Nie chcą zamknięcia oddziału położniczego. Protest przed dolnośląskim szpitalem

Autor:
eŁKa/tam
Źródło:
TVN24
Protest w obronie "porodówki"
Protest w obronie "porodówki"tvn24
wideo 2/6
tvn24Protest w obronie "porodówki"

Od początku października w szpitalu w Strzelinie (Dolny Śląsk) nie będzie porodów - taką decyzję ze względu na nierentowność oddziału położniczego podjął Zarząd Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, który nadzoruje strzelińską placówkę. Mieszkańcy Strzelina i urzędnicy starostwa protestują.

Zarząd Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przekazał, że od 1 października 2022 roku w strzelińskim szpitalu, który im podlega, zostanie wstrzymane funkcjonowanie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w zakresie położnictwa i Oddziału Neonatologicznego. Oznacza to, że w szpitalu nie będzie już porodów.

Z taką decyzją nie zgadzają się mieszkańcy Strzelina, jego okolic, ale także mieszkanki Wrocławia, które często korzystały z możliwości rodzenia w strzelińskiej placówce. Jak przypomina Dorota Pawnuk, burmistrz miasta, szpital od lat zajmuje czołowe miejsca w rankingach "rodzić po ludzku", co przyciąga pacjentki spoza miasta.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW" TVN: Polskie szpitale znalazły się w finansowej kropce

Protest przed szpitalem

Stąd w piątek o godzinie 11 przed szpitalem we Wrocławiu zgromadziło się kilkadziesiąt osób nie zgadzających się z decyzją o zamknięciu oddziału strzelińskiej placówki.

- Zostaliśmy zmuszeni do takiego kroku przez władze szpitala. Wiele miesięcy prowadziliśmy rozmowy z dyrekcją USK, aby nie zamykać oddziałów w naszym szpitalu - mówi Anna Horodyska, starosta powiatu strzelińskiego. I dodaje: - Nasza porodówka miała bardzo dobrą renomę. Bardzo wiele kobiet świadomie wybiera szpital strzeliński do porodu.

"Nie wiem, gdzie będziemy rodzić za chwilę"

Od października przyszłe matki ze Strzelina i okolic będą musiały dojeżdżać do Wrocławia, Oławy lub Środy Śląskiej.

W szpitalu w Strzelinie (Dolny Śląsk) nie będzie porodówtvn24

- Jestem z Wrocławia. Wrocławskie porodówki są przepełnione, a ja jestem po terminie. Z uwagi na to, że nie było akcji porodowej to zdecydowałam się na Strzelin, bo miał bardzo dobre opinie wśród rodzących - przyznaje pani Ola, prawdopodobnie jedna z ostatnich pacjentek oddziału ginekologiczno-położniczego w Strzelinie.

- Jestem ogólnie zszokowana. Nie wiem, gdzie będziemy rodzić za chwilę - komentuje informację o zamknięciu oddziału.

Zarząd twierdzi, że oddział przynosi straty

Strzelińskie Centrum Medyczne zostało przejęte przez USK od władz powiatu w styczniu 2021 roku, po sprzedaży go przez syndyka - szpital ogłosił upadłość. Placówka była zadłużona na wiele milionów. Zdaniem zarządu USK, strzeliński Oddział Ginekologiczno-Położniczy oraz Neonatologiczny przynosi straty. W 2021 roku przychody oddziału wynosiły ponad 19,3 mln zł, a koszty pracownicze 19,4 mln zł. W roku 2022 do września przychód to 15 mln zł, a koszty pracownicze oscylują wokół tej samej kwoty.

Jak podkreśla zarząd USK, choć zamknięty będzie blok porodowy, to wciąż działać będzie ginekologia. Ciężarne pacjentki mają zostać przyjęte przez wrocławskie szpitale. Także tam nowe posady zaproponowano pracownikom strzelińskiego szpitala.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:eŁKa/tam

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości