15 grudnia 2025 roku przed godziną 15 policja otrzymała informację o tym, że między ulicami Wyspiańskiego a Słowackiego w Jeleniej Górze znaleziono ciało 11-letniej Danusi. Kiedy na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego, dziewczynka już nie żyła. W związku ze śmiercią uczennicy zatrzymano 12-latkę - uczennicę tej samej szkoły, do której uczęszczała 11-latka.
Sprawą zajmuje się sąd rodzinny i dla nieletnich.
12-latka została wysłuchana przez policję. Wszystko odbywało się w ramach ustawy dotyczącej postępowania w sprawach nieletnich. Sąd zastosował wobec 12-latki środek tymczasowy. Nie podano jednak, na czym dokładnie polega. Sprawa dotyczy osoby w wieku poniżej 13 lat, więc postępowanie toczy się w sprawie demoralizacji.
Jednocześnie weryfikowane jest to, czy części odpowiedzialności za zdarzenie nie ponosi szkoła, do której uczęszczała 12-latka.
Pierwsza kontrola wykazała nieprawidłowości
Kontrola Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty w Szkole Podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze została wszczęta 15 stycznia, miesiąc po tragedii. Obejmowała ona kwestie bezpieczeństwa uczniów oraz skuteczność działań wychowawczych i profilaktycznych prowadzonych w szkole.
Podczas kontroli "ustalono, że 'Karty samooceny ucznia', stosowane przez nauczycieli jako element przyjętych w szkole rozwiązań wychowawczych, nie były wykorzystywane w sposób pozwalający na spójne i systematyczne planowanie oraz ocenę skuteczności działań wychowawczych. Nie prowadzono także pełnej dokumentacji działań podejmowanych w następstwie wyników samooceny, co utrudniało ocenę ich adekwatności i skuteczności". Ponadto wykazała łączenie przez jedną osobę funkcji wychowawcy klasy, pedagoga szkolnego i pedagoga specjalnego, co "nie sprzyjało zapewnieniu właściwej i efektywnej realizacji zadań w każdym z tych obszarów".
Po jej przeprowadzeniu mógł się do niej odnieść dyrektor szkoły. Kuratorium zaleciło m.in. wsparcie psychologiczno-pedagogiczne oraz zwiększenie nadzoru nad pracownikami szkoły przez dyrektora.
Pod lupą dyrektor i wychowawczyni 12-latki
Wobec dyrektora szkoły i nauczycielki zostały wszczęte postępowania wyjaśniające przez rzecznika dyscyplinarnego przy wojewodzie dolnośląskim. - To jest proces i on pewnie będzie trwał jakiś czas - wyjaśnia kurator Ewa Skrzywanek.
W ramach tego postępowania prowadzone będą spotkania i przesłuchania. Po nich rzecznik dyscyplinarny zdecyduje, czy w sprawie skieruje wniosek do komisji dyscyplinarnej przy wojewodzie dolnośląskim. - Jeżeli taka komisja się zbierze, przejrzy dokumenty, przesłucha taką osobę i będzie podejmowała decyzję. Mamy kary od nagany do wydalenia z zawodu nauczycielskiego na pewien okres albo na stałe - tłumaczy kurator oświaty.
Jak przypomniała, obowiązkiem dyrektora jako organu nadzorującego pracę szkoły jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania szkoły, założeń psychologiczno-pedagogicznych oraz wsparcie całego procesu edukacyjnego.
Nauczycielka, wobec której wszczęto to postępowanie, to wychowawczyni klasy, do której chodziła 12-latka zatrzymana po zabójstwie. Była jednocześnie wychowawcą klasy, pedagogiem szkolnym i pedagogiem specjalnym. - Stąd też nasze zastrzeżenia, że łączenie tychże funkcji, jakże ważnych i obciążających, nie powinno mieć do końca miejsca. Mamy wrażenie, że zostało tutaj to nadmiarowo przydzielone - powiedziała Skrzywanek.
Kurator nie może ujawnić, co zawierała karta samooceny zatrzymanej za zabójstwo 12-latki. - Jeżeli były niepokojące informacje, jak w każdej ankiecie, powinien być powołany zespół czy grupa, która będzie pracowała z tą klasą. Uważamy, że tutaj pewne rzeczy być może nie zostały dostrzeżone odpowiednio wcześnie. Stąd też te zalecenia, które się pojawiają, że tutaj nadzór dyrektora nad pracownikami szkoły powinien być po prostu większy. Przeciążenie być może wieloma funkcjami nauczycielki też spowodowało pewne niedopełnienie swoich obowiązków - mówi Skrzywanek.
"Będzie rekontrola"
Na przełomie maja i czerwca kuratorium zamierza sprawdzić realizację tamtych zaleceń. - To będzie rekontrola, czyli odniesienie się do zaleceń czy dyrekcja szkoły zrealizowała te zalecenia. Po tragedii dyrektor szkoły przebywał na dłuższym zwolnieniu, więc za realizację tych zaleceń odpowiedzialny był wicedyrektor pełniący funkcję zastępcy - mówi Ewa Skrzywanek, Dolnośląska Kurator Oświaty.
Po tragedii w Jeleniej Górze kuratorium zaapelowało do organów prowadzących szkoły na terenie Dolnego Śląska, by zastanowiły się, w jaki sposób wspierają szkoły i ich dyrekcje szkół, czy jest odpowiednia liczba godzin pracy wsparcia psychologiczno-pedagogicznego. - Ma to potem ogromny wpływ na funkcjonowanie uczniów i dzieci - podkreśla Skrzywanek.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, TUTAJ znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.