Ponownie przeszukają miejsca, które sprawdzali już wcześniej. Wciąż nie wiadomo, gdzie jest Kacper

Aktualizacja:
Autor:
tam/gp
Źródło:
TVN24 Wrocław, PAP
Czwarty dzień poszukiwań Kacpra z Nowogrodźca
Czwarty dzień poszukiwań Kacpra z NowogrodźcaTVN24 Wrocław
wideo 2/8
TVN24 WrocławCzwarty dzień poszukiwań Kacpra z Nowogrodźca

Czwarty dzień poszukiwań czteroletniego Kacpra z Nowogrodźca (województwo dolnośląskie). Policjanci, strażacy i żołnierze sprawdzają ponownie rzekę i ogródki działkowe, na terenie których chłopiec przebywał z ojcem. Dziecko ostatni raz widziane było wieczorem 27 kwietnia w pobliżu rzeki Kwisy.

Poniedziałkowe popołudnie niemal czteroletni Kacper spędzał ze swoim ojcem na terenie ogródków działkowych, tuż obok rzeki Kwisy, w Nowogrodźcu.

Kilka minut przed 19 służby poinformowano o zaginięciu dziecka. Do akcji ruszyli policjanci, strażacy i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystano psa tropiącego i śmigłowiec, który z powietrza próbował namierzyć chłopca. Wszystko dlatego, że od początku nie było pewności, co stało się z Kacprem.

- Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć, zawiadomił policję - relacjonowała Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji. Nie wiadomo więc, czy chłopiec wpadł do rzeki, czy może niepostrzeżenie się oddalił. - Wszystko wskazuje, że oddalił się z miejsca, gdzie był z ojcem. Nie mamy jednak stuprocentowej pewności, że dziecko wpadło do wody - przyznaje Norbert Kurenda, komendant bolesławieckiej policji.

Poniedziałek: szukali mundurowi i okoliczni mieszkańcy

Strażacy szukali Kacpra na rzece. Na lądzie, początkowo wzdłuż brzegu, policjanci i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Nie natrafiono jednak na żaden ślad, trop czy dowód, który łączyłby się z tą sprawą i pomógłby odnaleźć czterolatka. Akcja na brzegu trwała także w nocy z poniedziałku na wtorek.

Szukali nie tylko mundurowi, ale też okoliczni mieszkańcy i bliscy chłopca.  - Chodziłam, szukałam wszędzie, gdzie się dało, do trzeciej rano. Mam nadzieję, że się odnajdzie cały i zdrowy. To kochane dziecko, żywy skarb. Nie wierzę, żeby sam poszedł do rzeki - mówiła pani Iwona, matka chrzestna Kacpra.

Wtorek: apel policji, kilkanaście godzin poszukiwań i postępowanie prokuratury

We wtorek strażacy wznowili poszukiwania na Kwisie. Policja poinformowała też o zatrzymaniu ojca chłopca. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary w związku z przestępstwami przeciwko mieniu. Na jaw wyszło też, że w chwili zaginięcia syna mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało, że w organizmie miał wtedy 0,7 promila alkoholu.

Policjanci zaapelowali też: "Osoby znające miejsce pobytu dziecka lub posiadające informacje, które mogą pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Bolesławcu na numer telefonu 75 6496 200 lub 201". Przypomnieli też, jak w momencie zaginięcia ubrany był Kacper. Chłopiec miał na sobie czarne spodnie bojówki, koszulkę w biało-czerwone paski z Myszką Miki i szare sportowe buty.

We wtorek służby powiększyły też teren poszukiwań. W sumie przeszukały niemal 500 hektarów w promieniu siedmiu kilometrów od miejsca, w którym Kacper był widziany po raz ostatni. Dziecka szukało w sumie kilkaset osób. Jednak ani apele, ani kilkanaście godzin poszukiwań nie przyniosły przełomu. Nadzieję, jak mówił Mariusz Ciarka, rzecznik komendanta głównego policji, daje to, że "chłopiec lubi się chować i siedzieć cicho, aby nikt nie mógł go znaleźć".

4-letni Kacper z Nowogrodźca jest poszukiwany od 27 kwietnia. Materiał Faktów TVN
4-letni Kacper z Nowogrodźca jest poszukiwany od 27 kwietnia. Materiał Faktów TVN4-letni Kacper z Nowogrodźca jest poszukiwany od 27 kwietnia. Materiał Faktów TVNFakty TVN

Policjanci podkreślali też, że trwa weryfikacja każdej pojawiającej się w sprawie informacji. - Żaden ze scenariuszy nie został wykluczony. Jest kilka hipotez, ale za wcześnie, by mówić, która z nich jest najbardziej prawdopodobna - przekazał Wojciech Jabłoński z biura prasowego dolnośląskiej policji.

Swoje hipotezy ma też prokuratura, która wszczęła postępowanie w sprawie narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nikomu tego dnia nie przedstawiono zarzutów.

Środa: najlepsi policyjni płetwonurkowie sprawdzali rzekę

W środę około godziny ósmej rano poszukiwania zaginionego Kacpra wznowiono. Akcja była skoncentrowana na przeszukiwaniu wcześniej trudno dostępnych miejsc na rzece. W działania poszukiwacze włączyli się kontrterroryści policyjni z całej Polski, specjalizujący się w poszukiwaniach podwodnych.

- Najlepsi policyjni płetwonurkowie przyjechali na miejsce i będą przeczesywać koryto rzeki. Chcemy wnikliwie i bardzo szczegółowo przejrzeć każdy zakątek, który do tej pory był niedostępny. Chcemy je sprawdzić, by zweryfikować informacje, które do nas napływają - przekazywała Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji. I podkreślała, że jednocześnie wciąż będą prowadzone działania na brzegu.

We wsi cały czas niepewność. Pani Iwona, matka chrzestna chłopca przekonuje, że musi się znaleźć cały i zdrowy. - Na pewno jest przestraszony, boi się, chciałby wrócić do najbliższych, szczególnie do rodziców - twierdziła kobieta.

- Nie wiem, co mam myśleć na ten temat. Mam nadzieję, że się znajdzie - dodała.

Matka chrzestna: na pewno jest przestraszony
Matka chrzestna: na pewno jest przestraszonyPani Iwona, matka chrzestna chłopca przekonuje, że musi się znaleźć cały i zdrowy. - Na pewno jest przestraszony, boi się, chciałby wrócić do najbliższych, szczególnie do rodziców - twierdzi kobieta.TVN24 Wrocław

Zarzuty dla ojca Kacpra

Do prokuratury doprowadzono 34-letniego Rafała B., ojca Kacpra. Mężczyzna usłyszał tam zarzut.

- Jest podejrzany o narażenie małoletniego na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Złożył wyjaśnienia, ale nie zdradzamy ich treści - mówił Tomasz Czułowski z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. I dodaje, że za brak odpowiedniej opieki nad dzieckiem grozi do pięciu lat więzienia.

W sprawie przesłuchano między innymi matkę zaginionego Kacpra i znajomego, Rafała B., który przebywał z nim na terenie ogródków działkowych.

- W tym momencie okoliczności wskazują na to, że ojciec nie upilnował syna, który znajdował się pod jego opieką - przekazał prokurator.

Rodzice matki chłopca mówią, że "niemożliwe, żeby ojciec mógł zrobić krzywdę dziecku". - Mamy cały czas nadzieję, że dziecko żyje. Jeżeli nie ma go w wodzie, to znaczy, że żyje - mówił pan Jan.

Dziadkowie dziecka uważają, że ojciec nie mógł zrobić mu krzywdy
Dziadkowie dziecka uważają, że ojciec nie mógł zrobić mu krzywdyRodzice matki chłopca są przekonani, że ojciec nie mógł zrobić krzywdy dziecku. - Mamy cały czas nadzieję, że dziecko żyje. Jeżeli nie ma go w wodzie, to znaczy, że żyje - mówi pan Jan.TVN24

Czwartek: ponownie sprawdzają miejsca sprawdzone już wcześniej

Czwartek to kolejny dzień poszukiwań Kacpra. Akcję rozpoczęto około godziny 9. - Dzisiaj ponownie przeczesujemy teren rzeki, ale też dodatkowo tereny ogródków działkowych i tereny pobliskie. Poziom wody został znacznie obniżony po to, by policyjni płetwonurkowie mieli łatwiejszy dostęp do tego, co znajduje się w korycie rzeki - przekazała rzeczniczka bolesławieckiej policji. I zaznaczyła, że wiele z czynności jest powtarzanych, bo "przyroda odkrywa nowe rzeczy". W czwartek w pierwszej kolejności płetwonurkowie sprawdzają odcinek rzeki od Nowogrodźca do Parzyc. Niewykluczone jednak, że później akcja przeniesie się na inne części Kwisy. Policjantom wciąż pomagają psy. Jak powiedziała Kublik-Rościszewska, to właśnie czworonogi zaznaczyły teren i to na podstawie tego wyznaczono miejsca, od którego powinny zacząć się poszukiwania. - Nie wykluczamy żadnego ze scenariuszy. Cały czas sprawdzamy informacje, które do nas napływają z różnych stron całej Polski. Ludzie dzwonią, chcą pomóc - podkreśliła policjantka. Jednak zaznaczyła, że z dotychczasowych ustaleń "bardzo prawdopodobne jest, że chłopczyk mógł wpaść do wody".

Kacper po raz ostatni widziany był w NowogrodźcuGoogle Maps

Autor:tam/gp

Źródło: TVN24 Wrocław, PAP

Źródło zdjęcia głównego: policja Bolesławiec, TVN24 Wrocław

Pozostałe wiadomości