Wrocław podsumowuje rok inwestycji. Ekspert: wszyscy utoniemy w jednym wielkim korku

Drobnera, Dubois, frezowanie nawierzchni, 20251201 (MK009)
wrocław
Wrocław kończy 2025 rok z dużą listą inwestycji - od modernizacji zabytkowych szkół i remontów podwórek, przez budowę korytarza autobusowego na Jagodno, po start przebudowy węzła Drobnera-Dubois. Miasto zapewnia, że projekty poprawią mobilność i jakość życia mieszkańców. Eksperci jednak zwracają uwagę na niedostatki w konsultacjach społecznych i brak spójnej strategii rozwoju. - Wszyscy utoniemy w jednym, wielkim korku. Włodarze Wrocławia wybrali takie rozwiązanie - ocenia Łukasz Szymanowicz, architekt i urbanista.
Kluczowe fakty:
  • W tym roku Wrocław inwestował przede wszystkim w transport publiczny, modernizację infrastruktury drogowej, remonty szkół i budynków komunalnych, rozwój przestrzeni publicznej oraz projekty społeczne, takie jak nowy ośrodek dla osób w kryzysie bezdomności.
  • Na Jagodnie uruchomiono korytarz autobusowy o długości 2,7 kilometra, autobusy kursują co 2,5-3 minuty.
  • Rozpoczęła się przebudowa węzła Drobnera-Dubois za 42 mln zł.
  • Eksperci wskazują na poważne problemy. - Miasto wciąż projektuje ulice pod tranzyt, zamiast tworzyć przyjazne przestrzenie. Wszyscy utoniemy w jednym wielkim korku - ocenia Łukasz Szymanowicz, architekt i urbanista.

W 2025 roku miasto zakończyło szereg projektów, które poprawiają jakość życia mieszkańców - od modernizacji zabytkowych szkół, przez rozbudowę infrastruktury drogowej i komunikacyjnej, po stworzenie nowoczesnych przestrzeni publicznych i ośrodka wsparcia dla osób w kryzysie bezdomności.

- Gruntowne modernizacje przeszły szkoły mieszczące się w zabytkowych budynkach: IV Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego przy ul. Świstackiego, Zespół Szkół Zawodowych nr 5 przy ul. Dawida oraz Zespół Szkół Ekonomiczno-Administracyjnych przy ul. Worcella. Całkowity koszt inwestycji wyniósł około 14,5 mln zł - informuje Joanna Urbańska-Jaworska z biura prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Prace obejmowały m.in. ocieplenie ścian i stropów, wymianę stolarki, odnowienie sal gimnastycznych, instalację nowoczesnej wentylacji oraz przywrócenie historycznych detali zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków.

Jagodno z własnym korytarzem autobusowym - tramwaj w drodze

Jedną z najważniejszych tegorocznych inwestycji była budowa wydzielonego korytarza autobusowego na Jagodno. Od maja autobusy kursują tam trasą o długości 2,7 km, zarezerwowaną wyłącznie dla komunikacji zbiorowej.

- Z tej inwestycji może korzystać około 35,5 tysiąca mieszkańców, którzy ze swoich domów mogą dojść w pięć minut na przystanek. Mieszkańcy Jagodna na kluczowych przystankach od pętli Jagodno w kierunku centrum miasta mają autobus co trzy minuty, a w porannym szczycie nawet co 2,5 minuty - wyjaśnia Urbańska-Jaworska.

Trasa autobusowa na Jagodno
Trasa autobusowa na Jagodno
Źródło: Biuro Prasowe Urząd Miejski Wrocławia

To jednak dopiero początek, ponieważ w drugim etapie trasa zostanie uzupełniona o torowisko tramwajowe.

- Tramwaj na Jagodno jest projektowany - 30 kwietnia Wrocławskie Inwestycje wybrały projektanta trasy tramwajowej i rozbudowy do czterech pasów ulicy Buforowej. Wrocławskie Biuro Projektów Drosystem ma 18 miesięcy na zebranie dokumentacji - dodaje.

Przebudowa węzła Drobnera–Dubois na wrocławskim Nadodrzu

Pod koniec listopada ruszyła przebudowa jednego z najważniejszych punktów komunikacyjnych w centrum miasta - węzła Drobnera-Dubois.

- Obecny układ drogowo-torowy zostanie całkowicie przebudowany - jezdnie i torowisko zostaną poprowadzone inaczej, w nowej geometrii, tak aby lepiej wykorzystać przestrzeń. Co ważne, na powstaniu nowoczesnego węzła nie stracą kierowcy - liczba pasów ruchu pozostanie bez zmian. Zyskają natomiast rowerzyści, którzy otrzymają nowe trasy rowerowe połączone z infrastrukturą na ulicy Pomorskiej i w dalszym odcinku Dubois - podkreśla rzeczniczka.

Frezowanie nawierzchni na skrzyżowaniu Drobnera z Dubois
Frezowanie nawierzchni na skrzyżowaniu Drobnera z Dubois
Źródło: Biuro Prasowe Urząd Miejski Wrocławia

Wartość inwestycji to 42 mln zł, z czego 23 mln zł pochodzi z funduszy Unii Europejskiej. Powstanie pół kilometra nowych torów, 1,2 km trakcji tramwajowej, nowe trasy rowerowe i zielone przystanki. W planach są także intensywne nasadzenia w okolicy: 11 drzew, ponad 1,3 tys. krzewów, 1490 pnączy, tysiące traw ozdobnych, ogrody deszczowe i rabaty różane.

Miasto przygotowuje także dokumentacje dla kluczowych projektów, takich, jak węzeł Kwiska.

- Autobusy i tramwaje odjeżdżające z tych samych, wygodnych i zadaszonych peronów - taki ma być efekt inwestycji przy skrzyżowaniu ulic Legnickiej, Wejherowskiej i Kwiskiej. Pasażerowie mają się tu wygodnie przesiadać. Może tu powstać coś tak funkcjonalnego, jak na rondzie Reagana - na węźle przesiadkowym "Plac Grunwaldzki". Wykonawca będzie miał 19 miesięcy - od momentu podpisania umowy - na przygotowanie dokumentacji - wyjaśnia przedstawicielka służb prasowych magistratu.

Zaplanowana jest także trasa tramwajowa na ul. Suchej, tramwaje na Klecinę, Maślice, Psie Pole, Księże Wielkie, linia Borowska-Szpital, przebudowa ul. Kościuszki i ul. Poznańskiej.

Tramwaj pojedzie na Maślice
Tramwaj pojedzie na Maślice
Źródło: Biuro Prasowe Urząd Miejski Wrocławia

Nowy ośrodek pomocy społecznej

Pod koniec listopada otwarto nowoczesny ośrodek dla osób w kryzysie bezdomności przy ul. Popielskiego 8. Na powierzchni 1400 metrów kwadratowych powstała noclegownia dla 80 osób i ogrzewalnia dla 50.

- Ośrodek jest energooszczędny, wyposażony w instalację fotowoltaiczną i pompę ciepła, a otoczenie uzupełniają ogrody deszczowe i zbiornik na deszczówkę. Koszt inwestycji to ponad 10 milionów złotych, z czego blisko 7,5 miliona złotych pochodzi z bezzwrotnego wsparcia Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego - podkreśla urzędniczka.

Ośrodek dla osób w kryzysie bezdomności przy ul. Popielskiego
Ośrodek dla osób w kryzysie bezdomności przy ul. Popielskiego
Źródło: Biuro Prasowe Urząd Miejski Wrocławia

Obiekt jest w pełni przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami i oferuje kompleksowe wsparcie dla osób w kryzysie bezdomności - od pomocy psychologa i lekarza po indywidualne plany wychodzenia z kryzysu.

Remonty budynków komunalnych

W 2025 roku zakończono remont sześciu podwórek komunalnych za 15,3 mln zł, w tym wnętrza Jaracza-Orzeszkowej-Wyszyńskiego-Nowowiejska za 8,3 mln zł oraz pierwszego etapu Podwórka im. Wszystkich Mieszkańców za 3,6 mln zł. Wyremontowano także 13 budynków komunalnych za 29,6 mln zł.

- Największa ukończona w 2025 miejska inwestycja w mieszkaniowy zasób komunalny to trzyklatkowy budynek wielorodzinny przy ul. Wilczej 1, 3, 5 na osiedlu Przedmieście Oławskie. Dom przeszedł remont kapitalny za 10,5 milionów złotych (80 proc. finansowania Bank Gospodarstwa Krajowego). Znajduje się w nim 27 mieszkań komunalnych - mówi.

Lotnisko zamknięte na miesiąc

Z powodu kluczowej fazy rozbudowy infrastruktury w tym roku wrocławskie lotnisko zostało zamknięte na ponad miesiąc - od 26 października do 4 grudnia.

Jak wyjaśniał rzecznik portu Bartosz Wiśniewski, prace polegały na wpięciu nowo wybudowanych i wyremontowanych dróg kołowania oraz płaszczyzn postojowych w drogę startową, aby zapewnić bezpośrednie połączenie i umożliwić równoległą obsługę operacji cywilnych i wojskowych bez kolizji. Dzięki temu lotnisko zyskało większą przepustowość i stało się przykładem infrastruktury "dual use", łączącej funkcje cywilne i wojskowe.

"To nie jest nowoczesna urbanistyka"

Choć miasto chwali się skalą inwestycji, eksperci wskazują na poważne problemy z transparentnością i jakością konsultacji społecznych.

- Konsultacje społeczne we Wrocławiu nie działają w sposób prawidłowy. Proces nie jest transparentny, jest "nieszczelny" i często niesprawiedliwy - jak na przykład z tramwajem na Klecinę. Mieszkańcy Krzyków nie zgodzili się na wpuszczenie tranzytu samochodowego na kameralne osiedle, potwierdziły to też uchwały Rady Osiedla. Jednak w procesie konsultacji pojawiło się dużo głosów z zewnątrz, anonimowych osób, nie sprawdzano ich autentyczności, osób nie mieszkających na osiedlu, mimo to władze miasta podjęły decyzję w oparciu o te przesłanki, niezgodnie z głosem realnych mieszkańców - ocenia Łukasz Szymanowicz, architekt, urbanista, radny osiedla Krzyki-Partynice.

Ratusz zaprzecza zarzutom o "nieszczelność" procesu. - Każde konsultacje społeczne poprzedzone są powiadomieniem mieszkańców i Rad Osiedli. Na osiedlach o konsultacjach informowały plakaty, grafiki zachęcające do udziału w nich były publikowane na wyświetlaczach w Centrach Obsługi Mieszkańca, w pojazdach komunikacji zbiorowej czy wiatach przystankowych. Miasto Wrocław informowało o nich także w BiP-ie, na stronie wroclaw.pl i w mediach społecznościowych - zaznacza Michał Guz z biura prasowego Miasta Wrocławia.

Magistrat przypomina, że konsultacje "organizowane są w oparciu o ustawę o samorządzie gminnym". - Konsultacje są opiniowaniem, nie są zatem plebiscytem czy referendum, więc nie podlegają rygorom weryfikacji ich uczestników lub uszczelniania. Po prostu nie ma takich podstaw prawnych - dodaje Guz.

Urbanista krytykuje także brak jawności w pracach komisji i ignorowanie głosu mieszkańców w procesach Lex Deweloper. - Konsultacje w trybie lex deweloper? Kolejna fikcja. Organizują je deweloperzy. Jak w przypadku FAT-u, ignorują głos mieszkańców - odbywa się tyle spotkań, aż w końcu się znudzi przychodzić nam po raz dziesiąty. Wtedy dumnie ogłasza się sukces. Na koniec i tak politycy decydują za zamkniętymi drzwiami. Z posiedzeń Komisji Architektury i Rozwoju nie ma nawet nagrań - są niszczone od razu. To nie są demokratyczne standardy - uważa Szymanowicz.

- Przede wszystkim: specustawa lex deweloper w ogóle nie przewiduje konsultacji społecznych - komentuje Guz. Jak zaznacza miasto, Wrocław sam wprowadził dodatkową procedurę wstępnej oceny wniosków w trybie lex deweloper, obejmującą konsultacje społeczne. Jest ona jednak dobrowolna. - Nie mamy narzędzi prawnych, by zmusić dewelopera do jej przeprowadzenia przed ustawowym trybem - podkreśla Guz.

- Nie powinniśmy i nie będziemy organizować konsultacji do inwestycji lex deweloper jako Miasto Wrocław. Jeden z powodów jest bardzo prosty - niektóre osiedla proponowane w trybie lex deweloper (oczywiście nie wszystkie, ale naprawdę liczne) już na pierwszy rzut oka są urbanistycznie tak złe, że nawet bez konsultacji jest oczywistością, że propozycja inwestycyjna jest niemożliwa do przyjęcia - dodaje biuro prasowe.

W sprawie posiedzeń komisji, miasto podkreśla, że "posiedzenia wszystkich komisji (w tym oczywiście Komisji Architektury i Rozwoju Przestrzennego) są jawne", a "mieszkańcy mają prawo wstępu". Ratusz zaznacza także, że "raportem z pracy komisji jest protokół, a nie nagranie", do którego można zażądać wglądu.

Według Szymanowicza, część wrocławskich inwestycji rozmija się z ideą nowoczesnej urbanistyki. - Większość inwestycji we Wrocławiu jest zaprzeczeniem tych idei. Przypomnę tylko sprawę Olszówki Krzyckiej, gdzie za prawie 20 milionów złotych, w tym pieniędzy z Unii Europejskiej, uwaga - na ochronę klimatu - miasto planowało wyciąć 400 drzew i osuszyć teren. Ostatecznie inwestor, czyli miejska spółka MPWiK złożyła pozwolenie wodno-prawne, które nie pozwala na zamknięcie zastawek i gromadzenie deszczówki. System naturalnej retencji, który nie może retencjonować wody - wyjaśnia ekspert.

Przedstawiciel biura prasowego miasta podkreśla, że inwestycja "jest przykładem owocnego dialogu władz i mieszkańców". Po konsultacjach zrezygnowano z pierwotnego projektu kolektora i dostosowano rozwiązania do krajobrazu. "Wycięto jedynie kilka drzew, część przesadzono" - zaznacza Guz i dodaje, że retencja działa w praktyce: "zbiorniki są stale uzupełniane wodą z opadów".

Czy Wrocław idzie w dobrą stronę?

- Przyjazne przestrzenie, dobre, czyli ciche, bezpieczne osiedla. Nie same sypialnie, ale bogate w usługi, tereny zielone, żywe, wielofunkcyjne ulice. Gigantycznym "game changerem" jest tak "gęsty" system zbiorkomu, że nie trzeba korzystać z samochodu. To dla miast ogromny skok rozwojowy i pobudza jego gospodarkę. Miasta uzależnione od samochodowego ruchu indywidualnego zawsze przegrywają - tak wylicza potrzeby Wrocławia Szymanowicz.

Ekspert dodaje, że Wrocław musi pilnie wzmocnić transport szynowy i integrację metropolitalną, aby uniknąć paraliżu komunikacyjnego w obliczu rosnącego ruchu z gmin ościennych. - Nie można zarządzać miastem jak 20-tysięczną mieściną i oczekiwać poziomu życia, usług czy oferty jak w Madrycie. Nie mamy systemu masowego transportu, miasto nie jest zainteresowane rozmowami o kolei miejskiej, za to jak podwrocławskie gminy uchwalą plany ogólne, to nie będziemy mieć 250 tysięcy aut wjeżdżających do miasta - będziemy ich mieć 600 tysięcy. Ale wtedy będzie za późno - ostrzega.

Jak podkreśla ekspert, nowe przepisy dotyczące planów ogólnych gmin - wynikające z rozporządzenia z 8 grudnia 2023 r. - określają, ile gruntów można przewidzieć na nową zabudowę mieszkaniową, przy czym zastosowany wzór w praktyce premiuje gminy z dodatnim bilansem demograficznym, pozwalając im przeznaczać więcej terenów pod zabudowę.

- Nieprzewidzianym skutkiem tego zapisu jest fakt, że podmiejskie, ‘napuchnięte’ dynamiczną urbanizacją ośrodki mogą przeznaczyć dużo więcej terenów na kolejną zabudowę - tłumaczy Szymanowicz.

W efekcie podwrocławskie gminy, jak Czernica, dostają impuls do dalszego rozlewania się zabudowy, podczas gdy Wrocław wciąż ignoruje rozwój transportu zbiorowego, wykreślając projekty tramwajowe i stawiając na nowe drogi.

- Władze Wrocławia przez lata ignorowały podstawowe dane, ale też głos mieszkańców (Rada Osiedla Krzyki - Partynice uchwaliła zarówno wniosek o budowę tramwaju na Partynice, jak i do granicy Oporowa, na Racławickiej), opóźniając lub wręcz próbując wykreślić projekty transportu zbiorowego z dokumentów planistycznych (tramwaj na Racławicką i dalej Oporów - wykreślony, tramwaj na Zwycięską). Jednocześnie stale planuje nowe drogi, które już w momencie ich projektowania są zbędne - bo nie ma żadnych szans, że przeniosą tak intensywny ruch, jaki niedługo zacznie wlewać się do miasta - wyjaśnia urbanista.

Frezowanie nawierzchni na Drobnera i Dubois
Frezowanie nawierzchni na Drobnera i Dubois
Źródło: Biuro Prasowe Urząd Miejski Wrocławia

- Stoimy w miejscu epokowej decyzji - albo rozwiążemy problemy komunikacji, stawiając wszystko na rozbudowę masowego transportu zbiorowego i jego integrację z podwrocławskimi gminami, albo wszyscy utoniemy w jednym, wielkim korku. Włodarze Wrocławia wybrali to drugie – podkreśla ekspert.

- Nie jest prawdą, że "miasto nie jest zainteresowane rozmowami o kolei miejskiej". Dobrze działający system tramwajowo-kolejowy jest obecnie podstawą do planowania rozwoju przestrzennego Wrocławia, dlatego też w ostatnich latach powstało kilka nowych przystanków kolejowych, a o następne miasto wnioskowało do PKP - zaznacza Michał Guz z biura prasowego miasta. - Mamy też porozumienie w sprawie URBANCARD w pociągach Kolei Dolnośląskich i PolRegio na kolejnych pięć lat (nowa umowa będzie obowiązywać od 1 stycznia 2026 do 31 grudnia 2030). To oznacza, że na biletach URBANCARD, co najmniej 24-godzinnych, w pociągach KD i POLREGIO pasażerowie mogą podróżować wewnątrz Wrocławia na przystankach i stacjach kolejowych z nazwą "Wrocław" oraz z przystanku Iwiny - dodaje.

Według magistratu, miasto stawia nie tylko na kolej. - Wspólnie z ośmioma gminami Aglomeracji Wrocławskiej obsługuje już ponad 30 linii autobusowych 9xx, na których kursuje ponad 100 autobusów. Na wszystkich liniach 9xx działa system URBANCARD - dodaje.

Według Szymanowicza, aby Wrocław uniknął błędów i wszedł na wyższy poziom rozwoju, miasto powinno zmienić sposób realizacji inwestycji. - Należy bazować na rzetelnych danych i analizach przed każdą inwestycją. Należy za wszelką cenę chronić tereny podmokłe i budować prawdziwą infrastrukturę retencyjną. Rzetelnie i uczciwie komunikować się z mieszkańcami - ocenia Łukasz Szymanowicz, architekt, urbanista, radny osiedla Krzyki - Partynice.

Czytaj także: