Dwa razy napadł ten sam bank. W sądzie bezrobotny fryzjer przeprosił pracowników za stres

TVN24 | Wrocław

Autor:
tam/gp
Źródło:
PAP, TVN24 Wrocław
Zatrzymanie sprawcy napadu na bank w Opolu Czarnowąsachpolicja Opole
wideo 2/3
policja OpoleZatrzymanie sprawcy napadu na bank w Opolu Czarnowąsach

Bezrobotny fryzjer dwukrotnie napadł na placówkę bankową w Opolu-Czarnowąsach. Za pierwszym razem pieniędzy nie ukradł, za drugim uciekł z kilkudziesięcioma tysiącami złotych. 31-latek został nieprawomocnie skazany na cztery lata więzienia. Pracowników banku przeprosił za stres, który spowodował.

Proces 31-letniego Łukasza Ł. rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Opolu. Mężczyzna oskarżony jest o dwa napady na bank w Opolu-Czarnowąsach.

Do pierwszej, nieudanej próby napadu na bank doszło w grudniu 2019 roku. To wtedy do oddziału banku w Opolu-Czarnowąsach wszedł mężczyzna, który zażądał wydania pieniędzy. Jednak pracownicy nie potraktowali jego gróźb użycia scyzoryka poważnie i ostatecznie uciekł bez jakiegokolwiek łupu.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Kilka miesięcy później doszło do kolejnego napadu w tym samym oddziale banku. Tym razem sprawcy udało się uciec z gotówką. Do napadu przygotował się on bowiem staranniej. W lipcu 2020 roku ponownie wszedł do tego samego oddziału banku i posługując się drewnianą atrapą broni, przestraszył będącą w lokalu pracownicę, a następnie zabrał z kasy kilkadziesiąt tysięcy złotych i uciekł przed przybyciem policji. Został zatrzymany kilkanaście godzin później. Łukasz Ł. przyznał się do obrabowania banku. Jak informowała policja, ukradł ponad 50 tysięcy złotych. Większość pieniędzy udało się odzyskać. - Wracamy też do sprawy z grudnia. Na tym etapie zebrany materiał dowodowy wskazuje na sprawstwo tego mężczyzny. Scenariusz był podobny, ale wtedy sprawca został spłoszony i uciekł z niczym – mówiła w lipcu 2020 roku Agnieszka Nierychła z policji w Opolu.

W sądzie przeprosił

Przed sądem mężczyzna przyznał się do winy. Jak wyjaśniał, do napadów zmusiła go trudna sytuacja finansowa. Kilka lat wcześniej podczas wypadku złamał nadgarstek. A przez to nie mógł już pracować w zakładzie fryzjerskim. Mężczyzna popadł w długi. Ł. odpowiada także za posiadanie narkotyków, bo w trakcie przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli tam marihuanę. Na sali sądowej oskarżony wyraził skruchę i przeprosił pracowników banku za stres spowodowany jego napadami.

Sąd Okręgowy w Opolu wymierzył oskarżonemu karę czterech lat pozbawienia wolności oraz zobowiązał go do zwrotu ukradzionych z banku pieniędzy. Dodatkowo ma zapłacić dwa tysiące złotych tytułem zadośćuczynienia na rzecz pracownicy banku, która była ofiarą jego ataku podczas drugiego napadu. Wyrok jest nieprawomocny.

Do zdarzenia doszło na terenie Opola-CzarnowąsyGoogle Maps

Autor:tam/gp

Źródło: PAP, TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: policja Opole