Wrocław

57-latek po bójce ze strażnikiem i policjantem. "Zaczęli mnie bić i kopać"

Wrocław

Mężczyzna opowiada o pobiciu przez strażnika i policjanta
A.Stefańczyk | TVN24 WrocławMęzczyzna po bójce ma podbite oko

Podbite oko i siniaki na całym ciele. Tak po bójce z policjantem i strażnikiem miejskim wygląda 57-latek z Sulikowa na Dolnym Śląsku. Mężczyzna twierdzi, że został zaatakowany bez powodu. Podobnego zdania jest prokuratura, która funkcjonariuszom postawiła już zarzuty.

57-letni mieszkaniec Sulikowa został pobity 7 października. Jak twierdzi, zastał zaatakowany bez ostrzeżenia.

- Podjechał jakiś czarny mercedes, koło sklepu. Szli za jakimś chłopakiem. Podeszli i jeden uderzył mnie w twarz. Skąd mogłem wiedzieć, że to jest policjant, czy ochroniarz. Oddałem i od tego zaczęła się walka - opowiada Kazimierz Włosek.

Zdaniem prokuratorów, w bójce brał udział strażnik miejski z Sulikowa oraz policjant z Bogatyni. Obaj byli po służbie.

- Jeden z nich musiał mnie przewrócić. Potem zaczęli mnie bić i kopać. Pamiętam, że córka wyskoczyła i zaczęła krzyczeć "czemu bijecie mojego tatę?". Uciekłem i od tyłu przyszedłem zakrwawiony do domu. Później przyjechała karetka i policja. Zabrali mnie do szpitala - dodaje Włosek.

"Chcieli pozabijać wszystkich"

Mężczyzna twierdzi, że na dwie minuty stracił przytomność. Bijatykę skończył z podbitym okiem, złamanym nosem i siniakami na całym ciele. Według jego brata, zarówno policjant jak i strażnik byli bardzo agresywni.

- Ich się nie dało odgonić. Dobrze, że tu byłem, bo by mi brata zabili, a oni mają chyba nas pilnować, a nie bić. Wyglądało to tak, jakby chcieli pozabijać wszystkich w Sulikowie - wspomina Andrzej Włosek.

Paweł R., 28-letni policjant oraz Marek S., 34-latek ze straży miejskiej usłyszeli już zarzuty udziału w bójce i narażenia życia lub zdrowia 57-latka. Grozi im do 5 lat więzienia.

- Zarzucono im popełnienie przestępstwa umyślnego, czyli świadomie zaatakowali człowieka - tłumaczy Dariusz Kończyk z prokuratury w Zgorzelcu.

Zawieszeni w obowiązkach

Strażnik miejski jest na zwolnieniu lekarskim. Jeśli zechce wrócić, zostanie zawieszony na czas postępowania. - Nie jest to jednoznaczne z wydaleniem, bo na razie usłyszał zarzuty, a nie wyrok - komentuje Dominik Kowalczyk, zastępca komendanta straży miejskiej w Bogatyni.

Dodaje też, że ze strażnikiem nie było do tej pory żadnych kłopotów. - Wykonywał swoje obowiązki w sposób bardzo doby. Wykazywał się zaangażowaniem i wysoką kulturą osobistą. Nie ukrywam, że postępowaniem tego strażnika i tym zdarzeniem jestem zaskoczony - dodaje .

Zawieszony i odsunięty od czynności służbowych został też policjant.

- Jeżeli zarzuty stawiane funkcjonariuszowi się potwierdzą zostanie on natychmiast wydalony ze służby w policji - zapowiada Antoni Owsiak, rzecznik policji ze Zgorzelca.

Strażnik i policjant usłyszeli już zarzuty pobicia
Strażnik i policjant usłyszeli już zarzuty pobiciaA.Stefańczyk | TVN24 Wrocław

Do pobicia doszło w Sulikowie

Mapa Targeo

Autor: ansa / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości