Blokowali marsz narodowców, policja chciała dla nich kary. Sąd ich uniewinnił

TVN24

Sąd uniewinnił Obywateli RPtvn24
wideo 2/3

Sąd Okręgowy we Wrocławiu uniewinnił dwóch przedstawicieli Obywateli RP od zarzutu zakłócenia marszu narodowców. Od decyzji sądu pierwszej instancji odwołała się jednak policja. Apelacja została teraz odrzucona. Wyrok jest już prawomocny.

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu stanęli Ewa Trojanowska i Miłosz Kłosowicz, przedstawiciele Obywateli RP, którzy w listopadzie 2017 roku wraz z innymi osobami stanęli na trasie marszu narodowców.

12 obwinionych, 10 niewinnych

W trakcie przemarszu w pewnym momencie doszło do przepychanek między jego uczestnikami, a blokującymi. Posypały się wyzwiska i wulgaryzmy. Jedna z blokujących kobiet została opluta. Inna uderzona w głowę i twarz odpaloną racą. Trafiła do szpitala. Kilkanaście osób zostało wylegitymowanych przez policję. W konsekwencji sprawę skierowano do sądu. Za blokowanie marszu przed sądem odpowiadało w sumie 12 osób.

Na początku maja prawomocnie sąd prawomocnie uniewinnił osiem z nich. Wcześniej sąd uznał dwie inne kobiety za winne blokowania marszu, ale odstąpił od wymierzenia im kary. A dwie pozostałe osoby - Trojanowska i Kłosowski - czekały na prawomocne rozstrzygnięcie. Wszystko dlatego, że od decyzji o uniewinnieniu odwołała się policja.

"Ich działanie nie stanowiło czynu społecznie szkodliwego"

W środę Sąd Okręgowy we Wrocławiu podtrzymał rozstrzygnięcie z pierwszej instancji. Jak uzasadniał sędzia Piotr Wylegalski sąd pierwszej instancji ujawnił wszystkie okoliczności sprawy i poddał je prawidłowej ocenie. - Sąd odwoławczy w pełni zgadza się ze stanowiskiem sądu pierwszej instancji. W szczególności w tym zakresie, że działanie obwinionych nie stanowiło czynu społecznie szkodliwego, co dawałoby możliwość ewentualnego uznania ich sprawstwa i winy - podkreślał sąd.

Sędzia mówił o tym, że zachowanie obwinionych osób stanowiło symboliczny protest wobec marszu i jego uczestników. - To zachowanie nie było nastawione na to, by ten marsz przerwać. W sytuacji, gdy marsz - który miał być pokojowym - był nad wyraz dobrze zabezpieczony przez policję to zachowanie tych kilku osób, które wyszły na ulicę trudno uznać, by było takim, które mogło utrudnić, czy przerwać przemarsz - zaznaczył sąd.

Po wyjściu z sali rozpraw obwiniona przedstawicielka Obywateli RP przyznała: - Satysfakcja. Z 12 obwinionych w tej sprawie osób 10 zostało już uznanych za niewinne.

Autor: tam/gp / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Wrocław