Wracali z urodzin. 10-latka nie żyje, młody kierowca ma usłyszeć zarzut

TVN24

Po zderzeniu samochód wpadł do rowulca.pl
wideo 2/3

Nawet osiem lat więzienia może grozić 19-latkowi, który w sobotę - według śledczych - spowodował śmiertelny wypadek. Zginęła w nim 10-letnia dziewczynka, a 11-latka została ciężko ranna. Okazało się, że młody kierowca odwoził dziewczynki z imprezy urodzinowej do domu. Sam 19-latek nadal nie odzyskał przytomności. Kiedy tylko jego stan się polepszy, prokuratura ma ogłosić mu zarzut.

W sobotę, około godziny 19.30, na ulicy Jaworzyńskiej w Legnicy fiat punto wpadł w poślizg i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam zderzył się czołowo z busem, a następnie wpadł do przydrożnego rowu.

W wypadku zginęła 10-letnia dziewczynka. Mimo błyskawicznie podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. Za kółkiem siedział 19-letni, niedoświadczony kierowca. W szpitalu przeszedł operację, po której nadal nie odzyskał przytomności.

Samochodem jechała także 11-letnia dziewczynka, która walczy o życie na oddziale intensywnej opieki medycznej. Jej stan - zdaniem lekarzy - jest skrajnie ciężki.

Tragiczny powrót z urodzin

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Legnicy. Znamy pierwsze ustalenia śledczych.

Wszyscy podróżujący fiatem wcześniej brali udział w imprezie urodzinowej zorganizowanej pod Jaworem. Jubilatką była krewna 19-latka. Po przyjęciu chłopak został poproszony o odwiezienie trzech koleżanek do domu. Pierwsza wysiadła wcześniej, zanim doszło do wypadku. Pozostałe dwie - 10 i 11-latka - miały dotrzeć do Legnicy. Tragedia wydarzyła się na wjeździe do miasta.

Tego zimnego wieczora na ulicach było ślisko, wcześniej padał deszcz. Śledczy badający sprawę uważają, że młody kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków.

- Zostało wydane postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu umyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego, w wyniku czego jedna pasażerka zmarła, a inna doznała ciężkich obrażeń ciała. Jak tylko stan mężczyzny pozwoli na wykonanie z nim czynności procesowych, zarzut ten zostanie mu ogłoszony - mówi Radosław Wrębiak, Prokurator Rejonowy w Legnicy.

19-latkowi grozi do ośmiu lat więzienia. Śledczy nadal czekają na wyniki badań jego krwi. Jeśli okazałoby się, że prowadził pod wpływem alkoholu bądź środków psychoaktywnych, wówczas zagrożenie karą rośnie do 12 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło na wjeździe do Legnicy:

Mapa Targeo

Autor: ib/ ks / Źródło: TVN24 Wrocław