TVN24 | Wrocław

Były ksiądz pedofil pozostanie na wolności. Sąd oddalił wniosek prokuratury o umieszczenie go w ośrodku w Gostyninie

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib//rzw
Źródło:
TVN24 Wrocław
Były ksiądz Paweł K., skazany za gwałty na nieletnich, wyjdzie na wolność
Były ksiądz Paweł K., skazany za gwałty na nieletnich, wyjdzie na wolnośćtvn24
wideo 2/10
tvn24Były ksiądz Paweł K., skazany za gwałty na nieletnich, wyjdzie na wolność

Skazany na karę siedmiu lat za gwałty na nieletnim ministrancie były ksiądz Paweł K., który we wrześniu zakończył odsiadkę i wyszedł z zakładu karnego, pozostanie na wolności. Dyrektor więzienia oraz prokurator wnioskowali o umieszczenie mężczyzny w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Sąd najpierw odrzucił ten wniosek, zarządził natomiast nadzór prewencyjny i terapię. Teraz - oddalił zażalenie prokuratury na tę decyzję.

Ksiądz Paweł K. był wikariuszem i katechetą m.in. w parafiach we Wrocławiu i Bydgoszczy, gdzie opiekował się ministrantami. Po raz pierwszy kłopoty z prawem miał w 2005 roku, kiedy został zatrzymany i usłyszał zarzuty związane z posiadaniem pornografii dziecięcej, a także usiłowaniem namówienia nieletnich do seksu. Ostatecznie skazany został jedynie za pierwszy z wymienionych zarzutów na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Hierarchowie kościelni wówczas ani nie zawiesili go w posłudze kapłańskiej, ani nie podjęli decyzji, aby go odsunąć od pracy z młodzieżą.

W grudniu 2012 roku K. został złapany na gorącym uczynku. Obsługa jednego z wrocławski hoteli zwróciła uwagę na mężczyznę w średnim wieku, który co jakiś czas pojawiał się tam w towarzystwie niepełnoletnich chłopców. W okresie świątecznym przyprowadził 13-letniego ministranta. Recepcjonista powiadomił policję. Przy księdzu znaleziono kamerę i dziecięcą pornografię.

Były ksiądz Paweł K. został skazany za pedofiliętvn24

Trzy lata później ksiądz K. został skazany na siedem lat więzienia za szereg przestępstw o charakterze seksualnym. Dopiero w maju 2019 roku zakończyło się wobec niego postępowanie kanoniczne, a mężczyznę wydalono ze stanu duchownego.

Paweł K. był jednym z negatywnych bohaterów głośnego filmu dokumentalnego "Tylko nie mów nikomu" autorstwa braci Tomasza i Marka Sekielskich.

Dokument braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele

Jak walczyć z pedofilią w Kościele? (nagranie archiwalne)
Jak walczyć z pedofilią w Kościele? (nagranie archiwalne)tvn24
wideo 2/20

Osadzony niebezpieczny

Paweł K. nigdy nie przyznał się do winy. Nie zgadzał się z zarzutami i przedstawiał własną wersję wydarzeń. W ocenie psychologiczno-penitencjarnej biegły wskazał, że osadzony jest niebezpieczny i wymaga leczenia.

Przed końcem odsiadki K. w Zakładzie Karnym nr 1 we Wrocławiu, zarówno dyrektor więzienia, jak i prokuratura, wnioskowały o umieszczenie byłego duchownego w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Trafiają tam najbardziej niebezpieczni przestępcy z całej Polski, którzy skończyli odbywać wyroki, ale zdaniem sądu na wolności mogą zagrażać życiu, zdrowiu i wolności seksualnej innych osób, a prawdopodobieństwo powrotu do przestępczego życia jest - w ich przypadku - bardzo wysokie.

Wniosek o umieszczenie Pawła K. w ośrodku w Gostyninie opiniowali biegli psychiatrzy, psycholog i seksuolog. Ich zdaniem zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego czynu zabronionego z użyciem przemocy seksualnej.

Ksiądz pedofil na wolności

Na początku września Sylwia Jastrzemska, rzeczniczka Sądu Okręgowego we Wrocławiu, poinformowała o decyzji sądu w tej sprawie. Ten zadecydował, że były ksiądz po odbyciu kary nie zostanie skierowany do ośrodka w Gostyninie. Paweł K. został jednak uznany za osobę stwarzająca zagrożenie i ma kontynuować leczenie w trybie ambulatoryjnym.

Sąd postanowił też, że po wyjściu na wolność K. będzie objęty nadzorem prewencyjnym - będzie musiał informować policję o miejscu zamieszkania, zatrudnieniu i wyjazdach. Ponadto będzie musiał uczestniczyć w terapii dla przestępców seksualnych oraz terapii mieszanych zaburzeń osobowości w Centrum Psychiatrii Środowiskowej w Zabrzu. Jego DNA, odciski linii papilarnych oraz zdjęcia pozostaną w policyjnych bazach danych.

Wniosek prokuratury oddalony

Wyrok Pawła K. skończył się 22 września. Decyzja, na podstawie której wyszedł na wolność, była nieprawomocna. Dwa dni później strony otrzymały 20-stronicowe uzasadnienie.

Rzeczniczka sądu okręgowego tłumaczyła, czym kierował się sąd w swojej decyzji. Biegli stwierdzili, że K. nie powinien być osadzony w Gostyninie między innymi dlatego, że jest inteligentny i panuje nad sobą. Stwarza zagrożenie na poziomie wysokim, a nie bardzo wysokim. Kierowano się też jego postawą - miał być wzorowym więźniem i stosować się do zasad.

- Sąd kierował się prawem, a nie presją społeczną - podkreślała Jastrzemska.

8 października do sądu wpłynęła apelacja prokuratury. Oskarżyciel nie zgadzał się z decyzją sądu. W poniedziałek (15 listopada) - z wyłączeniem jawności - odbyła się rozprawa apelacyjna Pawła K. Po jej zakończeniu dziennikarze zostali poinformowani, że orzeczenie sądu zostanie ogłoszone dzień później o godzinie 15.

We wtorek Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił wniosek złożony przez prokuraturę o skierowanie byłego księdza do ośrodka zamkniętego. W uzasadnieniu sąd zaznaczył, że Paweł K. karę już odbył i nie można go ponownie karać. Musiałoby zachodzić wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego przestępstwa. Sąd przekazał, iż biegli stwierdzili, że nie jest on osobą o cechach dyssocjalnych, jednakże ma cechy osoby niedojrzałej.

Autor:ib//rzw

Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości