictwa Motocyklowego Polska - organizacji non-profit, współpracującej na zasadzie wolontariatu z całym systemem ratowniczym.

- Waldek był u nas ratownikiem od wielu lat. Dużo działał społecznie. Był doświadczonym i aktywnym motocyklistą. Robił szkolenia z pierwszej pomocy, uczestniczył w wielu charytatywnych imprezach. W naszej fundacji jeździł na swoim prywatnym motoambulansie. To dla nas wielka strata. Będzie nam go brakowało - mówi Emilia Ornat, prezes fundacji.

Pan Waldemar, ratownik-wolontariusz, zginął na autostradzie A4Fundacja Ratownictwo Motocyklowe Polska

Motocykliści zmierzali w czwartek właśnie na jedną z takich imprez - zlot ciężarówek Master Truck w Polskiej Nowej Wsi. Fundacja Ratownictwa Motocyklowego Polska jest partnerem honorowym imprezy. Jej członkowie mieli dołączyć do konwoju ciężarówek i asystować mu do terenu imprezy. Nie dojechali.

Policja wyjaśnia

Okoliczności wypadku, pod nadzorem prokuratury, wyjaśnia strzelińska policja.

- Zdarzenie to prawdopodobnie było na granicy przepisów ruchu drogowego. Pas awaryjny jest od tego, żeby zatrzymać pojazd w razie awarii, a nie służy do wyprzedzania. Przesłuchani zostaną kierowcy, świadkowie zdarzenia, a także kolega zmarłego motocyklisty - zaznacza rzecznik policji w Strzelinie.

Do zdarzenia doszło na autostradzie A4 w kierunku Katowic:

Mapa Targeo

Autor: ib/ ks / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: fb//strzelin998