Siedział na przyczepie, ta się przewróciła i przygniotła go. 10-letni chłopiec zginął

TVN24

Nie żyje 10-letni chłopiec przygnieciony przez przyczepę ze zbiornikiem wodnymD. Stanisławski | TVN24 Wrocław
wideo 2/2

Tragiczny wypadek w Pieńsku (Dolnośląskie). 10-latek jechał na przyczepie ciągnika prowadzonego przez swojego ojca. W pewnym momencie przyczepa przewróciła się i przygniotła dziecko. Chłopcu nie udało się pomóc. Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór na terenie Pieńska. Około godziny 20 policjanci zostali poinformowani o tym, że przyczepa traktora przygniotła dziecko.

- Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu wynika, że 37-letni kierujący jechał ciągnikiem do którego podczepiona była przyczepa. Na niej znajdował się zbiornik wodny, przypominający beczkę, a na nim siedział 10-letni syn mężczyzny - relacjonuje podkom. Agnieszka Goguł z policji w Zgorzelcu.

Gdy 37-latek chciał zawrócić doszło do wypadku. Przyczepa przewróciła się na nierówności i przygniotła dziecko. Do akcji ruszyli strażacy, którzy przy pomocy sprzętu hydraulicznego podnieśli zbiornik i wyciągnęli 10-latka. Dziecka, pomimo reanimacji, nie udało się uratować. Na miejscu był śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jednak odleciał pusty.

Prokuratura sprawdza jak doszło do wypadku

Ojciec chłopca - w momencie zdarzenia - był trzeźwy. Wiadomo, że zbiornik, który znajdował się na przyczepie miał posłużyć do wypompowania wody z basenu.

Okoliczności tego, co się stało bada teraz policja i prokuratura. - Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym - informuje Tomasz Czułowski z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Do zdarzenia doszło w Pieńsku:

Mapa Targeo

Autor: tam/gp / Źródło: TVN24 Wrocław