Wrocław

Ledwo dopięli grafik. Uratowali jedyną psychiatrię dziecięcą we Wrocławiu. Na kilka dni

Wrocław

[object Object]
Kłopoty kadrowe szpitala przy ul. KoszarowejTVN24 Wrocław
wideo 2/2

Oddział psychiatrii i pediatrii we wrocławskim szpitalu przy ulicy Koszarowej może wkrótce zostać zamknięty. Mimo, że udało się dopiąć lekarskie dyżury do 21 stycznia, to - jak mówi dyrektor szpitala - będzie niezwykle trudno zagwarantować dalsze funkcjonowanie placówki po tym terminie.

Według zapewnień urzędu marszałkowskiego, sytuacja z kadrami lekarskimi na Dolnym Śląsku jest "dobra". Szpitale na terenie województwa jak na razie radzą sobie pomimo protestu rezydentów. Jednak dwie wrocławskie placówki mają problem.

W szpitalu przy ul. Kamieńskiego, na neonatologii wszyscy rezydenci wypowiedzieli klauzulę opt-out, w związku z czym ciągłość pracy prawdopodobnie zostanie przerwana. W razie zamknięcia oddziału, najmniejsi pacjenci będą mieli gdzie trafić - we Wrocławiu funkcjonuje jeszcze kilka podobnych oddziałów.

Na psychiatrii gorzej

Gorzej będzie z młodymi pacjentami, wymagającymi pomocy psychiatrycznej. - W szpitalu przy ulicy Koszarowej jest problem z psychiatrią i pediatrią. Jeśli nic się nie zmieni, to przejdziemy w tryb pracy dziennej, co oznacza, że wszyscy pacjenci, którzy będą potrzebować całodobowej opieki, będą przewożeni do innych szpitali - mówi Robert Adach, dyrektor departamentu zdrowia urzędu marszałkowskiego we Wrocławiu.

Na Koszarową trafiają dzieci z anoreksją, depresją, czy po próbach samobójczych. We Wrocławiu nie ma drugiego takiego oddziału. Najbliższy jest w Miliczu, kolejne znajdują się w Opolu i Bolesławcu. Ze stolicy Dolnego Śląska jest to kolejno 60, niespełna 100 oraz ok. 120 kilometrów.

Decyzja wkrótce

Jak na razie pożar chwilowo został zagaszony. W poniedziałek, najpóźniej we wtorek miała zapaść decyzja o zamknięciu oddziału psychiatrii dziecięcej. Grafiki ułożone były do 17 stycznia, jednak dyrekcja dogadała się z lekarzami, żeby wydłużyć ten czas. Choćby o kilka dni.

- Do 21 stycznia mamy ułożone dyżury i oddział pracuje. Natomiast, jeśli nie będzie obsady dyżurowej po 21, to parę dni wcześniej musimy podjąć decyzję o zawieszeniu oddziału - przyznaje Janusz Jerzak, dyrektor wojewódzkiego szpitala specjalistycznego we Wrocławiu.

Przyszłość nie rysuje się jednak w kolorowych barwach. Jerzak przyznaje wprost, że będzie bardzo trudno zapewnić ciągłość pracy oddziału.

Oddział psychiatrii dziecięcej wchodzi w skład wojewódzkiego szpitala specjalistycznego przy ul. Koszarowej:

Mapa Targeo

Autor: ib/mś / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Wrocław

Pozostałe wiadomości