Do sytuacji doszło w środę, 20 maja, na ulicy Piotra Skargi we Wrocławiu. Autobus przejeżdżał tam przez skrzyżowanie, na którym zmieniała się sygnalizacja świetlna z zielonej na czerwoną. Za autobusem jechał patrol policji. Funkcjonariusze, widząc zdarzenie, włączyli sygnały i zatrzymali autobus. Nagranie ze zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych profil Stop Cham.
- Policjanci pouczyli kierowcę autobusu. Sytuacja była niejasna, ponieważ nie zauważył on zmiany sygnalizacji świetlnej i wjechał na skrzyżowanie, gdy jeszcze przez chwilę było zielone światło. Tak wynika również z nagrania - przekazała tvn24.pl podkomisarz Aleksandra Freus z wrocławskiej policji.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu potwierdza, że taka sytuacja miała miejsce.
- Rzeczywiście patrol zatrzymał naszego kierowcę zaraz za skrzyżowaniem. Kierowca wyjaśnił, że wjechał na skrzyżowanie, gdy światło było jeszcze zielone i połowa autobusu była już za sygnalizatorem, kiedy zapaliło się czerwone. Policjanci ograniczyli się jedynie do pouczenia, nie było mandatu. Jazda 18-metrowym autobusem wymaga pewnego kompromisu. Dodatkowo w tym miejscu był remont, więc kierowca musiał wykonać szeroki łuk - mówi Adam Perec z zespołu prasowego MPK Wrocław.