W środę około godziny 18 ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej otrzymali zgłoszenie o zwłokach dryfujących w Zalewie Mietkowskim.
Na miejscu byli już ratownicy, którzy od kilku dni prowadzili akcję poszukiwawczą zaginionego młodego mężczyzny. Ciało zostało wyciągnięte z wody i zabrane przez służby.
- To 19-latek poszukiwany od kilku dni, który przebywał tam z grupą innych obywateli Ukrainy. Niestety nie uratował się w związku z nagłym załamaniem pogody - poinformował komisarz Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Jego ciało zostanie skierowane na sekcję zwłok. Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura, która ma ustalić dokładną przyczynę śmierci.
Tragedia na Zalewie Mietkowskim
Do zdarzenia doszło w sobotę, 20 czerwca około godziny 18.45. Ratownicy otrzymali wtedy zgłoszenie o dwóch osobach, które wpadły do wody i miały tonąć. Po dotarciu na miejsce ustalono, że zaginął młody mężczyzna. Jego trzech znajomych znajdowało się już na brzegu i było pod opieką służb.
Z ustaleń wynika, że grupa korzystała z desek SUP. Dwie osoby nie zdążyły wrócić przed gwałtownym załamaniem pogody. Żadna z nich nie miała kamizelki ratunkowej.
Jedną z osób udało się wcześniej uratować. Druga - jak potwierdzono w środę - nie przeżyła.