Ksiądz skazany za pedofilię stara się o ułaskawienie. "Nikomu nic złego nie robiłem"

Wrocław

Paweł K. prosi prezydenta o ułaskawienie (wideo archiwalne)
wideo 2/12

Paweł K., duchowny z Dolnego Śląska, za pedofilię został skazany na siedem lat więzienia. Mężczyzna prosi teraz prezydenta Andrzeja Dudę o ułaskawienie. Do wniosku dołączono list od proboszcza parafii. Wynika z niego, że K. to dobry człowiek i kapłan.

Paweł K. został zatrzymany pod koniec 2012 roku w jednym z wrocławskich hoteli. Mężczyzna wpadł, bo jego spotkania z młodymi chłopcami zaniepokoiły obsługę. Czytaj więcej

Kupował prezenty, zabierał na wycieczki. Trafił za kraty

Kilka miesięcy później ksiądz został oskarżony o siedem przestępstw, w tym sześć na tle seksualnym. I stanął przed sądem. Proces był niejawny i trwał rok. Sąd potwierdził, że duchowny zapraszał do hotelu dwóch chłopców i wykorzystywał ich seksualnie. W zamian wręczał im różne prezenty. - Częstował piwem, kupował drogie gadżety, w tym e-papierosa. Zabierał do drogiego hotelu - wyliczał sędzia podczas ogłaszania wyroku. Jednego z chłopców duchowny zabrał na wycieczkę na Wysypy Kanaryjskie. Jedna z jego ofiar była "lekko upośledzona".

Sąd skazał Pawła K. na siedem lat pozbawienia wolności i zobowiązał mężczyznę do ambulatoryjnego leczenia zaburzeń seksualności. K. dostał też dożywotni zakaz pracy z nieletnimi.

K. stanowczo twierdził, że nikogo nie molestował. - Postępowanie to zemsta policjantów za to, że złożyłem kiedyś skargę na nich za kontrolę drogową - mówił. I przekonywał: "Nikomu nic złego nie robiłem". Sąd nie uwierzył. O K. mówił: "typ uwodzicielski, prowokatorski, niebezpieczny".

Ksiądz zawieszony, może zostać wydalony

W reakcji na wyrok biskup archidiecezji wrocławskiej zdecydował o suspendowaniu księdza. To najwyższa z możliwych kar, jaką biskup mógł nałożyć. W praktyce oznacza zakaz wykonywania funkcji kapłańskich i noszenia stroju duchownego.

O sprawie poinformowano też Stolicę Apostolską. Trafiły tam materiały opisujące działania Pawła K. Odpowiedni Trybunał Kościelny może zdecydować o wydaleniu K. ze stanu duchownego. Jednak, jak udało nam się ustalić, decyzja jeszcze nie zapadła.

Prosi prezydenta o łaskę

K. odwołał się od wyroku sądu pierwszej instancji. Jednak sąd apelacyjny podtrzymał rozstrzygnięcie. Wyrok uprawomocnił się w 2015 roku. K. trafił w końcu za kraty. Okazuje się jednak, że mężczyzna z decyzją sądu wciąż się nie pogodził. I, jak informuje portal "Gazety Wrocławskiej", prosi prezydenta Andrzeja Dudę o ułaskawienie. W 2017 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu już dwa razy opiniował wniosek o ułaskawienie kapłana. I dwa razy zaopiniował go negatywnie. Stwierdził bowiem, że K. na łaskę nie zasługuje.

Proboszcz chwali: udzielał się rzetelnie i chętnie

Jak informuje portal dziennika, w sądowych aktach sprawy znajduje się wiele informacji na temat tego, jak dobrym człowiekiem był skazany duchowny i jakim wzorowym więźniem jest obecnie. W aktach znajduje się też "list poparcia", jaki napisał proboszcz parafii w Oławie, gdzie kiedyś posługę pełnił K.

"Miał zostać napisany na prośbę zainteresowanego. Czytamy w nim, że ksiądz Paweł był bardzo dobrym kapłanem, który chętnie, rzetelnie i dokładnie udzielał się we wszystkich pracach duszpasterskich. Na dodatek pomagał i wspierał finansowo potrzebujących" - przytacza słowa proboszcza dziennikarz gazety.

Problemy duchownego z prawem

Wyrok z 2015 roku to nie pierwszy, jaki na koncie ma K. Okazało się, że w 2010 roku, za posiadanie pornografii dziecięcej, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Wówczas został zawieszony w posłudze kapłańskiej. Przed bydgoskim sądem toczy się sprawa, jaką wytoczyła tamtejszej kurii jedna z ofiar księdza pedofila. Domaga się zadośćuczynienia w wysokości 300 tysięcy złotych.

Jak w 2015 roku informowała prokuratura, K. jest podejrzany o stalking. Miał "uporczywie nękać" mężczyznę, który był świadkiem w sprawie przeciwko niemu. - Swoim działaniem wzbudził uzasadnione zagrożenie bezpieczeństwa i naruszył prywatność mężczyzny - mówiła Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Także w tej sprawie K. do winy się nie przyznawał. Twierdził, że cała historia została zmyślona, a on sam jest niesłusznie obwiniany. Czytaj więcej

Księdza zatrzymano w jednym z hoteli na terenie Wrocławia:

Mapa Targeo

Autor: tam/gp / Źródło: gazetawroclawska.pl, TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: archiwum TVN24