Wrak auta znaleziono kilka godzin po wypadku. W środku ciała dwóch nastolatków

TVN24 | Wrocław

Autor:
mi,
tam
Źródło:
TVN24 Wrocław
Do wypadku doszło w Lubinie przy ulicy GajowejGoogle Earth
wideo 2/3
Google EarthDo wypadku doszło w Lubinie przy ulicy Gajowej

Prokuratura i policja z Lubina (województwo dolnośląskie) wyjaśniają, jak doszło do wypadku, w którym zginęli 18- i 19-latek. Wrak auta, którym jechali, znaleziono kilka godzin po zdarzeniu. Jeden z nastolatków 1,5 tygodnia wcześniej odebrał prawo jazdy.

Auto znaleziono w środę rano przy ulicy Gajowej w Lubinie niedaleko ogródków działkowych, pomiędzy drzewami. W środku znajdowały się dwa ciała. Jak mówi Magdalena Serafin, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lubinie, ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia - po którym auto stanęło w płomieniach - doszło kilka godzin wcześniej. - Z nieustalonych wciąż przyczyn kierujący fiatem stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, a następnie doszło do zapalenia się samochodu - relacjonuje prokurator. I dodaje, że w zdarzeniu zginęli 18- i 19-latek. OGLĄDAJ TELEWIZJĄ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Sprawdzą, jak i kiedy zginęli nastolatkowie

Biegły wstępnie ocenił, że nastolatkowie najprawdopodobniej zginęli na miejscu w wyniku obrażeń, jakie odnieśli w wypadku. - Jednak konieczne będą dalsze badania, które dadzą nam odpowiedź na pytanie, czy to rzeczywiście obrażenia po wypadku były bezpośrednią przyczyną zgonu, czy może do śmierci mężczyzn doszło na skutek pożaru pojazdu - precyzuje Serafin. Tożsamość ofiar wypadku została wstępnie potwierdzona przez ich rodziny, ale śledczy - by mieć pewność, kto zginął - będą musieli przeprowadzić badania DNA. Wiadomo, że jeden z nastolatków 1,5 tygodnia wcześniej odebrał prawo jazdy. Na razie jednak nie wiadomo, który z nich siedział za kierownicą. To ma wyjaśnić śledztwo.

Samochód z dwoma ciałami w środku znaleziono przy ulicy Gajowej w LubinieGoogle Maps

Autor:mi, tam

Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: Małopolska policja