Naukowcy potwierdzili, kto napisał historyczny dokument. "Nogi się pode mną ugięły"

TVN24

Historycy potwierdzili: Bolesław Kominek autorem listu do biskupów niemieckichD. Stanisławski | TVN24 Wrocław
wideo 2/2

"Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - od lat przypuszczano, że to słynne zdanie z orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich zostało nakreślone ręką arcybiskupa Bolesława Kominka. Po 10 latach poszukiwań badaczom z Wrocławia udało się odnaleźć rękopis dokumentu z 1965 roku. Tym samym ostatecznie potwierdzili autorstwo historycznych słów.

List biskupów polskich do niemieckich uważany jest za jeden z najistotniejszych elementów pojednania polsko-niemieckiego, do którego doszło po drugiej wojnie światowej. Podpisało go 34 duchownych z Polski. Tekst orędzia nie jest nowością. Był opublikowany i powszechnie znany. - Jednak nikt nie przeprowadzał kwerend archiwalnych związanych z okolicznościami powstania tego tekstu - podkreśla dr Wojciech Kucharski z Ośrodka "Pamięć i Przyszłość".

Kominek, Wyszyński, Wojtyła?

Większość badaczy za autora tekstu uważało arcybiskupa Bolesława Kominka. Jednak byli i tacy, którzy twierdzili, że tekst stworzył kardynał Stefan Wyszyński. Inni z kolei uważali, że autorem orędzia był Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II.

- Nie odrzucając tych hipotez, zadaliśmy sobie pytanie o pewne materialne dowody, które potwierdzałyby to, kto sformułował treść orędzia. Maszynopisy tego nie rozstrzygają, choć znaleźliśmy taki z odręcznymi uwagami - opisuje Kucharski. I dodaje: poszukiwanie rękopisu było dla nas zadaniem badawczym. To zadanie udało się wypełnić po 10 latach wzmożonych prac.

Teczka "1965"

Badacze szukali nie tylko w Polsce. Sprawdzali też archiwa niemieckie i włoskie. - Oczywistym miejscem był Rzym. Tam przeprowadziliśmy kwerendę w bardzo wielu archiwach - przyznaje naukowiec.

Po wielu prośbach, wnioskach i zabiegach udało się otrzymać zgodę na zapoznanie się z zasobami Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie. Tam, w połowie maja, udało się odnaleźć to, na czym tak bardzo zależało zespołowi Kucharskiego. W teczce zatytułowanej "1965" były dokumenty napisane przez Bolesława Kominka. Wśród nich poszukiwany rękopis.

- To było coś niezwykłego. Nogi się pode mną ugięły, emocje były niezwykłe - podkreśla przedstawiciel ośrodka "Pamięć i Przyszłość". Zaskoczeni byli nie tylko badacze z Wrocławia, ale też rzymscy archiwiści. Bo jak mówi Kucharski "nikt nie spodziewał się, że tam znajduje się ten dokument".

Co nowego wiadomo dzięki odnalezieniu rękopisu? Przede wszystkim potwierdza on to, że autorem historycznego dokumentu był właśnie Kominek. - Ponad 80 proc. finalnej wersji powstało w jedną noc. W pierwszym rękopisie znajduje się to słynne zdanie "przebaczamy i prosimy o przebaczenie", co oznacza, że on od samego początku myślał o tym, by dokument miał taką wagę emocjonalną i etyczną - uważa naukowiec. Jego zdaniem oznacza to, że słowa nie były wynikiem kalkulacji, czy negocjacji ze stroną niemiecką. Na podstawie innych źródeł historycy ustalili też dokładne miejsce powstania tekstu. Ten został nakreślony w klasztorze sióstr elżbietanek oddalonym kilkadziesiąt kilometrów od Rzymu.

Autor: tam / Źródło: TVN24 Wrocław