Policjanci z Wałbrzycha śmiertelnie pobili mężczyznę? "Wyszedł z komisariatu i zmarł na ulicy"

Wrocław

A. Pawlukiewicz / kpol | TVN 24 WrocławNa tym komisariacie Piotr G. miał przeżyć piekło

Zatrzymali mężczyznę na ulicy, zabrali na komisariat i tam mieli go śmiertelnie pobić. Dwóm wałbrzyskim policjantom prokuratura przedstawiła zarzuty - pobicia ze skutkiem śmiertelnym i przekroczenia uprawnień. Mężczyźni zostali zawieszeni. Grozi im do 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 9 sierpnia 2013 roku w Wałbrzychu, w komisariacie nr 5 przy ul. Andersa. Oprawcami miało być dwóch pracujących tam policjantów, a ich ofiarą 35-letni Piotr G., którego wcześniej zatrzymali za zakłócanie porządku.

Pobicie ze skutkiem śmiertelnym

Prokuratura informuje, że śledczy zgromadzili bardzo dużo dowodów, które były podstawą do przedstawienia policjantom dwóch zarzutów.

- Funkcjonariusze podejrzani są o przekroczenie uprawnień i pobicie ze skutkiem śmiertelnym - mówi prok. Ewa Ścierzyńska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy - Mężczyźni nie przyznali się i odmówili złożenia wyjaśnień - dodaje.

Ścierzyńska zaznacza, że na samym komisariacie nie było monitoringu, ale śledczy zabezpieczyli m.in. obrazy z miejskich kamer oraz billingi telefoniczne. Dowody te mają potwierdzać, że 9 sierpnia 2013 roku w wałbrzyskiej dzielnicy Biały Kamień doszło do tragicznego zdarzenia z udziałem policjantów.

Piekło na komisariacie

Tego dnia policjanci zatrzymali 35-letniego Piotra G. za zakłócanie porządku. Zabrali go na komisariat, a tam miało rozpętać się dla niego piekło.

- Policjanci wobec zatrzymanego zastosowali przemoc. Zaczęli bić mężczyznę pięściami i kopać po całym ciele - mówi Ewa Ścierzyńska.

Prokuratura przedstawia wyniki sekcji zwłok mężczyzny, która została przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu. - Wykazała, że pokrzywdzony doznał licznych obrażeń głowy i klatki piersiowej, w tym złamania dwóch żeber oraz pęknięcia śledziony powodującego krwotok do jamy brzusznej, co skutkowało jego śmiercią - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Śmierć na ulicy

Mężczyzna po pobiciu został wypuszczony na wolność, ale nie udało mu się daleko odejść i zmarł na ulicy w pobliżu komisariatu.

- Dziewiątego sierpnia, między godz. 20-21, około kilometra od komisariatu ciało pokrzywdzonego zostało zauważone przez przechodniów. Ci wezwali pogotowie. Niestety, po przyjeździe karetki lekarz stwierdził zgon - opowiada Ścierzyńska.

Trzy dni później prokuraturę zawiadomiła matka pokrzywdzonego. Jak się okazało, mężczyzna po wyjściu z komisariatu zdołał jeszcze zadzwonić do kolegów, którym opowiedział, co się stało. Nie zdołał już zadzwonić po pomoc. Prokuratura potwierdza, że mężczyzna taki telefon wykonał.

Policjanci zawieszeni

Obaj policjanci zostali zawieszeni w czynnościach służbowych. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Ich przełożeni nie chcą komentować sprawy.

- Mogę tylko potwierdzić, że faktycznie dwóch funkcjonariuszy zostało zawieszonych ze względu na prowadzone w ich sprawie postępowanie przez prokuraturę - mówi nadkom. Magdalena Korościk z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu - Chodzi o policjantów z kilkunastoletnim doświadczeniem - kończy.

Autor: nawr / Źródło: TVN 24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24 | A. Pawlukiewicz