Nowe procedury w szpitalu po wycięciu zdrowej nerki. "Nie może być żadnego usprawiedliwienia"

Wrocław

M. Cepin | TVN24 WrocławRektor uczelni pod którą podlega USK mówi o zmianach w szpitalu

Pod tym jak we wrocławskim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym pacjentowi wycięto zdrową nerkę Uniwersytet Medyczny zmienia procedury obowiązujące podczas operacji. Władze uczelni przyznają, że dla tego co się wydarzyło nie ma żadnego usprawiedliwienia i nigdy nic podobnego nie może się już zdarzyć.

- Jest to tragedia dla pacjenta, jak i dla zespołu operującego. Rzecz, która po żadnym względem nie ma usprawiedliwienia i nigdy nie powinna się zdarzyć. Wiadomo, że nastąpił cały ciąg negatywnych zdarzeń, który do tego doprowadził - mówi prof. dr hab. Marek Ziętek, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. To właśnie w placówce, która podlega uczelni, na początku tygodnia wycięto pacjentowi zdrową nerkę.

Czytaj więcej o pomyłce w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej

Wycięli pacjentowi zdrową nerkę. Szpital: "Błąd lekarski"TVN 24 Wrocław

"Za każdą taką sprawą stoi człowiek"

Po tej pomyłce władze uczelni kontrolują procedury obowiązujące podczas zabiegów. - Sprawdzamy je. Będziemy sprawdzać nie tylko przez najbliższy okres czasu, ale stale. Musimy wiedzieć, czy są one wystarczające, żeby taka tragedia się więcej nie powtórzyła - deklaruje rektor.

Z ustaleń komisji badającej sprawę wynika, że osoba odpowiadająca za tragedię 57-letniego pacjenta nie jest pracownikiem uniwersytetu. Jak mówi prof. Ziętek wnioski personalne wobec lekarza będzie wyciągał szpital. - Warto pamiętać o tym, że za każdą taką sprawą stoi człowiek, a nie system. System powinien kontrolować. Przede wszystkim za tym stoi świadomość ludzka, dokładność, nieuleganie rutynie i świadomości, że wie się wszystko najlepiej i uległość wobec tego co się robi - stwierdził profesor.

Nowe obowiązkowe procedury

Już teraz władze uczelni zdecydowały się na wprowadzenie dodatkowych procedur, które będą obowiązywały na wszystkich salach operacyjnych. Na czym będą polegały?

- Na sali musi znajdować się obraz radiologiczny plus negatoskop. Musi też być zaznaczona strona i miejsce zabiegu, a cały zespół musi być poinformowany co będzie operowane - wyjaśnia profesor. I dodaje, że informację taką musi usłyszeć pacjent i cały zespół operacyjny, który wiadomość zaakceptuje. Dopiero wtedy będzie można przystąpić do zabiegu.

Uniwersytet po pomyłce w szpitalu zmienia procedury obowiązujące w trakcie operacjiM. Cepin | TVN24 Wrocław

Autor: tam / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Wrocław