Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu prowadzi postępowanie przygotowawcze, w ramach którego po raz kolejny wezwała dziś Grzegorza Brauna w celu ogłoszenia mu zarzutów oraz przesłuchania w charakterze podejrzanego.
Cztery z zarzutów dotyczą zdarzenia z 16 kwietnia ubiegłego roku, do którego doszło w Oleśnicy. Na miejscu doszło do awantury z udziałem europosła i ówczesnego kandydata w wyborach prezydenckich Grzegorza Brauna. Polityk wraz z kilkoma osobami odmówił modlitwę w intencji nienarodzonych dzieci. Potem, jak widać na nagraniach z zajścia, uniemożliwiał pracę dr Gizeli Jagielskiej, specjalistce położnictwa i ginekologii oraz medycyny matczyno-płodowej. Lekarka przez ponad godzinę nie mogła wykonywać swoich obowiązków, a oddział, nad którym czuwała, pozostawał bez nadzoru.
Kolejne zarzuty mają dotyczyć zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu i namawiania do popełniania przestępstw w programie opublikowanym w internecie. To zdarzenie z 14 grudnia 2023 r.
Nie wysłano wniosku do Parlamentu Europejskiego
Śledczy próbowali przesłuchać Brauna w tej sprawie już trzy razy. Ostatnim razem - 23 marca - przed usłyszeniem zarzutu Braun poinformował prokuratora prowadzącego, że złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz wniosek o wyłączenie go od prowadzenia tego postępowania. W związku z tym zarządzono przerwę do godziny 12, ale Braun miał oświadczyć, że nie stawi się na kontynuację przesłuchania o godzinie 12 i opuścił budynek prokuratury. Rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Damian Pownuk przekazał wtedy, że Braun formalnie ma już status podejrzanego.
Pod koniec kwietnia wrocławska prokuratura opracowała wniosek do Parlamentu Europejskiego o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Brauna do prokuratury - ostatecznie wniosek nie został wysłany do PE, został cofnięty przez Prokuraturę Krajową, by móc wezwać Brauna na przesłuchanie w dniu 8 maja.
Waldemar Żurek: koniec z lekceważeniem instytucji państwa
Dziś, jak przekazała prokuratura, Grzegorz Braun stawił się w prokuraturze wraz z obrońcą. Ich wizyta trwała zaledwie kilka minut. W trakcie czynności procesowej, podczas przedstawiania zarzutów, miał formułować wypowiedzi niezwiązane z przedmiotem sprawy. Następnie samowolnie i bez zgody prokuratora opuścił gabinet i oddalił się z budynku, co uniemożliwiło zakończenie czynności. Prokuratura podkreśliła jednak, że w tej sytuacji nie było podstaw prawnych do jego zatrzymania.
W komunikacie prokuratury wskazano, że Grzegorz Braun korzysta z immunitetu, a jego zatrzymanie wymaga zgody Parlamentu Europejskiego. Wyjątkiem byłaby sytuacja ujęcia na gorącym uczynku przestępstwa, co - jak zaznaczono - w tym przypadku nie miało miejsca.
Prokurator generalny Waldemar Żurek za pośrednictwem swojego profilu na platformie X poinformował, że wydał prokuratorom polecenie, aby przy każdym wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi, był składany równocześnie wniosek o jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. "Koniec z lekceważeniem instytucji państwa" - podkreślił.
Dodał, że "notoryczne łamanie prawa przez Grzegorza Brauna oraz jego próby ucieczki przed odpowiedzialnością wymagają zdecydowanej reakcji", a "mandat parlamentarzysty to zobowiązanie do bycia przykładem, a nie tarcza do unikania odpowiedzialności". Wrocławska prokuratura okręgowa poinformowała w piątek po południu, że w sprawie dotyczącej pozbawienia wolności lekarki "prokurator niezwłocznie skieruje, za pośrednictwem Prokuratora Generalnego, wniosek do Parlamentu Europejskiego o wyrażenie zgody na zatrzymanie Grzegorza Brauna i jego przymusowe doprowadzenie do prokuratury".
- Na obecnym etapie postępowania wniosek taki jest niezbędny do przeprowadzenia czynności procesowych z udziałem Grzegorza Brauna - zaznaczył prokurator Pownuk.
Braun żąda zmiany prokuratury
Po wyjściu z budynku prokuratury Braun wygłosił oświadczenie dla mediów. Poinformował, że razem ze swoją obrończynią złożył wniosek o zmianę prokuratury prowadzącej postępowanie. Stwierdził, że Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu działa stronniczo w całej sprawie. Ponadto złożył zawiadomienie o naruszeniu dóbr osobistych przez wrocławską prokuraturę.
- Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie może bezstronnie prowadzić tego postępowania - uważa obrońca Brauna, mec. Magdalena Majkowska. Według niej wrocławska prokuratura "złamała zasadę domniemania niewinności".
- W związku z nagonką polityczną i naruszeniem dóbr osobistych pana posła Brauna poseł skierował pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, przeciwko Skarbowi Państwa - powiedziała. Dodała, że dlatego śledztwo w sprawie oleśnickiej powinno zostać przekazane do innej prokuratury.
Prokurator Pownuk powiedział dziennikarzom, że nic nie wie o pozwie złożonym przez Brauna. Pozew miał zostać złożony do Sądu Okręgowego w Warszawie.