Nielegalny biwak w parku narodowym zakończony mandatami

Wrocław

A. Pawlukiewicz | TVN24 WrocławNielegalny biwak na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego

Płonące ognisko, rozbite namioty i biwakowy rozgardiasz - taki widok, w trakcie majówki, zastali pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego. Obóz rozbito poza szlakiem. Jego uczestnicy zostali ukarani mandatami. A przedstawiciele KPN pytają: Dlaczego w tak szczególnych miejscach muszą dziać się takie historie?

Na facebookowym profilu Karkonoskiego Parku Narodowego opublikowano trzy zdjęcia. Na pierwszym z nich widać dwie osoby krzątające się tuż obok rozstawionych wśród drzew namiotów, ognisko się jeszcze dymi, a wśród pni drzew widać siekierę. Widoczny jest dość duży nieporządek. Na kolejnej fotografii uwieczniono kolejnych uczestników biwaku, jest też strażnik parkowy. Trzecie zdjęcie to rozstawiony poza szlakiem namiot.

Biwakowicze zostali ukarani mandatami. Musieli też posprzątać zajęty przez siebie terenKarkonoski Park Narodowy

"Pomysł na majówkę"

"Pomysł na majówkę, ekscytującą, inną niż wszystkie, niepowtarzalną i tak egoistyczną" - czytamy na portalu społecznościowym. Dlaczego sprawa tak zdenerwowała przedstawicieli KPN? Po pierwsze dlatego, że zgodnie z przepisami na terenie parku nie wolno biwakować i schodzić z wytyczonych szlaków. Po drugie, od 1 kwietnia - z uwagi na okres godowy cietrzewi - zamknięto niektóre ze szlaków.

Wyłączone z ruchu odcinki szlaków oznaczone są specjalnymi tablicami. Z kolei część szlaku niebieskiego jest zamknięta ze względu na ochronę sokoła wędrownego. Wtargnięcie na te wyłączone z ruchu trasy to niszczenie przyrody.

Poszedł za zapachem dymu

Jak pracownikom parku udało się trafić na ślad nielegalnych biwakowiczów? - Jeden z pracowników czuł dym wydobywający się z okolicy. Zastanawiał się, co może być źródłem. Zszedł w to miejsce i natknął się na grupę biwakujących osób - relacjonuje Dariusz Kuś, główny specjalista ds. ochrony przyrody w KPN. I dodaje, że turyści założyli obóz w miejscu, gdzie żyją cietrzewie. Na terenie, który w tym czasie nie jest odwiedzany nawet przez pracowników parku. - Sześć osób biwakowało, paliło ognisko, dosyć duża ilość porozrzucanych śmieci. Niezbyt ciekawie to wyglądało - podkreśla Kuś.

Sześcioro uczestników biwaku miało stwierdzić, że informację o możliwości rozbicia namiotów na terenie parku znaleźli w internecie. Zostali ukarani mandatami i musieli posprzątać teren. Przedstawiciel parku nie ukrywa oburzenia zachowaniem turystów. - Proszę sobie wyobrazić, że rozstawiamy namioty na środku Wawelu. Wprawdzie park narodowy to nie wytwór rąk ludzkich, ale także nasze dziedzictwo narodowe - zaznacza Kuś.

Jeden z namiotów rozbitych poza szlakiem, na terenach zajmowanych przez cietrzewieKarkonoski Park Narodowy

Autor: tam//ec / Źródło: tvn24 wrocław, facebook.com

Źródło zdjęcia głównego: Karkonoski Park Narodowy