W sobotę o godzinie 13.40 w Górach Izerskich, w rejonie schroniska Orle, kobieta została porażona piorunem. - Uderzył bezpośrednio w kobietę - mówi Jacek Kieżuń z karkonoskiego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
40-latka jechała na rowerze. W wyniku uderzenia piorunem jej kask został całkowicie zniszczony. U turystki doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
Na miejsce wysłano zespoły ratowników ze Szklarskiej Poręby i Świeradowa, a także zespół ratownictwa medycznego.
Świadkowie udzielili pomocy
"Gdy ratownicy dotarli na miejsce, świadkowie prowadzili już resuscytację. Nasi ludzie przejęli poszkodowaną i wdrożyli zaawansowane czynności medyczne. Walka przyniosła skutek - u kobiety nastąpił powrót spontanicznego krążenia" - informuje Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe Karkonosze.
Pacjentka została przekazana zespołowi karetki i przetransportowana do szpitala w Jeleniej Górze.
Kolejna osoba poszkodowana
Z 40-latką jechała druga kobieta, która także została porażona. - Została przetransportowana do szpitala - przekazał Jacek Kieżuń.
Ratownicy podkreślają, że kluczowa była szybka pomoc świadków. "Ich natychmiastowa reakcja i wiedza uratowały ludzkie życie. Ogromnie cieszy również fakt, że sprzęt ratowniczy dostępny w schroniskach, w tym defibrylator AED - został użyty bez wahania" - podkreślają ratownicy GOPR.