Okna w szpitalu wiązali bandażami. Wolontariusze ruszyli na pomoc

Wrocław

Katarzyna Sosulska | Fakty OnlineWolontariusze z całej Polski pomagają w wymianie okien wrocławskiej Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej

Stare okna uszczelniane bandażami lub papierem toaletowym, niedomykające się drzwi, wiatr hulający po korytarzach, a w zimnych salach mali pacjenci. To nie migawka z kraju z kraju Trzeciego Świata, tak wygląda Klinika Chirurgii i Urologii Dziecięcej we Wrocławiu. Ale już wkrótce ten smutny widok przejdzie do historii, bo sprawy wzięli w swoje ręce wolontariusze. Wymianie starych okien w szpitalu przyglądała się reporterka "Faktów Online".

- Warunki są tragiczne - przyznaje Anna Mróz, mama jednej z małych pacjentek wrocławskiej Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej.

- Okna mają z 50 lat, są aluminiowe i powyginane. Niektóre się nie domykają, dlatego są wiązane na bandaże albo zaklejane na stałe - dodaje Artur Fedoczyński, koordynator wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Gołym okiem widać, że placówka potrzebuje generalnego remontu. Ale na to nie ma pieniędzy. Dlatego wolontariusze wzięli sprawy w swoje ręce. Do tej pory wymieniono kilka okien, ale już kilkadziesiąt kolejnych czeka na swoją kolej.

Wolontariusze z całej Polski

Pomysłodawcą akcji jest Stowarzyszenie dla Rozwoju Chirurgii Dziecięcej. Patronat honorowy objęła WOŚP. Z pomocą małym pacjentom przyszli dorośli z całej Polski. By zaoszczędzić pieniądze, wolontariusze przejęli role robotników i sami wymieniają nowe okna.

- Chcemy przeprowadzić generalny remont. Na dobry początek udało się kupić okna dzięki sponsorom, z rabatem - relacjonują. - Każda para rąk się przyda. Chcemy po prostu pomóc dzieciakom - zachęcają.

I choć jest dużo kurzu, wiercenia i stukania, to dzieci są wdzięczne. - Przydałby się jeszcze inny kolor ścian - mówiła reporterce "Faktów Online" Karolina, jedna z małych pacjentek.

Nie tylko wymiana okien

Dzięki społecznej akcji "Uśmiechnij dziecko" być może uda się poprawić warunki leczenia maluchów. Dalej zbierane są pieniądze. - Do zakończenia remontu mamy jeszcze daleko. Ale nikt nawet nie wątpi w to, że jest warto - mówi jeden z wolontariuszy.

- Ludzie zastanawiają się, jak to możliwe, że każdy przychodzi, pracuje za darmo i nic nie bierze. Ale satysfakcja jest tak wielka, że nie da się tego opisać słowami - kwituje Artur Fedoczyński, koordynator wolontariuszy WOŚP.

MATERIAŁ POCHODZI ZE STRONY FAKTÓW ONLINE

Autor: balu/b / Źródło: TVN 24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: Fakty Online | H.Szuberski, D.Wudniak