Areszt w sprawie nielegalnego składowania chemikaliów. Kilkadziesiąt beczek z trucizną

TVN24

Na miejscu pracował zespół chemikówTVN24 Wrocław
wideo 2/2

Policja zatrzymała 35-letniego mieszkańca województwa śląskiego, który jest podejrzany o nielegalne składowanie odpadów chemicznych w Dąbrowie pod Opolem. W magazynie strażacy znaleźli kilkadziesiąt beczek, między innymi z trującą cieczą.

W czwartek straż pożarną i policję poinformowano o znalezieniu w magazynach w Dąbrowie pod Opolem beczek z nieznaną substancją. Na miejsce wezwano specjalistyczne, chemiczne jednostki Państwowej Straży Pożarnej.

Strażacy odkryli kilkadziesiąt nieoznakowanych zbiorników o łącznej pojemności około 50 tysięcy litrów, zawierające m.in. silne kwasy z domieszką chloru. Ustalono, że zbiorniki przywiózł na miejsce przedsiębiorca, który wynajął halę od jej właściciela.

- On zobaczył, że coś wycieka z tego magazynu. Z pracownikiem z urzędu gminy próbowali wejść do środka i zobaczyć co tam jest. Jednak coś na nich oddziaływało, szczypało po oczach. Stwierdzili, że wezwą straż, aby to zbadać - mówił w czwartek Bartosz Raniowski, rzecznik straży opolskiej.

Zarzuty i areszt

W czasie, gdy strażacy prowadzili swoją akcję, policjanci z wydziału ds. zwalczania przestępczości gospodarczej opolskiej policji rozpoczęli poszukiwania właściciela chemikaliów.

- Już po 2 dniach policjanci zatrzymali 35-letniego mieszkańca Śląska. Mężczyzna usłyszał zarzut składowania odpadów, które mogły zagrażać życiu i zdrowiu oraz środowisku. Decyzją sądu 35-latek został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące - informuje Dariusz Świątczak z biura prasowego KWP Opole.

Wstępnie koszt wywiezienia i utylizacji trucizn oszacowano na 150 tysięcy złotych. Sprawa jest rozwojowa.

Beczki składowane były w magazynie w Dąbrowie:

Mapa Targeo

Autor: ib/gp / Źródło: TVN24 Wrocław/PAP