Nie pojedzie na rehabilitację, do lekarza i logopedy. Złodziej ukradł auto rodziców chorego Patryka

TVN24

TVN24 WrocławSamochód, którym Patryk jeździł na rehabilitację, został skradziony spod jego domu

14-letni srebrny ford galaxy został skradziony z jednego z wrocławskich osiedli. Auto jest niezbędne rodzicom małego Patryka, by móc wozić go na rehabilitację i do lekarzy. Chłopiec cierpi na zespół Downa, ma padaczkę i przewlekłe zapalenie trzustki. - Bez samochodu nie możemy normalnie funkcjonować - martwi się mama 8-letniego Patryka.

Auto zostało skradzione we wtorek na ranem z ulicy Sarbinowskiej na wrocławskich Kuźnikach. Zniknęło praktycznie spod okien bloku w którym mieszka Patryk z rodzicami. - To musiało stać się nad ranem, bo w nocy jeszcze widzieliśmy auto stojące na parkingu. Rano zobaczyliśmy, że samochodu nie ma. Spanikowani pobiegliśmy na dół, sprawdziliśmy okolicę, bo mieliśmy nadzieję, że może ktoś go porzucił. Później zostało nam tylko zgłoszenie kradzieży na policji - mówi Anna Reszka, mama chorego Patryka.

Długa lista chorób i trudne podróże po mieście

Chłopiec ma 8 lat. Cierpi na zespół Downa, padaczkę, ma niedoczynność tarczycy i niedawno wykrytą kamicę nerkową z przewlekłym zapaleniem trzustki. To ostatnie sprawia, że dziecko ma problemy z chodzeniem. - Oczywiście jak trzeba to pojedziemy komunikacją miejską, ale droga która normalnie zajmuje 10 minut z Patrykiem wydłuża się do pół godziny. Syna często łapią kolki, musi przystawać - opisuje pani Anna.

I dodaje, że gdyby na wszystkie zajęcia dziecka mieli jeździć autobusami i tramwajami, to dziecko wychodziłoby z domu o 7 rano i wracało około 21. Wszystko dlatego, że na zajęcia ruchowe, hipoterapię i ćwiczenia z logopedą chłopiec jeździ w różne punkty miasta. Do tego dochodzą wizyty u lekarzy specjalistów. - W środę mamy wizytę w szpitalu na Stabłowicach, a potem musimy dotrzeć w zupełnie inną część miasta. Nie wiem jak to zrobimy - martwi się mama Patryka.

W środku fotelik i karta parkingowa

Jak mówi kobieta brak samochodu to "zabranie rodzinie możliwości normalnego funkcjonowania". - Robimy wszystko co w naszej mocy, by syn w przyszłości był w miarę sprawny, aby nie był uzależniony od innych. A tu nagle takie coś - opowiada łamiącym się głosem Reszka.

Skradzione auto to ford galaxy w kolorze srebrny metallic. Rocznik 2001. Numery rejestracyjne to DW 178VA. W środku znajdował się dziecięcy fotelik samochodowy, a w schowku karta parkingowa osoby niepełnosprawnej. - Może to pozwoli złodziejowi przejrzeć na oczy? - zastanawia się mama chłopca.

Jeśli ktoś posiada informacje na tema samochodu rodziny Patryka proszony jest o kontakt pod numerem telefonu 601 879 017.

Autor: tam / Źródło: TVN24 Wrocław